1. Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Rejestracja otworzy przed Tobą drogę do zupełnie nowego, dzikiego świata motoryzacji!
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusji.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

    Usuń ogłoszenie

Projekt Warsztatu do poprawy

Dyskusja w 'Pogaduszki warsztatowe' rozpoczęta przez użytkownika Tomasz22334, 16-01 17.

  1. Fryderiq

    Fryderiq Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    1-05 16
    Postów:
    51
    Docenione treści:
    1
    Miasto:
    .
    Płyta warstwowa czy murowany?
    Skąd bierzecie te ceny, gdzie nie patrzę to płyta warstwowa na 3 stanowiska (9x12m) to coś około 160 tys zł ?
     
  2. sprinter

    sprinter Nowy

    Offline
    Dołączył:
    30-06 16
    Postów:
    12
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    wlkp
    Za 40 -50 to kiepski chlewik lub kurnik.
     
  3. Tomasz22334

    Tomasz22334 Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    16-01 17
    Postów:
    37
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Warszawa
    http://allegro.pl/garaz-blaszak-plyta-warstwowa-i6677654490.html

    Z tego ogłoszenia wynika że za swój budyneczek o wymiarach około 9.5 x 5.5, wysokość 5m, cena z postawieniem wynosi 130zł za metr. Całość będzie kosztować około 26000 tyś. Za bramę i inne rzeczy będzie więcej. Ta firma na zamówienie robi z projektu i przyjeżdżają i stawiają. To chyba dobra oferta. A budyneczeki mają takie przykładowe. Jak już będę miał projekt to do nich zadzwonię. Robią z płyty 100mm.

    Zakładając ten temat myślałem o warsztacie 12x8 dwa stanowiska. I pełne zaplecze sanitarne. Taki by mnie wyszedł z 80 tyś. Ale zmieniłem plany na jedno stanowisko bez sanitarnego zaplecza czyli sam prostokąt będzie bez kanału tylko podnośnik. 9.5 x 5.5. Wys 5m.
     

    Załączone pliki:

  4. Fryderiq

    Fryderiq Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    1-05 16
    Postów:
    51
    Docenione treści:
    1
    Miasto:
    .
    Panowie, powiem Wam że warto zainwestować w świetlik dachowy, na starcie kosztuje ale obniża koszt eksploatacji

    Mi po głowie chodzi coś takiego : http://www.dobrygaraz.pl/hale-magazynowe-szczegoly-21.html
    W sumie to jeden z najtańszych projektów z tym że jak dla mnie o jakieś pół metra za niski (ze względu na wzrost muszę targać wozy o 2m w górę)
    Płyta 8cm powinna po mojemu wystarczyć.
     
    Ostatnio edytowano: 22-01 17
  5. Tomasz22334

    Tomasz22334 Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    16-01 17
    Postów:
    37
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Warszawa
    Ja już od początku w planach miałem jakieś okna dachowe czy świetliki aby wypadało więcej światła do warsztatu. A Fryderiq Tobie chodzi o obniżenie kosztów eksploatacji w sensie że mniej oświetlenia trzeba będzie włączać bo będzie świecić w dzień przez dach.? Jeżeli tak to rzeczywiście to dobra opcja i jak tak będę planował z tym.
     
  6. NorbertK

    NorbertK Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    5-01 15
    Postów:
    307
    Docenione treści:
    30
    Murowany, budowany samemu. Tylko beton z betoniarni brałem gotowy, no i koparkę wynająłem.
     
  7. pajak100

    pajak100 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    9-03 14
    Postów:
    128
    Docenione treści:
    27
    Miasto:
    Płock
    Adres strony:
    Świetlik dachowy fajna sprawa - ale taki co nie będzie przeciekał po 3 latach musi trochę kosztować. Przede wszystkim musi być też powierzchniowo duży, no i ktoś musi z niego śnieg zwalać. To nie są tanie rzeczy :(
    Jak już ze świetlikiem to w bramach wjazdowych obowiązkowo szybki z pleksi, a one są drobie , przykładowo brama przemysłowa 4X4 z ośmioma szybkami kosztuje 7,5 tys zł . Najlepiej dwa rzędy im wyżej usytuowane tym lepiej.
     
