Robson1963
Uczestnik
Audi A6 jak w temacie. Oryginalny przebieg niecałe 100 tys.km. Przyjechało o własnych siłach z ubywającym płynem chłodzącym i twardymi przewodami układu chłodzącego. Spalin w zbiorniczku specjalnie nie czuć. Padło na kolektor ssący (ze zintegrowanym intercoolerem chłodzonym cieczą). Rzeczywiście, po wyjęciu widać było, że woda szła na cylindry. Po wymianie auto przejechało ok. 10-15 km. (trochę zmulone), po czym zdechło. Odpala na parę sekund i gaśnie. Po wyjęciu kolektora ssącego widać, że spaliny idą w dolot i nie ma czym oddychać. Podmieniony EGR przy kolektorze ssącym - bez zmian. Po rozszczelnieniu układu (EGR przy kolektorze ssącym lub odsunięcie DPF od turbiny) spaliny idą bokiem, auto na wolnych obrotach pracuje, ale tylko na wolnych. Dodanie gazu od razu skutkuje zgaśnięciem. DPF zintegrowany z katalizatorem. Z kata są dwa wyjścia: na wydech (w rurze klapka otwarta, ale spaliny nie dmuchają) i na chłodnicę EGR (do tego się jeszcze nie dobrałem). Wszelkie pomysły co do przyczyny mile widziane.