1. Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Rejestracja otworzy przed Tobą drogę do zupełnie nowego, dzikiego świata motoryzacji!
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusji.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

    Usuń ogłoszenie

OPONEO

Dyskusja w 'Pogaduszki warsztatowe' rozpoczęta przez użytkownika jarkk, 10-02 17.

  1. jarkk

    jarkk Nowy

    Offline
    Dołączył:
    10-02 17
    Postów:
    12
    Docenione treści:
    3
    Miasto:
    opole
    TYTOOS - GDZIE MASZ ZAKLAD ???
     
  2. mis_jogi

    mis_jogi Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    2-10 13
    Postów:
    100
    Docenione treści:
    11
    Miasto:
    Glasgow
    Ja mam prostą zasadę. Za robotę liczę osobno i za czesci osobno. Klient dostarcza części montuje i zarabiam na montażu. Za to nie daje gwarancji na graty. Jak się zrypie to ponownie koszty demontażu i klient sam lata z częściami na reklamację. Drugi wariant to moje części i robota. Części z reguły droższe ale daje na nie gwarancję i jak coś padnie to dementuje na swój koszt i sam się szarpie ze sklepem. Oczywiście tu na częściach też zarabiam. Klient wybiera.
     
    C00li i eltechsam lubią to.
  3. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    4 930
    Docenione treści:
    1 174
    Miasto:
    Wysoka
    I to jest kwintesencja tematu. Prościej się nie da...
     
  4. tytoos

    tytoos Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    14-05 13
    Postów:
    686
    Docenione treści:
    49
    Miasto:
    Poznań
    doklanie - podejscie Mis-a wydaje sie byc sluszne.

    jarkk - nie mam zakladu
     
  5. jarkk

    jarkk Nowy

    Offline
    Dołączył:
    10-02 17
    Postów:
    12
    Docenione treści:
    3
    Miasto:
    opole
    temat poszedl innym torem bo mialo byc o oponeo

    wydawalo by sie ze klient ze swoim rozrzadem i swoimi oponami to to same ale jednak nie...
    ponadto klient - trzeba go szanowac ale trzeba tez pamietac ze jak przywieziony przez niego napinacz rozrzadu jebnie to i tak powie ze to mysly zle zalozyli a nie on kupil kiepska czesc zrobiac nam w kolo kiepska opinie

    tytoos - od pierwszego twojego slowa juz to wiedzialem

    dalsza rozmowa nie ma sensu kiedy przeplataja sie zwykli klienci
     
  6. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    4 930
    Docenione treści:
    1 174
    Miasto:
    Wysoka
    Dlaczego?
    Dyskutować zawsze warto. Nawet z klientami.
    Zresztą właściciel zakładu elektroniki samochodowej czy regeneracji głowic nie musi mieć chyba sprzętu do opon.
    Czy ma prawo kupić sobie nowe w swojej ulubionej hurtowni i pojechać założyć do warsztatu obok?
    Będzie wtedy klientem czy właścicielem? I co to zmienia kim by nie był?
     
  7. C00li

    C00li Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    8-05 14
    Postów:
    58
    Docenione treści:
    15
    Miasto:
    Sopot
    Adres strony:
    Tak patrzę na to wyliczenie i wychodzi, że zysk właściciela warsztatu to 34zł. Przekładka 4 opon to pół godziny, czyli na godzinę wyjdzie 68zł za bycie właścicielem (oczywiście zakładając, że 5zł uwzględnia amortyzację warsztatu).

    1. Nie mam wulkanizacji, ale mam rabaty w hurtowniach z częściami i oponiarskimi z czasów, kiedy trochę handlowałem częściami.
    2. Kupuję sobie opony sam i z podejściem niektórych to musiałbym mieć swoją montażownicę i wyważarkę. Używałbym jej kika razy w roku, więc po co ma stać? Wolę pojechać i zapłacić za usługę.
    3. Jeżeli Oponeo faktycznie nie chce Wam dać rabatów na opony, żeby sprzedać klientowi w takiej samej cenie, to może inny hurtownik to zrobi?
    4. Wolę zapłacić więcej za dobrze wykonaną usługę, zamiast mniej za bylejakość. Niestety większość naszego społeczeństwa szuka gdzie jest najtaniej, bo... poziom zamożności jest niski.
    5. Tak mi się wydaje, że próbujecie zarabiać "podwójnie" - na robocie i na częściach. Albo jesteście warsztatem albo sklepem. Oczywiście nie trzeba się przyznawać klientowi, że macie 30% rabatu na części, więc jak klient swoich nie przyniesie, to można coś dorobić. Myślę, że klient chętniej przyjdzie bez swoich części jeżeli okaże się, że na Waszych częściach całość wychodzi taniej niż gdyby on kupił swoje i przyniósł je tylko do zamontowania. Może po prostu trzeba klientów uświadamiać jakie jest ryzyko jak się przyniesione części rozsypią po tygodniu czy miesiącu.
     