  8. szachu41

    szachu41 Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    19-05 11
    Postów:
    920
    Docenione treści:
    131
    Miasto:
    Ząbki
    Adres strony:
    I to jest głupota (chyba ze nie masz zamiaru się rozwijać). Ja tak zrobiłem i bardzo żałuję. Zapisy na dwa tygodnie a jak coś niezapowiedzianego wpadnie to nerwowo się robi. Nie nastawiaj się na same klocki i zawieszenia bo na początku będziesz brał wszystko jak leci. Policz sobie jeszcze ile by Cię wyniósł większy blaszak, tylko ocieplony np pianką poliuretanową.
     
  9. Tomasz22334

    Tomasz22334 Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    16-01 17
    Postów:
    37
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Warszawa
    Stawiam narazie taki warsztat na jedno stanowisko aby spokojnie rozpocząć działalność i po latach się rozbudować. Chciałem odrazu postawić dwa stanowiska i budynek dwa razy większy z socjalem ale to by wyciągnęło wszystkie pieniądze odemnie do zera. Dwa stanowiska więc odrazu bym musiał pracownika zatrudnić bo sam bym nie ogarnął. Poszedłem tutaj za podpowiedzią jednego forumowicza abym zaczął spokojniej od jednego stanowiska, abym zdobył klientów. Później jak już będę wiedział że interes idzie to się rozbudować. Zobaczymy co będzie.
     
  10. Fryderiq

    Fryderiq Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    1-05 16
    Postów:
    51
    Docenione treści:
    1
    Miasto:
    .
    Jedno stanowisko to za mało dla jednej osoby, spoko jak tylko klocki wymieniasz, ale rozbierz bardziej samochód i zostań z nim na stanowisku, bo trzeba czekać np na części.... od razu reszta aut na placu też stanie w kolejce, a tak wstajesz od jednego auta i idziesz do drugiego
     
  11. mlody1984

    mlody1984 Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    16-02 13
    Postów:
    19
    Docenione treści:
    2
    Miasto:
    Kościerzyna
    @Tomasz
    Tak czytam i od siebie mogę napisać .Jeśli chcesz zacząć działać to będzie lepiej ,gdy nie nastawisz się tylko na jeden kierunek. Wiem to na własnym przykładzie: bo zajmuję się wulkanizacją i klimatyzacją i właśnie teraz w zimie mam zastój i muszę coś innego kombinować. A opłaty ,zus itd trzeba płacić. Także pomyśl tym.
     
  12. szachu41

    szachu41 Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    19-05 11
    Postów:
    920
    Docenione treści:
    131
    Miasto:
    Ząbki
    Adres strony:
    Dokładnie. Przyjedzie Ci coś na sprzęgło, okaże się ze nie takie kupiłeś i do następnego dnia trzeba czekać z rozebranym autem. Na następny dzień kolejny samochód i obsuwa i nerwówka. A to kończy się niedokręconymi śrubami i głupimi błędami w pośpiechu
     
  13. Tomasz22334

    Tomasz22334 Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    16-01 17
    Postów:
    37
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Warszawa
    Ech, teraz już raczej z późno.. ratuje mnie tylko że przed warsztatem jest już zrobiony ładny utwardzony parking na około 4 samochody. To wszystko na terenie ogrodzonym. Więc jak coś praca mi stanie to wyciągnę auto o ile będzie miało koła na zewnątrz.. Wiem że dwa stanowiska powinny być ale niestety jakbym chciał dwa to bym musiał rozkopać ogród tam gdzie bym nie chciał i wydał bym więcej z 40-50 tysięcy. Muszę dać sobie radę tylko z jednym. Uznam to jako początek zawodu. Ale nie będę robił ciężkich napraw jak sprzęgła czy uszczelki pod głowicą. Tylko wulkanizacja, naprawa wydechów, tłumiki, tarcze, klocki, płyny, geometria kół, zawieszenie itp. Czyli szybkie naprawy aby auto mi nie stało długo. Mam blisko od siebie sklep z częściami i firmę produkującą tłumiki, komplety układów wydchowych na pół europy do wszystkich aut, będą mi dowodzić na telefon części. Niestety nie wiem czy dostanę tanio sprzęt do geometrii kół który potrafi mierzyć na podnośniku bo wiem że taki jest.
     
