1. Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Rejestracja otworzy przed Tobą drogę do zupełnie nowego, dzikiego świata motoryzacji!
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusji.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

    Usuń ogłoszenie

Kupiłem minę- co teraz?

Dyskusja w 'Przepisy i prawo' rozpoczęta przez użytkownika MotoFan, 12-07 17.

  1. MotoFan

    MotoFan Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    16-03 16
    Postów:
    240
    Docenione treści:
    22
    Miasto:
    Rzeszów
    Adres strony:
    Kupiliśmy z bratem motocykl.
    Od początku są problemy z odpalaniem. Tak jakby nie działało ssanie. Trzeba było trzymać gazem żeby nie zgasł. Pomiar kompresji. 3 i 9. Odpaliliśmy na jednym a w drugim manometr. Wydmuchał 6, dlatego w miarę jezdzi.

    Minął zaledwie tydzień. Sprzedający twierdzi, że moto jezdzi OK więc wszystko jest OK. Kasy nie ma zamiaru oddać.

    Mogą to być za ciasne zawory, albo cała głowica do śmieci.
    Jak do dalej ugryzc?
     
  2. MTM

    MTM Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    11-08 14
    Postów:
    2 549
    Docenione treści:
    380
    Miasto:
    Gdzieś niedaleko
    Istnieje coś takiego jak rękojmia.
    A jak masz w umowie, że stan Ci znany, to ręka w nocniku... Wiedziałeś co kupiłeś więc się bracie męcz i płać i płacz...
     
    samspec13 lubi to.
  3. MotoFan

    MotoFan Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    16-03 16
    Postów:
    240
    Docenione treści:
    22
    Miasto:
    Rzeszów
    Adres strony:
    No nie mogłem "zobaczyć kompresji"

    Zapis o którym mówisz nie wyłącza prawa do rękojmi.
     
  4. dejot43

    dejot43 Gaduła

    Online
    Dołączył:
    2-10 15
    Postów:
    1 711
    Docenione treści:
    229
    Miasto:
    Olsztyn
    Jak nie masz wiedzy, to się bierze kogoś kumatego na zakupy.
     
  5. MotoFan

    MotoFan Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    16-03 16
    Postów:
    240
    Docenione treści:
    22
    Miasto:
    Rzeszów
    Adres strony:
    O co ja pytam??

    Moto ciepły odpalał normalnie. Jezdzi normalnie. 170 idzie.
    Już widzę jak byś to wyłapał.
     
  6. dejot43

    dejot43 Gaduła

    Online
    Dołączył:
    2-10 15
    Postów:
    1 711
    Docenione treści:
    229
    Miasto:
    Olsztyn
    Jednak po czasie wyłapałeś... Dla speca od motocykli zero problemu ... Jak się kupuje jakikolwiek pojazd z silnikiem , przed odpaleniem wystarczy pomacać ,czy ciepły ;)
     
  7. komar200

    komar200 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    25-01 16
    Postów:
    651
    Docenione treści:
    45
    Miasto:
    grudziadz
    Każda maszyna ma swojego klienta, kupiłeś motor nie sprawdzając nic poza tym że idzie 170 to do kogo masz pretensje zapewne podpisałeś że zapoznałeś się że stanem technicznym najarany i teraz są tego efekty.
     
  8. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    4 965
    Docenione treści:
    1 186
    Miasto:
    Wysoka
    ...
     
    Ostatnio edytowano: 12-07 17
  9. MotoFan

    MotoFan Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    16-03 16
    Postów:
    240
    Docenione treści:
    22
    Miasto:
    Rzeszów
    Adres strony:
    Co za ludzie. Stan nie wzbudzał podejrzeń. Odpalał prawidłowo. Obroty trzymał równe. Wolne ok. Moc ok. Hałasów z silnika żadnych.
    Że był ciepły to wiem. Wpadłem na to żeby sprawdzić przed odpalanie. Nie tylko z was takie pożalsięboże bystrzaki.
    Miałem rozebrać na podwórku i sprawdzić ciśnienie??

    W sumie mogłem wziąć któregoś z was i byś cię się zorientowali.
     
    Edytowano przez moderatora: 13-07 17
  10. komar200

    komar200 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    25-01 16
    Postów:
    651
    Docenione treści:
    45
    Miasto:
    grudziadz
    Prawnie, to tylko droga sądową z powództwa cywilnego jeżeli sprzedający się uprze na swoje w realiach to trzy wygrane na jedną przegraną że względu na zbyt długi okres posiadania przysłowiowego kota w worku powodzenia.
     
  11. Marek_S

    Marek_S Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    10-07 12
    Postów:
    14 828
    Docenione treści:
    1 816
    Miasto:
    Sląsk
    Pięknie .. teraz pojechałeś po bandzie a strone masz ze naprawiacie motocykle :D:D:D
     
  12. WOODOO

    WOODOO Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    25-08 14
    Postów:
    216
    Docenione treści:
    30
    Miasto:
    WWA
    Proponuję żebyś się skontaktował z jakąś uczelnią prawniczą- nie wiem czy masz u siebie takową- na takiej uczelni pełnią starze bezpłatne studenci i w ramach ,,praktyk,, myślę że oni ci to wyjaśnią najlepiej.
    Miałem kiedyś podobną akcję jak twoja i tak właśnie postąpiłem. Po kontakcie z ,,cwaniakiem,, i wyjaśnieniu mu językiem prawniczym o co kaman okazało się, że rękojmia jednak jest ,,uwzględniona,,:D
    Pomimo tego, że masz na każdej umowie formułkę o ,,wiedzy o stanie pojazdu,, itp to jest jeszcze pojęcie ,,wada ukryta,, lub ,,celowe zatajenie,, są to pojęcia dosyć szerokie:D

    Tak na marginesie znajomość prawa jest przydatna w Polsce kraju (raju) różnej maści ,,januszy cebulaków byznesmenów,,:confused:
     
  13. Marek_S

    Marek_S Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    10-07 12
    Postów:
    14 828
    Docenione treści:
    1 816
    Miasto:
    Sląsk
    A ty myślisz ze na świecie są inne prawa i nie ma cebulaków ? Zawsze myslimy ze jesteśmy pępkiem świata i u nas jest najgorzej .:p:D:D:D
     
  14. WOODOO

    WOODOO Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    25-08 14
    Postów:
    216
    Docenione treści:
    30
    Miasto:
    WWA
    Oczywiście Marku, że są inne prawa:D
     
  15. Zimoon

    Zimoon Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    28-02 15
    Postów:
    923
    Docenione treści:
    114
    Miasto:
    Gdańsk
    Zaproś rzeczoznawcę, zapłać mu, zaproś mechanika, niech przy rzeczoznawcy rozbierze silnik, zrobi zdjęcia opisze uszkodzenia i wysnuje swoje wnioski które będziesz już znał podczas oględzin. W sensie ewidentnie zabity motor usterka nie mogła powstać od momentu zakupu. Lub też inaczej. Z pozytywną dla ciebie opinią idziesz do prawnika, on pisze papierek do poprzedniego właściciela i już. Albo zwraca wraz ze wszystkimi kosztami, albo walisz do sądu i będzie miał tych kosztów jeszcze więcej. Trzeba mieć jednakże odrobinę kasy i pewność, że ziomek nie jest "bosym antkiem".