A ja do końca z Wami się nie zgodzę, tak abstrahując

Wiadomo taki remont to jest skarbonka bez dna.
Ale w tym przypadku bierzesz dwa trzy puzle i już widzisz z kim lub z czym masz do czynienia.
Dwie proste prozaiczne rzeczy pierwsze z brzegu. Płyn chłodniczy 72 zł 6 litrów. K2 MojeAuto i inny badziew 19,99zł 5 litrów.
Olej 10W40. Ty mi kolego powiedz tylko czy mechanik coś wspominał, że to jest na przepłukanie tylko ten olej? Czy będziesz na nim docierał silnik 1000 kilometrów. Czy nic nie wspominał i jest to olej docelowy. Gdzie na remont poszło 25 tys.
Ale tę akurat wątpliwość jestem w stanie sam sobie rozwiać, bo musiałby chyba być mega paprokiem aplikując 10W40 do f10 i to z dpfem po remoncie silnika.
@Pawelbmw taka dobra rada od dobrego duszka.
Jeżeli nic się nie będzie działo przez 10'000 tys/km kilkadziesiąt tysięcy kilometrów. To przełknij ślinę z ceną i żyj dalej dwa koła w tą czy w tamtą, nie ma znaczenia.
Ludzie robią remonty silników, wydają 25 tys/zł czekają tygodniami na samochód. Odbierają i motor zaciera się po kilku tysiącach kilometrów. Nie mają 25 koła, samochodu, a mechanik nie poczuwa się do winy wysyłając ich do "sądu". Jak ktoś ma kasę na rzeczoznawcę, sąd itd. to może się latami bawić. Gorzej jak ktoś jest spłukany.
Więc Pawełku bywają gorsze rzeczy.
Wiesz, jaką trzeba mieć wiedzę, żeby zrobić taki silnik i się nie zatarł? Ile trzeba poświęcić setek godzin na naukę?
Więc patrząc od drugiej strony to że cena jest naciągana nie musi oznaczać, że jest wygórowana.
Jeżeli się nie zatrze, to jest akceptowalna i do przełknięcia