    Ostatnio edytowano: 23-01 17
  14. NorbertK

    NorbertK Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    5-01 15
    Postów:
    307
    Docenione treści:
    30
    Wybuduj sobie murowany ten warsztat, a w razie co dobudujesz sobie bez problemu drugie stanowisko obok.
     
  15. Tomasz22334

    Tomasz22334 Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    16-01 17
    Postów:
    37
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Warszawa
    Wpadłem na ciekawy pomysł. Jak zrobić zbieżność auta na podnośniku dwukolumnowym. W sumie jest taki sprzęt do takiej geometrii np. HWA G-18 ITS ale jego cena to 25000tyś. Jak zrobić to sprzętem za 8tyś bez kanału ? Można podnieść auto na podnośniku dwukolumnowym na odpowiednią wysokość aby wejść pod spód do regulacji, następnie pod cztery koła podłożyć coś jakby stojaki. Można takie zrobić na wysokość około 150cm, takie z szerszą podstawą i koła aby nie zjechały. Opuścić auto oponami na te stojaki i robić zbieżność jakby stało na ziemi. Co wy na to?
     
    Ostatnio edytowano: 23-01 17
  16. greghorn

    greghorn Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-11 13
    Postów:
    1 322
    Docenione treści:
    415
    Miasto:
    Miechów
    Nie bardzo to sobie wyobrażam; 1,5 metra wysokości..... żeby to stabilnie stało to podstawa musi mieć.... hmmmm.... nie wiem czy metr na metr to nie za mało. Na takiej wysokość coś z mniejszą podstawą będzie cholernie chybotliwe. I teraz zastanów się z czego to zrobisz i ile będzie to ważyć żeby przeniosło bezpiecznie nacisk pół tony. A nie może ważyć zbyt dużo.
    Nie wiem.... Ja tego nie widzę.
     
  17. szachu41

    szachu41 Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    19-05 11
    Postów:
    920
    Docenione treści:
    131
    Miasto:
    Ząbki
    Adres strony:
    Bez sensu kombinownie. Za bardzo opuscisz i bum auto z podnośnika. Do tego na takim podnosniku głowice nie będą siebie widziały. Kanał z wiatą sobie na zewnątrz postaw - to już lepsze będzie.

    Co do robót dobrze płatnych... Sprzęgło czy rozrząd to wg mnie najlepiej płatne roboty. W jeden dzień sam spokojnie ogarniesz sprzęgło do tego przycinasz na częściach i masz 450 - 500zł w kieszeni dniówki.

    O jakiejś wciągarce pomyśl bo samemu się ciężko auta wpycha...
     