    tytoos lubi to.
  8. Papandreu

    Papandreu Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    16-09 12
    Postów:
    132
    Docenione treści:
    44
    Miasto:
    Gliwice
    Wydaje się, że zysk wynosi 34 złote za pół godziny pracy. Ale........W usługach nie ma "zapełnienia" każdej godziny w 100%. Zwłaszcza w wulkanizacji poza sezonem. Koszt zakupu urządzeń też jest niemały. Przykład? Można kupić montażownicę za 6 tys. zł, można kupić montażownicę nawet za 70 tys.zł (taką też widziałem). W zasadzie koło obsłużysz i taką i taką. Ale już z bardzo niskim profilem, bądź runflatem ta za "6" nie daje rady. A kupując za kilkadziesiąt tysięcy nie będziesz brał za przekładkę 50 zł. Sorry, bo to się nigdy nie zwróci, nie mówiąc o zarobieniu na siebie.
    Wolisz zapłacić więcej za wykonaną usługę? Dobrze. Tylko 99% społeczeństwa jakoś niekoniecznie to potwierdza. Taniość, taniość i jeszcze raz taniość. Aby jakoś było. Aby jakoś jechało. Wydzwanianie i całodzienne jeżdżenie po mechanikach i sprawdzanie, gdzie jest chociażby 5 zł taniej. A nie patrzy się, że jakość wykonania usługi czasami jest diametralnie różna.
    Sprawa rabatów. Po co one są? Aby zadowolić klienta? Może jednak lepiej byłoby, aby wszystkie ceny były "w detalu" i problem automatycznie by "umarł".
    Rabaty zgodnie z ideą są wersją programu lojalnościowego hurtowni i warsztatu. Warsztat "wyrabiając" odpowiedni obrót może także w ramach współpracy "dostać" wyposażenie itp. Jakoś klient nie proponuje warsztatowi "zakupu" urządzeń, ale obsługiwany chce być "po europejsku" i odpowiednimi urządzeniami. Niektórym klientom wydaje się, że jak mechanik "bierze" kilkadziesiąt złotych za godzinę pracy zostaje już jakimś tam krezusem. A koszty utrzymania warsztatu? Koszty zakupu urządzeń? Z nieba się to nie bierze. Przykład? Koszt zakupu dobrych urządzeń do geometrii 3D wynosi około 60-70 tys. zł. Tyle, co nowy samochód średniej klasy. A klient wymaga ustawienia zbieżności za 50 zł. Bo "Panie, to przecież 15 minut!" Porażka. Odpowiedz sobie sam na tak zadane pytanie. Gdzie pojedziesz wymienić klocki hamulcowe? Do pana Kazia, który wymieni je za 50 zł poprzez "wbicie na chama" na swoje miejsce i git? Czy do pana Heńka, który co prawda ZA TO SAMO weźmie 100 zł, ale porządnie wyczyści jarzma, prowadnice, nasmaruje, posprawdza i poprawnie zamontuje? Napiszesz, że do pana Heńka, ale "portfel" świerzbi i ciągnie "instynktownie" w kierunku pana Kazia. I oto cała mentalność. A kolejna sprawa. Co z częściami, które nie będą pasowały? Warsztat zawsze jakoś się asekuruje. Zamawia 2-3 rodzaje na raz i unika niepotrzebnego przestoju. A klient? Zamawia po okazyjnej cenie "rozrządzik", bądź inne "sprzęgło" z "allegro", które "nagle" nie pasuje. I co teraz? Warsztat ma przestój stanowiska, a klient co? Bo sobie "odeśle". Tylko jak "poskładać" samochód i go wyeksmitować ze stanowiska? Nie zawsze się da. Kto zapłaci za przestój? I nie piszcie mi o dobieraniu na podstawie nr vin itp. , bo nie zawsze to ma odzwierciedlenie w realu. Sam wiem, jak to nieraz wygląda. Miało być tak, a jest inaczej. Także zanim zacznie się obrzucać mechanika g....., warto zastanowić się, że nie jest on jedynie zawistnym i pełnym potrzeby "oszukania klienta" wyrobnikiem, ale niejednokrotnie człowiekiem, który też potrzebuje "spokojnej" pracy, a nie użerania się z roszczeniowymi typami.
     
