1. Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Rejestracja otworzy przed Tobą drogę do zupełnie nowego, dzikiego świata motoryzacji!
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusji.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

    Usuń ogłoszenie

OPONEO

Dyskusja w 'Pogaduszki warsztatowe' rozpoczęta przez użytkownika jarkk, 10-02 17.

  1. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    5 013
    Docenione treści:
    1 193
    Miasto:
    Wysoka
    Dodam, że tanio nie wyklucza dobrze.
     
  2. Papandreu

    Papandreu Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    16-09 12
    Postów:
    135
    Docenione treści:
    46
    Miasto:
    Gliwice
    No to chyba "wyczerpaliśmy" temat :)

    Jeszcze tylko jedno pytanie. Co zrobić w wypadku, gdy powierzone nam części nie pasują? A auto jest tak rozebrane, że nie ma szans wyjechać/wypchnąć ze stanowiska? Jak to rozwiązać "uczciwie"?
     
  3. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    5 013
    Docenione treści:
    1 193
    Miasto:
    Wysoka
    Kilka możliwości które zawsze należy uzgodnić przed.
    Czy wypychamy i klient przywozi dobre, czy sami kupujemy właściwe nie patrząc już specjalnie na cenę części.
    W każdym przypadku za przestój lub nawet zmianę harmonogramu umówionych prac w warsztacie musi być dopłata.
    Oczywiście najlepiej te części zobaczyć jeszcze przed przystąpieniem do naprawy/rozbiórki samochodu. Najczęściej można od razu się zorientować czy z tej mąki będzie chleb...
     
  4. PEPER

    PEPER Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    4-05 12
    Postów:
    245
    Docenione treści:
    28
    Miasto:
    ŚLĄSK
    uczciwie przed przyjęciem samochodu informuję klienta że w takim przypadku:
    1) nie jeżdżę, nie wymieniam, nie szukam pasujących części - dzwonię i informuję klienta o fakcie i potrzebie wymiany
    2) za każdą rozpoczętą godzinę nazwijmy to "postojowego" liczę 70,- niezależnie czy przywiezie mi części za 1 czy za 10 h
     
  5. Papandreu

    Papandreu Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    16-09 12
    Postów:
    135
    Docenione treści:
    46
    Miasto:
    Gliwice
    To jest dobre ;). Tylko już "widzę" jak klient płaci za postojowe np. za dwa dni robocze, czyli jakieś 16-20 godzin :p.
     
  6. PEPER

    PEPER Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    4-05 12
    Postów:
    245
    Docenione treści:
    28
    Miasto:
    ŚLĄSK
    powiem tak 70% klientów jak dowie się o 1) i o 2) + przewidywanej cenie robocizny ( a staram się nie być tani ) to nie zostawia samochodu i jedzie szukać naiwnego, jakoś o nich nie płaczę, taki klient to nie jest dobry klient - zawsze będzie mu zbyt drogo, zawsze będzie niezadowolony, zawsze będzie miał swoje teorie o naprawie zaczerpnięte z netu ( a wszyscy tutaj wiedzą jak one wyglądają) . A ja mam czas zająć się samochodami "prawdziwych " klientów, którzy szanują naszą pracę.
    Przywożenie swoich części do mechanika to ewidentny brak szacunku i przede wszystkim zaufania dla mechanika, trzeba trochę czasami odpuścić i "wychowywać" klientów.
    I oczywiście obrażać się na kogoś przywożącego swoje materiały nie ma co ( handel nie zna złości ) - natomiast: mój warsztat i to ja dyktuję warunki - albo się ktoś zgadza albo nie - póki co to żyjemy w wolnym kraju.
    Uffff ... ale się napisałem...;)
     
  7. kilex

    kilex Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    12-08 16
    Postów:
    186
    Docenione treści:
    25
    Miasto:
    Lublin - Oslo
    Bardzo dobra metoda. Przeważnie klienci którzy zamawiają części samemu szukają taniości.
    Klient o takim charakterze całe życie dochodzi do swojej mądrości życiowej.
    Wygląda to mniej więcej tak.
    -o auto nie dba nie serwisuje jeździ aż stanie.
    -jak się już zepsuje to szuka mechaniora na już bo przecież on auta potrzebuje do pracy.
    -mechnior który wziął gościa na szybko skosił go na częściach i naprawie bo to przecież ekspres.
    -klient zabulił z bólem d..y pojechał do domu lizać rany.
    -siadł przy necie i wszystko wyczytał, poczuł się oszukany no i wyciągnął lekcje na przyszłość. Teraz wie wszystko lepiej.
    To wszystko działa do puki nie trafi mu się przypadek że trzeba będzie za tą samą naprawę zapłacić dwa razy.

