Zgadzam się z wami. Szkoły jazdy uczą pod egzamin, a nie pod prawdziwą jazdę na co dzień. Zresztą skądś wzięło się stwierdzenie, że uczysz się jeździć jak już zdasz egzamin... Niektórzy egzaminatorzy jeszcze myślą za kursantów, mówią kiedy zmienić bieg, kiedy hamować, gdzie patrzeć, na co uważać...