    adam89, kilex oraz Marcinezzzz lubią to.
  9. jarkk

    jarkk Nowy

    Offline
    Dołączył:
    10-02 17
    Postów:
    12
    Docenione treści:
    3
    Miasto:
    opole
    Papandreu problem lezy w tym ze ty jak widze masz swiadomosc ale niestety rozmiwamy tu z klientami jak widzisz...oni widza lepiej

    kazdz nich jest pierwszy aby opisac cie w internecie lub wystawic opinie np na fanpage jesli tylko cos mu sie nie spodoba...np taka montazownica za 6k, diagnoza komputerowa to przeciez za darmo bo na allegro kabelek kosztuje 50zl itd itd, tematow mozna by mnozyc zaden z klientow nie ma swiadomosci ze pozadny klucz ktory nie obrobi jego staych srub kosztuje 50zl/szt ale co tam u kazia w garazu obcinaja srube i zakladaja nowa gdzie na twardosc nikt nawet nie patrzy. ma byc tanio

    patrzac od str wlasciciela...trzeba bardzo dobrze oplacac prcownika zeby go motywowac do solidnej pracy tak zeby nie odwalal fuch, musi robic wolniej a dokladniej,,,ktos na to musi zarobic, trzba mu dac nowe portki a nie zadac zeby przynosil stare dzinsy z domu , trzba mu kupic dobra paste do rak jesli chce sie inwestowac w jakosc, brudnych gaci nie kaze nikomu nosic do domu i zabrudzac sobie swojej pralki, kupilem pralke itd itd itd...klient tego nie widzi i nie liczy...a koszta poboczne sa tak wysokie ze nieraz jak slysze ze ktos chce tylko zeby mu podniesc auto bo chce cos tam obejrzec od spodu to mnie drgawki biora...brama w gore wychklodzenie warsztatu auto w gore patrzenie i auto w dol brama w gore itd... koszt? dla klienta przeziec zaden ! dla nas okolo 20-30zl !

    pomijajac wszystko

    temat o oponeo...zastanawiam sie nad pwoieszeniem baneru - nier montujemy opon z oponeo...ciekawe jaki bedzie odzew miejscowych serwisow :)

    pomyslec tez trzeba o innym aspekcie

    standardowy kowalski pomyslec moze...o kurde..tak opficjalnie dali taki baner...cos musi byc chyba nie tak...lepiej nie kupujmy tam ;-) co znowu moze przelozyc sie na nasza korzysc...

    problem tkwi w garazowcach i kaziach z calym zesatawem maszyn z allegro za 15k oni zjedza gówno spod siebie i zawsze zrobia taniej...
     
    Papandreu lubi to.
  10. tytoos

    tytoos Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    14-05 13
    Postów:
    686
    Docenione treści:
    49
    Miasto:
    Poznań
    jarkk mysle ze patrzysz wylacznie 0-1-dynkowo. ale tak nie jest. owszem znajdzie sie taki klient co przyjedzie zostawi auto mowiac, ze ma byc zrobione i kasa sie nie liczy, placi i dziekuje, zdarzy sie taki co przyjedzie z wlasnymi czesciami (celowo nie pisze tylko o oponach), nie wiadomo jakiego pochodzenia mowiac ze ma byc tanio i jeszce nie bedzie chcial zaplacic, bo mu np. auto pobrudziles, ale sadze,z e 80-90% ludzi jedt po srodku.
    jeden po dwoch zdaniach bedzie przekonany, zeby jednak zrobic porzadnie, inny pozostanie przy swoim - dla przykladu wymiana sprzegla i przy okazji wymiana uszczelniacza walu. Jeden jak mu powiesz, ze uszczelniacz kosztuje 40 pln, i jezeli jeszce nie cieknie to bedzie puszczac niedlugo, bo to guma i sie zuzywa, wiec lepiej wymienic przy jednej robocie, zamiast po roku placic 40 za uszczelniacz i 400 za zrzucenie skrzyni, to powie - wymieniaj pan, inny powie, ze nie, bo mu szkoda tych 40 PLN.

    odnosze rowniez wrazenie,z e skoro ja, osobiscie nie mam warsztatu to dla ciebie nie jestem zadnym partnerem do rozmow o biznesie ogolnie, ale zauwaz,z e sa rozne biznesy i inni moga miec o wiele wieksza wiedze i doswiadczenie niz ty.

    wg mnie c00li w miare dobrze to ujal, chociaz nie zwrocil uwagi na przestoje, tzn. ze nie mozna liczyc tak jak on i przekladac to na caly miesiac.

