Witamy na Forum Mechaników!
Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach. Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!
sam mam V70 taka jak Ty. Auto generalnie bardzo fajne, ale mi osobiście dokucza bardzo miękkie zawieszenie i to, zę jest bardzo nisko zawieszone. poza tym wielkim plusem jest pojemność :D
na szczescie nie jest tak źle, jedno nadkole wstępnie oczysciłem i szpachla była głownie po to, żeby zatuszować fuszerkę... Ktoś naprawiał nadkole i zamiast wyciąć korozję to dospawał na wierzch kawałek blachy.
ale szpachla ładnie się trzyma, równo, nie odchodzi, nie ma purchli, wiec o niej...
Dzięki, spróbuję z opalarką. Piaskarki nie posiadam, więc nie mam jak spróbować, chociaż poważnie się zastanawiam, żeby chociaż pistolet jakiś kupić, bo od środka na pewno by się przydało oczyścić...
Wariant z młotkiem tu chyba jednak by nie zadziałal - nie aż tak gruba warstwa :D
pewnie temat banalny, wiadomo da się na różne sposoby, ale chciałbym sie podpytać, może jest jakaś sprawniejsza metoda.
Chodzi o nadkola - kiedyś były robione, ale słabo i pojawiły się ponownie dziury (poprzednio były naspawane łatki, a nie wymienione nadkole). Zacząłęm oczyszczać powierzchnię...
Umarła dmuchawa.. okazało się, zę kostka od rezystora się stopiła. Kostka wymieniona, ale niestety dmuchawa dalej nie działa. Zapewne rezystor dostał w d.. przez tą wtyczkę. chcę go wymienić, ale dostęp taki, że nadaje się do Ananasów ;)
Rezystor skłąda się z 2 części, każda montowana do obudowy...
sprawa ogarnięta, w sumie nawet chciałem spróbować z opuszczeniem sanek, ale nie wystarczyło na poluzowanych tylnych śrubach - nadal za mało silnik wyszedł, poza tym zaczął zahaczać o chłodnicę. Ostatecznie po raz kolejny spróbowałem podważyć tarczę sprzęgła i o dziwo puściła :) więc nawet nie...
Dzięki za odpowiedź.
@Bobtom obawiam się, zę ruszenie sanek nic nie pomoże. tam nie ma miejsca pomiędzy kompresorem a ścianą boczną nadkola - jest pewnie ze 3 cm tylko. Cały silnik by musiał opaść o jakieś 15-20 cm, żeby był dostęp na ściągacz
Może banalne pytanie, ale wolę się upewnić zanim popsuję :)
Volvo v70 z 2001 roku, silnik 2,4 benzyna. Muszę podregulować sprzęgło kompresora (albo je wymienić - okaże się jak zdejmę), jednak mam problem ze zdjęciem tarczy.
Dostęp straszny, ledwo udaje się wsadzić małą grzechotkę, żeby odkręcić...
Saty nie miałem, Jonneswaya na udarze nie ćwiczyłem, ale z metrową rurką nasadki bez problemu dawały sobie radę - tylko pokrętło się ułamało...
CO do bitów to słabsze jeden mi się ułamał. końcówki śrubokrętów też trochę kruche
nasadki i klucze płaskie po 6-7 latach mogę polecić
ja od lat mam zestaw jonneswaya, trochę inny, bo kupowałem zestaw z kluczami płaskimi - i Tobie podobnie bym radził ;)
Co do Jonneswaya to bity troszkę mi rdzewieją, reszta OK, jestem zadowolon. Chociaż nie wykluczone, że jakbym teraz miał ponownie kupować to nasadowe pewnie bym myślał o Honitonie
a jaka przetrwe masz na sprzegle - zobacz w momencie jak nie bedzie działąć klima czy na pewno sprzeglo zaskakuje, tam chyba sa podkladki pod sprzeglem i mozna regulowac szczeline usuwajac czesc z nich
a masz podświetlenie na zegarach? zobacz jeszcze czy długie swiatła się załączają normalnie czy tylko jak trzymasz dźwignię.
Brak podświetlenia panelu klimy, radia, zegarów i problem z długimi będzie oznaczał problem z przełącznikiem świateł. Podobno zimny lut się robi przy procku na płytce