Witam, ostatnio wracając z pracy przy prędkości 100km/h zobaczyłem za sobą kłęby dymu i samochód zaczął sam przyspieszać, zahamowałem go i obroty zeszły do 800 i normalnie udało mi się go zgasić. Było pełno dymu i zapaliła się turbina, po ugaszeniu gaśnica wrócił na lawecie pod dom. Cały silnik był w oleju, wywaliło z pod korka wlewu i bagnetu i węży od turbo. I teraz tak:
-turbina wymieniona na regenerowana
-wymieniony olej i filtry
-węże wszystkie od turbo kolektor dolotowy i IC wymyte benzyna i osuszone.
-nowa odma
-filtr DPF wyczyszony.
Auto złożone odpala i jeździ ale rano na zimnym silniku telepie silnikiem przez 3-4 sekundy i kopci na biało i śmierdzi spalinami. Później nic już nie dymi. Po mocnym przygazowaniu jest gryzacy dym z wydechu i wywala błąd 41AA czujnik ciśnienia doładowania. Potrafi ktoś mi powiedzieć gdzie szukać przyczyny czy sam czujnik mógł się uszkodzić i czy ma to coś wspólnego z odpaleniem i że śmierdzą spaliny mocno.
-turbina wymieniona na regenerowana
-wymieniony olej i filtry
-węże wszystkie od turbo kolektor dolotowy i IC wymyte benzyna i osuszone.
-nowa odma
-filtr DPF wyczyszony.
Auto złożone odpala i jeździ ale rano na zimnym silniku telepie silnikiem przez 3-4 sekundy i kopci na biało i śmierdzi spalinami. Później nic już nie dymi. Po mocnym przygazowaniu jest gryzacy dym z wydechu i wywala błąd 41AA czujnik ciśnienia doładowania. Potrafi ktoś mi powiedzieć gdzie szukać przyczyny czy sam czujnik mógł się uszkodzić i czy ma to coś wspólnego z odpaleniem i że śmierdzą spaliny mocno.
Ostatnia edycja: