Witam.
Czy ktoś z was mialby jeszcze pomysł co moze być przyczyną w tym temacie?
Na zimnym odpala dobrze. Nie generuje żadnych błędów. Ale gdy rozgrzeje sie do temperatury pracy po zgaszeniu i ponownym odpaleniu od razu odpali ale z lekkim zająknieciem. A gdy zostawimy go rozgrzanego dosłownie na kilka minut to mozna kręcić w nieskończoność i nic. Dopiero gdy wystygnie odpala znow na strzała.
Czujnik temperatury silnika, paliwa, powietrza dolotowego sprawdzone, ok. Czujniki predkosci walka i wału korbowego wykluczone. Korekcje wtryskiwaczy około -0,1/ -0,1 / -0,1 / +0,5 . Wyregulowalem jeszcze i dałem nowe gumki. Pompa wstępna przy glowicy wykluczona. Korygowałem troche synchronizacje wałka i tez bez zmian. Wreszcie elektryk podpowiedział ze potrzeba w tych silnikach zwiekszyc dawke rozruchową ale to tez nic nie zmieniło. Czy ktos mnie oświeci?
Czy ktoś z was mialby jeszcze pomysł co moze być przyczyną w tym temacie?
Na zimnym odpala dobrze. Nie generuje żadnych błędów. Ale gdy rozgrzeje sie do temperatury pracy po zgaszeniu i ponownym odpaleniu od razu odpali ale z lekkim zająknieciem. A gdy zostawimy go rozgrzanego dosłownie na kilka minut to mozna kręcić w nieskończoność i nic. Dopiero gdy wystygnie odpala znow na strzała.
Czujnik temperatury silnika, paliwa, powietrza dolotowego sprawdzone, ok. Czujniki predkosci walka i wału korbowego wykluczone. Korekcje wtryskiwaczy około -0,1/ -0,1 / -0,1 / +0,5 . Wyregulowalem jeszcze i dałem nowe gumki. Pompa wstępna przy glowicy wykluczona. Korygowałem troche synchronizacje wałka i tez bez zmian. Wreszcie elektryk podpowiedział ze potrzeba w tych silnikach zwiekszyc dawke rozruchową ale to tez nic nie zmieniło. Czy ktos mnie oświeci?

to się popisałem