    Metoda PEPERa jest bardzo uczciwa. Ja osobiście od razu doliczam więcej jak klient przyjedzie ze swoim. Roboty typu sprzęgło itp przy których auta nie da się wypchać nie od takiego klienta nie biorę.

    Najbardziej wkurzają mnie goście którzy najpierw pytają o ile będzie kosztowała i kiedy wymiana i kiedy można się umówić, ja ustalam cenę licząc że części będą ode mnie a gościu na koniec mówi że ma swoje graty. :mad:
    Ale ten typ klienta to chytre lisy i takim staram się nie naprawiać.
     
  8. jarkk

    jarkk Nowy

    Offline
    Dołączył:
    10-02 17
    Postów:
    12
    Docenione treści:
    3
    Miasto:
    opole
    panowie, nie mialo byc o naprawach a stricte o oponeo

    kto ma wulkanizacje i wiesza baner ktore juz jak widze sa gdzieniegdzie porozwieszane a co niektorzy nawet szczyca sie ze "wspolpracuja" z oponeo...a wlasciwie powinno byc bez cudzuslowia...bo to oni wspolpracuja robiac wlasciwie wszystko na rzecz oponeo a co oponeo daje im...nic nie wspolpracuje :)

    prosta zasada na utarcie nosa gigantowi powiesic baner nie wspolpracujemy z oponeo - KAZDY z ulicy jakby to zobaczyl to ma przemyslenia a jakby bylo to w skali krajowej to juz masakra i zaraz oponeo wystawilo by blgalna dlon...ktos powie...zbyt wielcy zeby ich powalic...a ja powiem ze powalic to moze i nie ale pozadnie ostudzic to juz tak...jak wszyscy wiemy wykonujemy swe uslugi stacjionarnie i czy to oponeo czy allegro niszcza stacjonarny rynek

    jak napisano wyzej wybor klienta gdzie kupi i gdzie zamontuje....ale ja nie mysle tu o kliencie tylko o sobie i swoich pracownikach - niestety

    nie wiedzie mi sie zle ale draznia mnie niektore rzeczy

    pomysli ktos ze sie czepilem tego oponeo ...to tak jak wyzej opisane na czesciach...dobrze napisane ze klient nie szanuje mechanika jak przywozi swoje, z oponami tak samo...
     
  9. PEPER

    PEPER Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    4-05 12
    Postów:
    245
    Docenione treści:
    28
    Miasto:
    ŚLĄSK
    z oponami problem tkwi głębiej, bajzel na rynku zrobili producenci, rozróżniając cenniki dla poszczególnych krajów , dodatkowo "puszczając" ceny opon: jak rzucasz większe zamówienie dostajesz dodatkowy upust- a później tego nie nadzorując - ( ok duzi gracze jak IC, Handlopex, Oponeo nawet - muszą dostawać większy upust niż byle serwisik na bezpośrednim zatowarowaniu) - tylko nie ma nad tym w ogóle kontroli. I tak samo Allegro nie jest winne, tylko masa debili licytujących się tam cenami sprzedaży - tacy goście powinni się za pół roku odbić od producentów z kwitkiem. Co na zachodnich rynkach nie ma sprzedaży internetowej?- jest ..... tylko nie ma idiotów którzy rozwalają rynek, bo mają chorą ambicję sprzedać więcej niż konkurencja.

    co do baneru z Oponeo: prywatnie uważam że tylko desperat albo idiota to powiesi na swoim zakładzie - no ale mamy wolność każdy może wieszać jak uważa że mu to chlubę przynosi ( choć nie przynosi).
    Natomiast "NIE MONTUJEMY OPON Z ....." no cóż wpływu na to nie mamy i tak jak je ktoś ma i kupuje na necie to gdzieś je zamontuje, wiec powtórzę : handel nie zna złości - tyle że można obsłużyć najpierw innych klientów, albo doliczyć np za pozostawienie starych opon większą opłatę, wyjść jest wiele.
     