    Jezeli uwazasz, ze stawka za twoja usluge jest za niska i nie wystarcza ci to ja podnies tak, zeby ci odpowiadala. jak stawiasz sprawe troche na ostrzu noza, ze zakladasz tylko opony kupione u ciebie to w niedlugim czasie moze sie oakzac,z e w ogole nie bedizesz mial klientow, bo swiat sie rozwija i swiadomosc ludzi dotyczaca kozystania z netu, zakupow w necie i porownywania cen rosnie.
    Co mi oferujesz jak kupuje opony u ciebie? masz je na miejscu - to zmienia zdecydowanie podejscie, ale jak dopiero zamowisz i bedzie to trwało tyle samo jak sa sobie zamowie, to nie widze dla mni, jako klienta zadnych pozytowow takiej sytuacji.
    za wygode i nie pakowanie opon do bagaznika moglbym cos doplacic, ale w rozsadnej cenie. tu wszystko zalezy od roznicy. jezeli, tak jak pisalem wczesniej, roznica bylaby powiedzmy 5 pln na oponie to machnalbym reka bo bylaby to kwota dla mnie akceptowalana, a twoj zarobek wzroslby o 50% - wg twoich wyliczen.
    natomiast jak mam zaplacic 30-50 pln wiecej za sztuke, czyli 150-200 pln za komplet wiecej to to jest dla mnie nie akceptowalne.

    co do wulkanizacji konkretnie, to chyba wszyscy zdaja sobie sprawe z tego,z e jest bardzo duza sezonowosc. jezeli w goracym sezonie chcesz wprowadzic takie ograniczenia, to mysle, ze praktycznie nie odczujesz roznicy, natomiast poza sezonem to sam sie zastanow ilu klintow masz dziennie i czy jednak nie warto ci przez te "pol godziny" obsluzyc klienta z walsnymi oponami, i skasowac za sama usluge, czy jednak wolisz posiedziec i np. ogladac tv - twoj wybor
     
  11. jarkk

    jarkk Nowy

    Offline
    Dołączył:
    10-02 17
    Postów:
    12
    Docenione treści:
    3
    Miasto:
    opole
    załoz firme - pogadamy
     
    Marcinglasgow lubi to.
  12. tytoos

    tytoos Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    14-05 13
    Postów:
    686
    Docenione treści:
    49
    Miasto:
    Poznań
    kolego jarkk - posiadam działalność gospodarczą, już przeszło 10 lat.
    Nie jest do warsztat samochodzowy, ale wierz mi, że kwesię kosztów, kalkulacji, opłacalności itp mam w małym palcu...
     
