Witamy na Forum Mechaników!
Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach. Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!
Dzięki Panowie za odpowiedzi, faktycznie wariator padaka. Nie przekazywał obrotu na wałek, po kilku ruchach przod tyl zaskoczył i przenosi, auto działa bezbłędnie. (pewnie na krótko) W środku ponoć jest jakaś blokada która się uszkadza i daje taki efekt.
Dzięki za odp. Dziś była chwila by zerknąć i chyba jest uszkodzony wariator lub zerwany kołek?
Kręcąc wałem wałek na którym jest wariator ruszał dopiero po chwili - wariator z zebatka z dużym opoznieniem przekazuje obrot na wałek. Nie wiem tylko czy to wina wariatora (jakis luz wewnątrz niego )...
Chodzi mi o to czy wariator siedzi na wałku "luźno"bez klina czy jakiegos innego pozycjonera tylko na ścisk. Bo zastanawiam się czy nie jest tak, że na kole wariatora wszytsko sie pokrywa znaki odległości ect. a wałek rozrządu nie jest jak powinien i trzeba go zblokowac i wtedy dokrecic wariator.
Wymienić czy się to jeszcze da jakos korygować?
Dodam, że auto przyjechało z rozebranym silnikiem po przeskoczonym łańcuchu. Zrobiona głowica poskładane odpaliło wszystko ok, kilka przejazdów itd bez problemu pracowało cały dzien bez kłopotu. Po kilku dniach odpał i po chwili na wolnych zaczął...
Odkopuje, mamy ten sam problem, wyskakuje brak korelacji. Rozrzad Na sufmiarkę wszytskie wymiary pasują, na wolnych wypadaja zapłony.
Jelito rozwiązałes problem?