    Ostatnio edytowano: 20-02 17
  10. mis_jogi

    mis_jogi Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    2-10 13
    Postów:
    100
    Docenione treści:
    11
    Miasto:
    Glasgow
    Warsztat czy wulkanizacja powinien zarabiać głównie na usłudze a nie sprzedaży. Warsztat to nie sklep. Tu gdzie pracuję ludzie też przywoza swoje opony kupione na ebayu bo mają taniej niż u mnie. Ale ja nie kręcę nosem tylko kasuje normalnie za wymianę i mnie nie interesuje za ile ma ta oponę. Może mieć nawet za darmo. zarabiam na usłudze a profit ze sprzedaży swoich części czy opon traktuje jako bonus a nie zysk konieczny. Wtedy jak już wcześniej pisałem daje gwarancję na robotę. I nawet jakby wszyscy klienci w miesiącu przyjechali ze swoimi gratami to wiem że i tak nie będę stratny na koniec miesiąca. Klient przywozac swoje części nie znaczy że cię nie szanuje. On szanuje swoje pieniądze i ma do tego prawo.
     
    selim, C00li, greghorn oraz 2 innych lubią to.
  11. PEPER

    PEPER Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    4-05 12
    Postów:
    245
    Docenione treści:
    28
    Miasto:
    ŚLĄSK
    no nie do końca, fakt przywozi swoje części - robimy, zarabiamy na usłudze - jest ok, narzut na częściach to nie bonus tylko zarobek na pokrycie : odpowiedzialności (gwarancja) , czasu na szukanie zamawianie, weryfikację, magazyn czy podatek za obrót. Niestety uważam że klient powinien przywożąc auto powiedzieć co go niepokoi jakie ma objawy i czego oczekuje, i zdać się na mechanika. Idź do lekarza i powiedz mu tak, boli mnie brzuch, na internecie przeczytałem że to choroba X , kupiłem sobie zastrzyk Y i proszę mi go zaaplikować - chętnie bym to zobaczył ;) - oczywiście przejaskrawiam, ale co do zasady to to samo.
     
  12. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    5 013
    Docenione treści:
    1 193
    Miasto:
    Wysoka
    Wybacz, przykład zupełnie nietrafiony w przypadku opon.
    Nie trzeba fachowca żeby stwierdzić, że czas na zmianę opon na nowe, zwłaszcza przy okazji zmiany opon wynikającej ze zmiany sezonu.
    Fachowca ze sprzętem trzeba by je wymienił...
     
  13. PEPER

    PEPER Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    4-05 12
    Postów:
    245
    Docenione treści:
    28
    Miasto:
    ŚLĄSK
    ale co do meritum się zgadzasz...

    ??
     
  14. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    5 013
    Docenione treści:
    1 193
    Miasto:
    Wysoka
    Wiesz, ogólnie nie można uogólniać. W sprawie napraw lub wymian zleconych trzeba czasem ukłonić się klientowi.
    Zleca, płaci, wymaga - jego przywilej.
    Jeśli nie żąda usług nieetycznych to nie ma sprawy.
    Przykładowo- zleca wymianę czujnika temperatury bo tak. Nie wiem, nie chce mu się nie umie, boi się, że nie odpowietrzy układu itp.
    Wymieniam, kasuję za usługę i do widzenia.
    Jego święte prawo takie zlecenie wydać a moja wola usługę wykonać. A że sam sobie przywiózł nowy czujnik to jego sprawa.
    Natomiast jeżeli przyjeżdża autem lub na lawecie że auto ciężko pali lub nie pali i zleca naprawę to inna bajka.
    Wtedy zasadniczą usługą jest zdiagnozowanie. Wymiana czujnika to już konsekwencja mojej diagnozy.
    Ale jest to liczone wtedy zupełnie inaczej...
     
    C00li lubi to.
  15. PEPER

    PEPER Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    4-05 12
    Postów:
    245
    Docenione treści:
    28
    Miasto:
    ŚLĄSK
    no tak tu nie mogę się nie zgodzić, ale jak przyjeżdża tak: klocki, tarcze olej filtry swoje, mówi jakby nie pasowało to kupiłem to w tym i w tym sklepie, to może Pan to tam wymienić jakby nie pasowały, ale mówili że powinno - to już inna bajka - oczywiście można robić ale tak jak pisałem na naszych zasadach i nie mów mi że taki kolo Cię szanuje
     
  16. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    5 013
    Docenione treści:
    1 193
    Miasto:
    Wysoka
    nic o takim układzie nie pisałeś ani ja...
    W takim przypadku kupuję sam a klient się buja ze zwrotami.
    Nie mów, że sam zawsze dobierzesz apriori wszystkie części własciwe -vide komplet sprzęgła z właściwym łożyskiem do seicento...
     