  13. greghorn

    greghorn Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-11 13
    Postów:
    1 322
    Docenione treści:
    415
    Miasto:
    Miechów
    Tak na szybko przeczytałem....
    @tytoos, tak troszkę sobie zaprzeczasz, tu piszesz że czujesz się naciągany w momencie gdy wulkanizator chce od Ciebie "dodatkową" kasę za opony kupione u niego;
    a jak @mis_jogi pisze czemu wulkanizator chce dodatkowy pieniądz (bo do tego zmierza jego wypowiedź);
    to mu przyklaskujesz:
    Przecież @mis_jogi wkładając części kupione u niego dolicza sobie marżę na nich. I co? Tu nie czujesz się oszukany?
    Jeśli chodzi o upusty na oponach dla wulkanizacji.... czyli:
    Hehehe......
    Mam kilka ciężarówek. Mniej więcej rocznie w opony do nich inwestuję jakieś 7-10 tys PLN. Biorę je w dużej hurtowni w Krakowie. Ta sama hurtownia dostarcza opony do dużego zakładu wulkanizacyjnego w okolicy. Ceny są takie same dla mnie jak i dla tego zakładu który miesięcznie kupuje u nich za więcej niż ja rocznie. Akurat rynek opon jest tak zrypany, ze nie ma sie co dziwić że u w zakładzie oponiarskim opona jest 50 PLN droższa niż na oponeo.
    5 pln na oponie? Dobra policzmy....
    4 kapcie czyli 20 złotych
    16,3 netto od tego odejmujemy 19% podatku zostaje 13,2 złotego
    pracownik na obsługę tego tematu poświeci 15 minut (zamawianie, przyjmowanie paczki, sprawdzanie zawartości, gadanie o dupie Maryny z kurierem.... itp) czyli 2.5 złotego licząc że zarabia 10 złotych na godzinę. (Przy czym nie liczę już jego ZUS-u, ale nie liczę również tego że o 19% z tych 2,5 złotego warsztat zapłaci mniejszy podatek. Przyjmijmy że się to równoważy.) Co zostaje 10,7 złotych zarobku z zainwestowanych 800 złotych bo sam pisałeś 200 złotych szt.
    A jak klient zamówi sobie jedną oponę to biorąc pod uwagę pracę pracownika pewnie warsztat jeszcze by do tego dołożył.
    Interes po ch......:D
    10 lat temu moja żona robiła w sklepie, marża sklepu na towarze wynosiła coś pomiędzy 15 a 20 %.
    200 x 15% = 30 PLN i tyle powinno być dla Ciebie akceptowalne jeśli chodzi o różnicę miedzy ceną w necie a wulkanizatorem. Na sztuce, nie na całości.
    Tak to wygląda na oponach.
    Na częściach jest może troszkę lepiej jeśli chodzi o rabaty, i nie mówię tu o rabatach w stylu Inter Cars który ma wyżyłowaną cenę dla klienta detalicznego, tylko o normalnych lokalnych sklepach.
    Tyle w kwestii wyjaśnienia.

    A co do tego żeby nie montować opon czy części przywiezionych przez klienta....
    Dla mnie to bez sensu. Osobiście to nawet wolę montować to co mi klient przywiezie. Przynajmniej jak się okaże że część jest wadliwa to się nie bujam z reklamacjami tylko kasuję drugi raz za robotę i to klient ma problem a nie ja. Biorę odpowiedzialność za swoją usługę a nie za jakość części. Proste.
     
  14. Papandreu

    Papandreu Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    16-09 12
    Postów:
    132
    Docenione treści:
    44
    Miasto:
    Gliwice
    Wiadomo. Świat nie jest zero jedynkowy. Zdarzają się mechanicy-oszuści, zdarzają się klienci-oszuści-naciągacze.
    Może być tak. Nie ma żadnych rabatów na części dla nikogo - czy to warsztat, czy osoba "prywatna". Czy portal internetowy, czy hurtownia, czy sklep motoryzacyjny, za to samo płacimy jednakowo (oczywiście z małymi wahaniami cenowymi każdego z nich wg ich uznania, ale nie więcej niż np. 5%w cenie). Warsztat "żyje" tylko z robocizny. Tylko że................ceny robocizny wzrastają dość znacznie (50%-100%) u wszystkich mechaników. Wobec tego ściganie też "szarej strefy" skoro nie płaci podatków za nic (ani grunt, garaż, usługę). Jak rozłożysz się "ze stolikiem" przy drodze, czy na placu targowym to masz płacić, tak? A ktoś wymieniający sprzęgło z oferii za 150 zł mający z tego 100% nieopodatkowanego przychodu to jest ok? Warsztat za tą usługę bierze spokojnie 300-350 zł. Ale warsztat płaci opłaty stałe, zatrudnia legalnie pracowników, wypłaca pensje itd. Więc to, że warsztat skasował 300-350 zł, nie znaczy, że "zarobił na czysto".

    Może podejdźmy do sprawy tak. Zlecasz warsztatowi naprawę samochodu. Ma być wykonana usługa. Ty zostawiasz samochód. Zakład proponuje Ci wymianę części takiej a takiej firmy i ok. Po wykonaniu usługi odbierasz samochód naprawiony. Płacisz. Dostajesz paragon/fakturę (do wyboru). I wszystko gra. A nie jęczysz, że widziałeś części taniej gdzieś tam, gdzieś tam. I nie sprawdzasz po internetach wszystkie ceny "z całego" świata. Twój wybór polega tylko na wybraniu konkretnego warsztatu i określonej firmy części.

