Witam serdecznie.
Problem dotyczy mojego auta, jakim jest Bmw E60, 2003rok, 3 litrowa benzyna + LPG, kod silnika M54, skrzynia biegów manualna.
Na zimnym silniku jest wszystko w porządku. Dopiero gdy auto się zagrzeje, przy przyspieszaniu czuć, że silnikiem szarpie i przerywa, ale tylko do 2tysiecy obrotów. Powyżej tej wartości przyspiesza normalnie i płynnie. Nie ma wypadania zapłonów. Problem jest na LPG i benzynie.
Zanim ten problem został rozwiązany pojawił się następny - podczas przyspieszania powyżej 4tysięcy, auto nagle straciło moc, wyskoczyła kontrolka DSC oraz na komputerze pokazał się duży check engine oraz komunikat "engine fault! Reduced power", po czym samochód nie reagował w ogóle na dodawanie gazu. Zjechałem na pobocze, silnik pracował nierówno a obroty falowały. Po ponownym uruchomieniu wszystko w porządku, aż do kolejnego gwałtownego przyspieszania. Jeśli zdejmę nogę z gazu, kiedy czuję że brakuje mocy, to nie wyrzuci błędów i mogę jechać dalej delikatnie przyspieszając.
Elektronik wykluczył przepływomierz, bo nowy nie przyjęł adaptacji, po czym został wymieniony separator oleju wraz z rurkami. Oto błędy, które na dzień dzisiejszy pokazuje komputer:
278C
2783.
Dolot został sprawdzony pod względem szczelności.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam.
Problem dotyczy mojego auta, jakim jest Bmw E60, 2003rok, 3 litrowa benzyna + LPG, kod silnika M54, skrzynia biegów manualna.
Na zimnym silniku jest wszystko w porządku. Dopiero gdy auto się zagrzeje, przy przyspieszaniu czuć, że silnikiem szarpie i przerywa, ale tylko do 2tysiecy obrotów. Powyżej tej wartości przyspiesza normalnie i płynnie. Nie ma wypadania zapłonów. Problem jest na LPG i benzynie.
Zanim ten problem został rozwiązany pojawił się następny - podczas przyspieszania powyżej 4tysięcy, auto nagle straciło moc, wyskoczyła kontrolka DSC oraz na komputerze pokazał się duży check engine oraz komunikat "engine fault! Reduced power", po czym samochód nie reagował w ogóle na dodawanie gazu. Zjechałem na pobocze, silnik pracował nierówno a obroty falowały. Po ponownym uruchomieniu wszystko w porządku, aż do kolejnego gwałtownego przyspieszania. Jeśli zdejmę nogę z gazu, kiedy czuję że brakuje mocy, to nie wyrzuci błędów i mogę jechać dalej delikatnie przyspieszając.
Elektronik wykluczył przepływomierz, bo nowy nie przyjęł adaptacji, po czym został wymieniony separator oleju wraz z rurkami. Oto błędy, które na dzień dzisiejszy pokazuje komputer:
278C
2783.
Dolot został sprawdzony pod względem szczelności.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
Pozdrawiam.