  17. PEPER

    PEPER Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    4-05 12
    Postów:
    245
    Docenione treści:
    28
    Miasto:
    ŚLĄSK
    dlatego mam marżę na częściach, możemy tak się przebijać przykładami - w każdym bądź razie, jak klient bardzo chce to robię ale na moich zasadach i za odpowiednią kwotę ( a jak mi coś podpada- to nie przyjmuję) - przynajmniej potem nie narzekam że się nie da zarobić.
     
  18. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    5 013
    Docenione treści:
    1 193
    Miasto:
    Wysoka
    Ja tam nie narzekam w żadnym przypadku, niezależnie czy części kupował klient, dostarczyła mi hurtownia czy sam osobiście kupiłem w sklepie.
    Niezgodność części i tak się może zdarzyć w każdym przypadku.
    ja się nie licytuję, zapytałeś to Ci odpowiadam... :)
     
  19. greghorn

    greghorn Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-11 13
    Postów:
    1 323
    Docenione treści:
    415
    Miasto:
    Miechów
    Też bym tego nie powiesił, ale być może że ludzie widzą w tym jakiś interes. Jak sam napisałeś mamy wolność wyboru.
    Dokładnie.
    A jeśli ktoś przy okazji warsztatu aspiruje do tego żeby być sklepem, to niech nie miesza tych dwóch działalności próbując marżą ze sklepu zarobić na niską opłacalność wykonywania usług. Skoro już padły słowa o tym żeby się szanować to tak, szanujmy się, ale szanujmy też klienta, co oznacza że w takim przypadku:
    Mówię:
    Oczywiście szanowny panie, ale "jakby nie pasowało" to godzina mojej pracy kosztuje tyle i tyle i "jakby nie pasowało" to czas spędzony na wymianie tego towaru który pan nam przywiózł też panu do tego doliczę, a ewentualnie w ramach gratisu, np. nie policzę sobie za paliwo. Tak samo czas w którym pana pojazd będzie mi blokował stanowisko kosztuje tyle i tyle. Nie ma nic za darmo i logicznym jest że jeśli przywozisz własne klamoty to bierzesz sobie odpowiedzialność za to co przywiozłeś.
    Można się przerzucać przykładami, ale wiadomo że każdy będzie ciągnął w swoją stronę. Nawet ten przykład można "przekręcić":
    bo jeśli klient wie co trzeba zrobić (wymiana klocków itp.) to diagnozy nie potrzebuje przywozi i mówi wymień pan. Tak jak napisał @eltechsam.
    A jeśli chce diagnozy to i tak większość lekarzy wypisuje receptę i idziesz z nią do apteki. A w aptece pani mgr mówi że możesz kupić to albo (czasami) tańszy zamiennik. Nie kupujesz tego u lekarza, bo lekarz raczej nie ma apteki we własnym gabinecie. A gdyby nawet miał, to nie byłby w stanie Cię zmusić żebyś w niej kupował po "zawyżonych" cenach.
    (Specjalnie napisałem zawyżonych w cudzysłowiu, bo one niekoniecznie są zawyżone.) Oczywiście ciągnąc już tą teorię dalej i mając przykład takiego lekarza z własną apteką, można stosować różne rozwiązania zachęcające klienta do zakupu w "naszej aptece". Np. to że jak pójdzie na miasto po ten zastrzyk to po powrocie będzie musiał znowu stać w kolejce, a jak kupi u nas to od strzała mu igłę w tyłek wbijemy. I tak samo jest z warsztatem, kupujesz u nas nie ryzykujesz że jak źle dobrałeś części, to obciążymy Cię opłatą za blokowanie miejsca pracy, albo złożymy na starych częściach żeby auto wypchnąć i dwa razy skasujemy za robotę.
    Więc panowie, nie ma co mnożyć durnych przykładów, bo i tak każdy z nich się nijak ma do tego co robi warsztat.
    Jak tak to czytam, to mam wrażenie, że Ci którzy handlują częściami przy okazji prowadzenia warsztatu na siłę chcieliby by wmówić reszcie że to jedna usługa, podczas gdy jest inaczej; Sklep to jedno, warsztat to drugie. I jedno i drugie ma przynosić dochód, a nie że marżą ze sklepu ktoś będzie łatał dziury w budżecie warsztatu, lub na odwrót.
     
    C00li i eltechsam lubią to.
  20. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    5 013
    Docenione treści:
    1 193
    Miasto:
    Wysoka
    No i lepiej już tego wytłumaczyć się nie da.
    Ale że też Tobie się tyle pisać chciało... :eek::p

    PS. Kto pamięta jak za komuny jedyną możliwością zakupu niektórych części był zakup w warsztacie po cenie z montażem...