    Kupowałem kiedyś okna do domu. Mój wybór polegał na tym, że zapoznałem się z ofertą kilku konkretnych firm, rodzajów profili itd. I zgadzałem się lub nie z zaproponowaną przez nich ceną. Mogłem kupić, mogłem zrezygnować. I tyle. Jakoś nie przyszło mi do głowy powiedzieć, że przyniosę "swoje" szyby kupione taniej na "allegro", hurtowni, u szklarza itp., żeby mi wstawili w ich ramy, bo czuję się "oszukany", że ONI zarabiają i na materiale i na robociźnie. Bo wiadomo, że tak jest. Tak funkcjonują firmy na całym świecie. Sprzedają PRODUKT FINALNY/USŁUGĘ FINALNĄ. Nikt nie biega do nich po paragony/faktury zakupu podzespołów z jakich wytwarzają ten produkt, bo to jest ich wewnętrzna sprawa. Ty odbierasz GOTOWY produkt/usługę spełniający Twoje oczekiwania zgodnie z założoną specyfikacją.

    Kuźwa, teraz "czarny humor". Przyjdź do zakładu pogrzebowego z własną trumną zakupioną na allegro. Bo masz taniej i dlaczego oni mają "zarobić" na różnicy ceny w towarze. W końcu nie są sklepem :p.
    No padaj mi przykłady innych branż, gdzie klient przychodzi z "własnymi" rzeczami (no, może częściowo budowlanka, ale tam ceny robocizny mają za to mocno "wysokie").
    Chyba wezmę zatankuję kanisterek benzyny i pójdę na postój taksówek. Może pojadę "taniej" ;), bo mam własną "wachę" :D
     
  15. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    4 930
    Docenione treści:
    1 174
    Miasto:
    Wysoka
    O to dobre. W sumie miejsce siedzące w knajpie też by można wykupić na kilka godzin i z własną flaszką przyjść popić...

    Ale wiesz, wracając do czarnego humoru i zakładu pogrzebowego- jednak każdy zleca pochówek z wkładem własnym... :D:D:D:p
     
    Marcinglasgow lubi to.
  16. tytoos

    tytoos Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    14-05 13
    Postów:
    686
    Docenione treści:
    49
    Miasto:
    Poznań
    niczego nei mozna uogolniac, kazdy przyadek jest inny.
    greghorn - pisalem,z e slowko "oszukany" nie bylo odpowiednie
    jezlei wyzsza cena jest uzasadniona innymi korzysciami to nie mam z tym problemu. z oponami tez wspominalem, jezeli by były na miejscu, ale kosztowaly troche wiecej, to jak dla mnie pozostaje tylko kwestia czy zalezy mi na czasie, za ktory zaplace w postaci wyzszej ceny opony, czy moge poczekac, ale zaplacic mniej.
    jezlei chodzi o czesci mechaniczne, to mis pisze wyraznie, ze czesci klienta to brak gwarancji, czesci mechanika to jest gwarancja (nie wnikajmy jaka) - czyli jwst cos "extra" i kazdy moze wynrac.

    Zreszta temat zwiazany z uzywaniem czesci klienta byl na tym forum walkowany, ma swoj temat i jak w nim widac sa rozne stanowiska.

    odnosnie "akceptowalej roznicy" - podalem 5 PLN zupelnie przykladowo jako "marza", ktora pewnie jak dl amnie nie zrobilaby roznicy w momencie gdy nie mam zadnej dodatkowej korzysci, czyli np. dostepnosci od reki.
    wyliczasz, ze jest to 10,70 PLN za 800 PLN kosztu opony - wg ciebie to malo z zainwestowanego kapitalu? zakladajac,z e chodzi o jeden dzien, to masz 1,34% zwrotu, teraz wiele lokat tyle ci daje za caly rok, a tu w przeliczeniu na rok masz 480% - chetnie zainwestuje z takim zwrotem :)

    porownanie z marza w sklepie jest czyms zupelnie innym, bo po 1. nie mamy mozliwosci indywidualnie kupic za cene taka jak kupuje sklep, po 2. towar mamy od razu, a nie czekamy na niego. dlatego male sklepy osiedlowe funkcjonuja obok "biedronek" pomimo, ze ceny nieraz za ten sam towar sa znacznie wyzsze.

