1. Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Rejestracja otworzy przed Tobą drogę do zupełnie nowego, dzikiego świata motoryzacji!
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusji.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

    Usuń ogłoszenie

kupujemy używany silnik - co dalej??

Dyskusja w 'Pozostałe' rozpoczęta przez użytkownika Dawidek126, 10-09 17.

  1. Dawidek126

    Dawidek126 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-05 14
    Postów:
    328
    Docenione treści:
    10
    Miasto:
    Piaseczno
    witam.
    czy możecie sie wypowiedzieć co sprawdzacie jak kupujecie drugi słupek na wymiane?? przyjeżdza kurier z silnikiem i co dalej...?
    u mnie wygląda to tak: sprawdzamy szczelność komory spalania podobnym przyrządem pod kompresor z manometrem
    http://www.kangoo.pl/szukaj/szczelności+cylindra
    generalnie oglądamy silnik żeby ocenić wycieki, żadko kto zgadza się na demontaż głowicy więc wymieniamy uszczelniacze wału wałków rozrząd.... wsadzamy silnik i tyle:)
    jak to u was wygląda?? pytam bo walczymy z golfem 4 przywozili już 3 silniki... jeden miał kolizje drugi przedmuchy do skrzyni korbowej a trzeci nieszczelne wydechowe zawory.... żaden z tym sprzedawców słupków nie pozwolił na demontaż głowicy w celu naprawy np. zaworów bo z rozmowy tel wynika że jak cos będzie nie tak to oddamy mu złom i go już nie sprzeda....
    jak takie wymiany silników usprawnić ?? jak bronić się żę za tydzień przyjedzie klient i powie że bierze dużo oleju , że kopci....
    co w tym temacie mi podpowiecie??

    pozdrawiam
     
  2. WOODOO

    WOODOO Bywalec

    Offline
    Dołączył:
    25-08 14
    Postów:
    460
    Docenione treści:
    107
    Miasto:
    WWA
    1. Jeśli montujemy używkę to tylko jeśli klient sobie ją sam zamówi na swoją odpowiedzialność
    2 Standardowe sprawdzenie tak jak u ciebie (ewentualny odpał na palecie o ile jest taka możliwość) i montaż- za który tylko i wyłącznie bierzemy odpowiedzialność:D

    Myślę, że to są 2 podstawowe punkty spokojnego snu po takiej operacji:smug:
     
    adam89, mar.wo oraz Dawidek126 lubią to.
  3. Mechanika pojazdowa Gorzów

    Mechanika pojazdowa Gorzów Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    31-07 16
    Postów:
    1 176
    Docenione treści:
    176
    Miasto:
    Gorzów Wielkopolski
    Adres strony:
    Nie wiem przed czym chcesz sie bronic. Przecież to nie ty sprzedajesz silnik. Ty montujesz i twoim zadaniem jest oddać auto z przykreconymi wszystkimi srubami, bez wycieków z połączeń zewnętrznych, z wlasciwym poziomem oleju i płynów. To tyle. No chyba ze obiecujesz klientowi, ze sprawdzisz silnik przed montazem i bierzesz sobie na glowy tak trudne zadanie. Ja nie ingeruje w silniki uzywane, nie rozbieram przesadnie, ewentualnie pokrywa zaworów i miska.
    A czego sie spodziewasz po silnikach ktore maja po 15 lat i wiecej? Szukasz ideału?
     
  4. Dawidek126

    Dawidek126 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-05 14
    Postów:
    328
    Docenione treści:
    10
    Miasto:
    Piaseczno
    ideał to nowy silnik... ja bym chciał zamontować silnik który będzie służył klientowi tak samo dobrze jak poprzedni do czasu awarii. klientowi nic nie obiecuje ale klient ma na fakturze usługę i wruci do mnie a sprzedający silnik daje gw. 30 dni i tyle ....
     
  5. Mechanika pojazdowa Gorzów

    Mechanika pojazdowa Gorzów Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    31-07 16
    Postów:
    1 176
    Docenione treści:
    176
    Miasto:
    Gorzów Wielkopolski
    Adres strony:
    Ja dalej nie rozumiem. A jak klient kupi uzywany samochód , zrobisz mu podstawowy serwis to tez oznacza ze jak mu sie cos zepsuje to przyjeździe do Ciebie z reklamacja? Jak montuje uzywane silniki to piszę na fakturze ,ze silnik dostarczył klient co oznacza, ze klient odpowiada za stan techniczny silnika no bo co ja mam do tego ze klient podjął decyzję o kupnie uzywanego silnika. Chyba ze kupujesz silnik za 600, klienta kroisz 1200 i wystawiasz mu dokument 1200 plus wymiana.
     
