Witam. Jestem partnerką mechanika, tą od zamawiania części, klepania po plecach gdy coś idzie nie tak i brakuje już nerwów i tą, która lata po forach, by udowodnić, że tam jednak jeszcze coś jest nie tak, bo "jadąc dosłownie czuję, że autku coś dolega". Tak wiem. Zadra ze mnie Kocham Mazdę i nic...