zakupiłem golfa 6 gti, żadnych problemów nie było ale po miesiącu jazdy zaczął brać olej. dolewałem regularnie sprawdzając przy tym bagnet - ogólnie było w porządku. pewnego dnia jeździłem powoli do momentu powrotu do domu autostradą. przy rozpędzaniu się zapalił się check i epc, zjechałem na pas awaryjny i po ponownym odpaleniu silnik pracował niestabilnie a rozpędzając się szarpał (potrzebna była laweta) u mechanika okazało się że oleju było 2,5 litra zamiast 4,5 gdy poziom był sprawdzany dzień wcześniej a olej dolewany maksymalnie tydzień. silnik oczywiście zatarty i do remontu, czy jest szansa że pojawiła się usterka która spowodowała tak duże zużycie oleju? (turbo, pcv cokolwiek?) mechanik twierdzi że wina leży po mojej stronie i nie pilnowałem poziomu oleju

jaka historia , krajowy? sprowadzony ? potwierdzona historia serwisowa ?