    odnosnie papandreu - podstawowe pytanie jest co znajduje sie w ofercie firmy - gotowy produkt, czy usluga skladania.
    my mowimy o usludze montazu opon, a nie opony wraz zmontazem.
    Podobne zaleznosci sa np. przy zakupie drzwi lub okien - mozesz kupic same drzei czy okna, albo kupic je z montazem. Mozesz rownie dobrze kupic sama usluge montazu - wszystko zalezy od tego gdzie "kupujesz".
    Jak idziesz do sklepu z oknami to tam ci moga zaporponowac towar (okno) lub towar wraz z montazem. jak ich sie zapytasz o sam montaz, to co najwyzej podadza ci namiary do podwykonawcy, który dla nich robisz.
    Z drugiej strony mozesz pogadac z majstrem montujacym okna ile bierze za montarz a on moze zaproponowac ci wykonanie uslugi plus okno, bo np. ma kontakt z hurtownia.

    sadze,z e w omawianym temacie mamy do czynienia z tego typu dzialalnoscia - pytane czy jestesmy sklepem, ktory oferuje towar i mozliwosc jego montazu, czy jestesmy zakladem uslugowym oferujacym usluge, a dodatkowo mozemy zaoferowac rowniez towar

    ktos chce byc sklepem - prosze bardzo, niech splawia kazdego klienta, ktory pzyjedzie po sama usluge, ale niech pozniej nie narzeka, ze nie daje rady.

    narzekanie na niskie stawki - ale jak jest mozliwosc zarobienia zmniejszenia nieefektywnego czasu pracy (czekanie na klienta), ale sie z tego nie chce skorzystac, bo ktos nie kupil u nas opon - no coz. takii bedzie nadal narzekal na niska stawke, a inny oferujac taka sama stawke bedzie zadowolony - i nie chodzi o robote na czarno, tylko wyliczenie efektywnej stawki godzinowej dla "zakładu"
     
  17. greghorn

    greghorn Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-11 13
    Postów:
    1 322
    Docenione treści:
    415
    Miasto:
    Miechów
    No to nie jest tak do końca.
    Na wszystko można spojrzeć z dwóch stron i zależy co oferuje dany zakład.
    Ja to widzę tak:

    Kliencie

    @tytoos kup sobie opony na oponeo, części na alledrogo znajdź sobie zakład który Ci to zamontuje, w razie czego bujaj się z gwarancją i płać drugi raz za montaż demontaż itp. bądź ciesz się z tego że zaoszczędziłeś i jeździj zadowolony że wybrałeś taką opcję.
    albo
    zleć warsztatowi kompleksową naprawę bez żadnej ingerencji ze swojej strony, warsztat zrobił wziął pieniądze dał paragon masz gwarancję w jednym miejscu na usługę i części, nie szukałeś w necie nie jeździłeś gdzie taniej.... masz święty spokój i za to zapłaciłeś.
    Ale, w jednym bądź drugim przypadku:
    Nie jęcz że Cię wydymali, albo chcieli wydymać, że zarabiają za dużo, że to że tamto...
    Twój wybór.

    Mechaniku

    @Papandreu, @jarkk, ..... montujcie tylko części zakupione w waszych warsztatach, ponoście pełną odpowiedzialność za wykonaną pracę, demontujcie za darmo części wadliwe i użerajcie się z biurokracją przy reklamacjach itp. i kasujcie odpowiednie pieniądze za wykonaną usługę, takie żeby wam się opłaciło
    albo
    montujcie wszystko jak leci klient chce własne, niech mu będzie, ale nich wie że nie ponosicie odpowiedzialności za jakość części i nie będziecie mu jej w gratisie demontować jak się okaże że jest wadliwa, tylko zapłaci dwa razy.
    Ale, w jednym bądź drugim przypadku:
    Nie jęczcie, że nie macie klientów, albo trzeba coś dwa razy robić, albo klienci są tacy czy tacy....
    Wasz wybór.

