Witamy na Forum Mechaników!
Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach. Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!
Tak wygląda świeca wyjęta z 3 cylindra.. 1 i 2 są okopcone i wyglądają normalnie a 4 jest zalana.
A tak chodzi silnik. Na filmiku tak dobrze tego nie widać ale bardzo nim rzuca.
Najdziwniejsze jest to właśnie że po wymianie świec odpalał na dotyk 3 razy i było takie klekotanie i kopcił na niebiesko. Później przestał odpalać, odpala tylko czasami jak długo się kręci, trzyma się przez kilka sekund na niskich obrotach, kopci tak samo i gaśnie.
To było identycznie coś takiego!
Nie wiem jak była sprawdzana kompresja, wiem tylko tyle że jej nie ma.
Dziwi mnie tylko jeszcze to że za pierwszym razem po wymianie świec auto odpaliło na dotyk i było to klekotanie takie. Może nie tyle klekotanie co jakby uderzanie powietrza, coś takiego.
Mechanik u którego był samochód sprawdzał i powiedział że: świece, kable wysokiego napięcia, cewki, silnik krokowy, czujnik położenia wału i rozrząd jest w porządku. Na koniec sprawdzał ciśnienie i stwierdził że na trzecim cylindrze nie ma kompresji a na czwartym są 3 bary. Na pierwszym i drugim...
Kable były także sprawdzane przez mechanika i są dobrze podłączone. Cewki nawet nowe zakładał.
Samochód czasami odpala z tym że klekocze lekko dalej i chodzi kilkanaście sekund na niskich obrotach i kopci
Akurat świece są Bosha i kupowane były w serwisie fiata :) poza tym auto było u normalnego mechanika w serwisie, sprawdzał świece i mówi że kupione są dobre.
Witam, mechanikiem nie jestem ale mam dość nietypowy problem który pojawił się po wymianie świec ze znajomym który jakiekolwiek pojęcie o mechanice ma.
Posiadam Fiata Palio Weekend 1.2 KAT 73KM z 1999r. Kilka dni temu wymienialiśmy świece i przy okazji kable. Wszystko szło fajnie do momentu...