  6. Dawidek126

    Dawidek126 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-05 14
    Postów:
    328
    Docenione treści:
    10
    Miasto:
    Piaseczno
    nic nie doliczam za silnik jeśli ja kupie bo biorę silnik na fakturę. czyli rozumiem że jak klient kupi ci silnik ty go wymienisz a za miesiąc przyjedzie że coś jest nie tak... bierze olej , kopci....to wykonujesz usługę naprawy normalnie bez żadnej reklamacji?? czy klient nie próbuje wymusić ze trzeba było sprawdzić dokładnie silnik że to twoja wina?? nigdy nie miałes takiej sytuacji??
     
  7. Tom_

    Tom_ Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    1-10 14
    Postów:
    642
    Docenione treści:
    53
    Miasto:
    Szczytno
    a co z poprzednim? stracił kompresję? Bardziej opłaca się czasem robić remont, wyjdzie 500 zł więcej ale masz PEWNOŚĆ
     
  8. Dawidek126

    Dawidek126 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-05 14
    Postów:
    328
    Docenione treści:
    10
    Miasto:
    Piaseczno
    silnik 1,4 16c akq albo aqk... taki 75kM , przypalone panewki , porysowany wał ale stuki klientowi nie przeszkadzały do nie musi nic dokładać:) przeszkadzało mu że olej ginie w oczach 800-1000km trzeba dolac około 1l a to kosztuje:) generalnie po zdjęciu pokrywy z wałkami silnik czarny przypalony jakby bez wymian oleju... po rozbiórce głowicy okazuje sie ze pierscienie zapieczone w tłokach i porysowana gładz.... szrot:)

    pierscienie tak zapieczone ze trzeba by na tokarkę i wycinać nożem bo tak nie zejdą...

    "Mechanika pojazdowa Gorzów" może moje podejscie jest kiepskie bo przerabiałem kilka takich "puszek pandory" i w jakiś sposób czułem się odpowiedzialny za całą naprawe i za ten silnik... czy to złe podejscie?? czy poprostu faktura za usługę wymiany i tyle z mojej odpowiedzialnośći... zawsze staralismy się jakoś pogodzić z niezadowoleniem klienta przez naprawę za trochę niższą cenę... może to złe rozumowanie wszak w interesach niema miejsca na sentyment ale ci klienci wracają zadowoleni na inne naprawy to tak jakby inwestycja w przyszłość ... co wy na to?? to dobre podejscie czy złe??
     
    Ostatnio edytowano: 10-09 17
  9. WOODOO

    WOODOO Bywalec

    Offline
    Dołączył:
    25-08 14
    Postów:
    460
    Docenione treści:
    107
    Miasto:
    WWA
    Po tym co tu piszesz to spuścił bym gościa na drzewo i wysłał do najbliższego ,,pana Kazia,, niech on mu wymienia ten silnik w tym szrocie:D, bo ty się narobisz chcąc dobrze a potem się nie odczepisz od tego typa, tylko będziesz mu naprawiał gruchota na wieczne reklamacje:meh: lepiej sobie czasem odpuścić:rolleyes::D
     
    adam89, eltechsam oraz Dawidek126 lubią to.
  10. Dawidek126

    Dawidek126 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-05 14
    Postów:
    328
    Docenione treści:
    10
    Miasto:
    Piaseczno
    szkoda że takie rzeczy wychodzą po czasie ...
     
  11. WOODOO

    WOODOO Bywalec

    Offline
    Dołączył:
    25-08 14
    Postów:
    460
    Docenione treści:
    107
    Miasto:
    WWA
    A to już mleko się rozlało...?:D no ale nie ma tego złego... przynajmniej będziesz miał stałego klienta...:p:rolleyes:
     
    Dawidek126 lubi to.
  12. mar.wo

    mar.wo Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    13-05 13
    Postów:
    977
    Docenione treści:
    178
    Miasto:
    Racibórz
    Adres strony:
    Każdy klient i jego sytuacja jest inna, trzeba indywidualnego podejścia ( mechanik nie psycholog ale musi być dobry w ocenie "psychologicznej" mimo wszystko a często mamy na to mało czasu ) ważne aby na 100% naszych działań 80% lub więcej dawało pozytywny efekt ekonomiczny. Wówczas jest i radość i są pieniążki. Czego sobie i Wam życzę serdecznie.
     
    david2291 i Dawidek126 lubią to.
  13. Mechanika pojazdowa Gorzów

    Mechanika pojazdowa Gorzów Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    31-07 16
    Postów:
    1 176
    Docenione treści:
    176
    Miasto:
    Gorzów Wielkopolski
    Adres strony:
    Ja nigdy nie czułem sie odpowiedzialny za czyjś silnik.