    Nie namawiajcie innych żeby robili tak jak wy, bo "tak jest na całym świecie" Nie jest
    Jak wstawisz samochód na gwarancji do serwisu i każesz sobie założyć swoje klocki hamulcowe to serwis Ci to zrobi, informując jednocześnie że nie dają gwarancji na klocki i elementy z nimi współpracujące. I nawet jak pojedziesz do niemieckiego serwisu to też Ci wymienią.
    Jak się ma warsztat to "produktem" jest usługa naprawy/wymiany.
    Jak się ma sklep to "produktem" jest sprzedaż części.
    A jak się ma jedno i drugie to się sprzedaje dwa produkty, a nie jeden, jak przyjedzie klient i będzie chciał kupić klocki czy opony bez montażu bo sam sobie założy to też mu nie sprzedasz, bo tylko w komplecie dajesz?
    Jak pójdziesz do zakładu fryzjerskiego i będziesz chciał nałożyć własną farbę to fryzjerka bez problemu Ci to zrobi (żona tak właśnie robi).
    Możesz iść na Taxi i zapłacić za transport, a możesz wynająć samochód i lać benzynę za swoje pieniądze.
    Oczywiście że tak, o ile się dogadasz z właścicielem, przecież wynajem sali na wesela działa właśnie na tej samej zasadzie; można wynająć Remizę i organizować wszystko, żarcie, wódkę orkiestrę.... A można wziąć lokal i nie przejmować się niczym płacąc za komplet.
     
    kilex, tytoos oraz C00li lubią to.
  18. C00li

    C00li Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    8-05 14
    Postów:
    58
    Docenione treści:
    15
    Miasto:
    Sopot
    Adres strony:
    Jeżeli wulkanizacja sprzeda klientowi opony w takiej cenie jak sobie klient sam znajdzie w internecie albo minimalnie drożej, to klient nie będzie szukał, żeby kupić taniej, albo poszuka tylko za pierwszym razem i zrozumie, że to nie ma sensu. Mamy wolny rynek i porównywarki cen w telefonach, to co się dziwić, że klient chce kupić to samo taniej? Jak cena u nas jest drastycznie wyższa niż gdzieś indziej, to niestety to my mamy problem. Części to inna kwestia, bo warsztat nie ponosi odpowiedzialności za (byle)jakość przyniesioną przez klienta, ale tu można pokazać listę od dolnej do górnej półki z cenami części dla klienta i powiedzieć, że jedna pojeździ pół roku, a inna 5 lat i niech sobie wybiera czy przyniesie sam tanie g*wno czy zobaczy, że tą samą część wysokiej jakości jednak kupuje drożej niż oferuje warsztat.

    Przyjść ze swoim? Ależ proszę - musiałem wymienić gazowy piec CO. Potrafię zrobić sam, ale nie mam na to czasu, poza tym krótsza gwarancja jak nie montuje autoryzowany serwis. Właściciel firmy montującej powiedział mi wprost, że on zamawia z internetu i będzie musiał jeszcze marżę dołożyć i poleca, żebym sobie sam kupił, a jego ludzie to zamontują i podbiją gwarancję. Tak zrobiłem, ja kupiłem kocioł, zapłaciłem uczciwą (w moim odczuciu) cenę za montaż.
     
  19. greghorn

    greghorn Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-11 13
    Postów:
    1 322
    Docenione treści:
    415
    Miasto:
    Miechów
    A z oponami jest inaczej? Jak się okaże że opona po zamontowaniu daje "bicie" na kierze i trzeba ją reklamować to warsztat się z tym użera a nie Ty.
    To ciekawe że nie odniosłeś się do tego jaki byłby zwrot Twojej inwestycji w przypadku klienta który zamawia jedną oponę. A może chciałbyś żeby była jedna stała marża niezależnie od tego czy kupujesz za 5 złotych czy za 10 tys.? W jednym i drugim przypadku każdy zakład powinien Ci doliczyć 5 złotych na sztuce żeby za dużo nie zarobić? Kupujesz oponę - 5 złotych marży, kupujesz długopis 5 zł. marży, kupujesz dom - 5 zł. marży.

    Nie opowiadam się ani po jednej ani po drugiej stronie.
    Dla mnie argumenty jednych i drugich są bezsensowne. Jest wolny rynek i każdy może sobie robić co mu się podoba a jak się komuś nie opłaci to niech zmieni branżę albo pójdzie "na etat" i będzie po tej drugiej stronie. "Druga strona" jak jej nie pasuje to też może otworzyć warsztat bądź wulkanizację i cieszyć się "rabatami" w hurtowniach i wielkimi zarobkami.

    A nie takie stękanie że tu drogo i oszukali a tam klient jest taki i taki!
     
  20. tytoos

    tytoos Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    14-05 13
    Postów:
    686
    Docenione treści:
    49
    Miasto:
    Poznań
    Myślę, ze greghorn podsumował całość - od strony klienta zgadzam sie w 100% - sam wybieram czy chce miec tanio czy dobrze :)
    od strony zakładu to myślę, ze rozsądny właściciel tak właśnie powinien postępować.