  18. pajak100

    pajak100 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    9-03 14
    Postów:
    128
    Docenione treści:
    27
    Miasto:
    Płock
    Adres strony:
    Dziś klienci lubią być obsłużeni kompleksowo. Najlepiej po naprawie żeby im jeszcze umyć samochód. Przy zawieszeniu często lubi trafić się maglownica, łożysko i ręczny. Jedno stanowisko to naprawdę mało. A jak zimą przyjedzie na sznurku jakiś diesel na rozmrożenie, albo szybką diagnostykę. W wulkanizacji w pojędynkę nie naszalejesz . Taka wymiana trwa wtedy 40 minut. Klienci nie lubią tyle stać i czekać przy samochodzie. Więc co ? Poczekalnia z krzesłami , czy biuro z kanapą. Ludzie zrobili się dziś wygodni, wolą zapłacić 20 zł więcej i w ciepełku sobie posiedzieć. Nie wyobrażam sobie pracy w warsztacie jednoosobowym. Klient nie obsłużony czyli spławiony rzadko wraca i chce znać choć wstępną diagnozę, zarys finansowy naprawy , cenę części i czas , bo auto potrzebne na już.
    Niestety życia nie oszukasz , takie czasy , duży może więcej, jest bardziej wszechstronny , a koszty stałe rozkładają się na więcej osób.
    Na szybko przedstawię Ci jak wygląda zarobek na wulkanizacji: za stalówki weźmiesz 50 zł , za alusy 60. Za 17 , 18 cali to już ceny indywidualne, ale trzeba potrafić, żeby nie zniszczyć komuś felgi , albo opony, a i sprzęt i kręgosłup wtedy dostaje.

    Twoje koszty to : prąd, sprężarka , pneumat , nasadka, światło, pasta, ciężarki, rozpuszczalnik, wąż, złączki pneumatyczne, kreda , worki, wiertarka , szczotka na wiertarkę , manometr, manometr elektroniczny, zmywaczka do posadzki- żeby zbierać śnieg i sól z obciekłych aut, ogrzewanie, podnośnik , ewentualnie bałwanek - ale z nim jest bieganiny, bo czasem trzeba każde koło z osobna potraktować i inne pierdoły akcesoryjne które też trzeba ciągle dokupować.
    No niestety to wszystko co wymieniłem się zużywa. Teraz pytanie - czy będziesz jeszcze znajomym wymieniał i wtedy fiskalizację można pominąć , czy obcym , więc jeszcze podatek od tego. No i jakim sprzętem zamierzasz to robić , bo słaba wyważarka i montażownica wytrzyma może ze 2 sezony i się zacznie - a to silnik trzeba przewinąć , a to kondesator, a to łożysko ,a to wężyki, zawory, a czasem grubsze awarie. Kupiłem ostatnio taką montażownicę po przeglądzie gdzie faktura po 4 latach pracy jest na 3 tys zł za wstawione w nią części eksploatacyjne.
    Wulkanizacja to nie jest wcale jakaś kariera - jak ktoś sobie niewtajemniczony myśli . Trzeba naprawdę zmienić wiele kompletów w sezonie, żeby jakoś na tym wyjść.
     
  19. szachu41

    szachu41 Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    19-05 11
    Postów:
    920
    Docenione treści:
    131
    Miasto:
    Ząbki
    Adres strony:
    Dlatego ja nawet nie zamierzam w to wchodzić... A jeszcze samemu? Czy Ty pracowałeś kiedyś w warsztacie tak, zeby mieć kontakt z klientami, hurtowniami, wiedzieć jakie są w ogóle realia warsztatowe?
    Na początku radziłem Ci przeć na przód, ale coś mam wątpliwości... Wiedza mechanika to jedno a prowadzenie warsztatu to drugie...
     
  20. Tomasz22334

    Tomasz22334 Początkujący

    Offline
    Dołączył:
    16-01 17
    Postów:
    37
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Warszawa
    Nie no spokojnie, kontakt z ludźmi mam idealny. Realia warsztatowe też znam, znam dobrze klientów jak potrafią wymyślać a i mechanikiem jestem bardzo dobrym. Zrobię wszystko, dokładnie i szybko. Poprostu na tą chwilę raczej będę miał warsztat na jedno stanowisko. I tak by mi nic nie dały dwa stanowiska bo będę robił tylko sam. Będę miał to przy domu. I myślę że spokojnie ogarnę. Nie raz widziałem jak w mojej miejscowości do wulkanizacji czekały kolejki. Jestem też bardzo pomysłowy i zaradny więc z klientami dam sobie radę.