    Ogólnie bardzo chętnie wykonuje uslugi na czesciach dostarczonych przez klienta. Nawet chętnie montuje uzywane dwumasy po wcześniejszym ustaleniu po czyjej stronie jest odpowiedzialność i ogólnym odradzeniu montazu używanych części ale klient nasz pan wiec najczęściej to ja wychodzę na plus bo robie robote dwa razy oczywiście odpłatnie. Nie wchodzę tez w uklady typu posłuchania silnika przed kupnem jak jest jeszcze w aucie. Sprawa jest prosta- klient chce to niech kupuje używany silnik, placi za niego i dogaduje szczegóły.
     
    Ostatnio edytowano: 10-09 17
    Dawidek126 i mar.wo lubią to.
  14. Jarzi

    Jarzi Uczestnik

    Online
    Dołączył:
    21-04 17
    Postów:
    738
    Docenione treści:
    95
    Miasto:
    Kaczory
    Ja po kilku problemach z używanymi podzespołami przestałem bawić sie w załatwianie części. Jak chcą używane to niech sami załatwiają, nowe chętnie załatwię ja. Porostu miałem już dość z użeraniem sie z szrotami i jeżdżeniem w ta i z powrotem. Miałem sytuacje już , ze głowice do starej megany na trzy podejścia załatwiałem. Silnik po kolizji rozrządu, cieknące silniki to norma. A allegro to już wgl paranoja. Dzwonie , podaje numery części a dostaje co innego. Po wielu takich i innych sytuacjach dałem sobie spokój. Potem klient przyjeżdża i jęczy ze skoro załatwiłem, a jest zle to ktoś to musi naprawić itp, a ja w nosie mam robić za frajer przez to ze na szrocie nie wiedza co sprzedają. The best było jak szukałem altka do golfa i dopiero 4-ty był sprawny. Oczywiście resztę szrociarz wrzucił z powrotem na ta półkę z której je wziął. Teraz informuje klientów ze części używane załatwiają na wlasna rękę. Teraz założyłem silnik do galaxy i oczywiście cieknie z michy, a dzięki temu ze zalatwial go klient to mam problem z głowy. Już umówił sie na naprawę, a z szrotem szarpie sie klient. Oczywiście przed włożeniem wymieniam uszczelniacze, a w szczególności ten od strony skrzyni.
     
    Dawidek126 lubi to.
  15. Dawidek126

    Dawidek126 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    12-05 14
    Postów:
    328
    Docenione treści:
    10
    Miasto:
    Piaseczno
    dzięki wszystkim. chyba na poczatek takiej roboty potrzebna jest rozmowa z klientem i próba wyczucia co on sam myśli i czego oczekuje powiedzenie mu że gwarancja odejmuje sam montaż a nie sam silnik ( lub inną czesc używaną) tylko montaż i już, jak się zgodzi to robimy a jak nie to trudno lepiej nie zarobić jak stracic. no cóż trzeba będzie zrobić jak najlepiej nawet po kosztach i mieć nauczkę na przyszłość . dobre w tym że to "tylko " golf a nie jakiś nowszy bardziej skomplikowany pojazd.
    pozdrawiam:)
     
  16. Zimoon

    Zimoon Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    28-02 15
    Postów:
    982
    Docenione treści:
    127
    Miasto:
    Gdańsk
    silnik i skrzynie używane to tylko klienta broszka. Mogę wskazac aukcję która pasuje, mogę doradzić ale sam zakup to klient sobie organizuje. Ja za frajer robić nie bedę. Zdarzają się silniki z zaplombowanym rozrządem więc tego też nie robimy. Jeden dwa dni śmigania i wymiana jeśli jest ok. Miałem klienta co po 2 tygodniach przypomniał sobie, że miał rozrząd po przekładce zrobić;] Oczywiście czapka w górę;] Cóż. Stąd też u nas silniki się naprawia.
    Zasada jest prosta. Klienta części klienta problem, moje czeci mój problem;/
     
    Jarzi lubi to.
  17. Jarzi

    Jarzi Uczestnik

    Online
    Dołączył:
    21-04 17
    Postów:
    738
    Docenione treści:
    95
    Miasto:
    Kaczory
    ja sie ostatnio uśmiałem jak klient przywiózł silnik bez rozrządu :D
     
  18. komar200

    komar200 Bywalec

    Offline
    Dołączył:
    25-01 16
    Postów:
    924
    Docenione treści:
    107
    Miasto:
    grudziadz
    Mi klient postawił dawce w całości, po wyjęciu silnika i zdjęciu głowic na 8
    Garów brakowało 2 tłoków to dopiero cyrk .
     
  19. Jarzi

    Jarzi Uczestnik

    Online
    Dołączył:
    21-04 17
    Postów:
    738
    Docenione treści:
    95
    Miasto:
    Kaczory
    System odłączanych tłoków?
     
    Giemza lubi to.
  20. Zimoon

    Zimoon Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    28-02 15
    Postów:
    982
    Docenione treści:
    127
    Miasto:
    Gdańsk
    pytanie czy tłoki ukradli, tłoki wyparowały czy może uległy degradacji i zalegały w misce;]