mateuszmateusz
Nowy
- Dołączył
- 2.11.2023
- Postów
- 3
- Punktów
- 0
Witam!
Może ktoś z Was pomoże czy wskaże gdzie szukać problemu.
Problem dotyczy Fiata Bravo 2, 1.9 JTD 150KM, 2007r.
Auto często jeżdżone i zadbane, co ważne, olej wymieniany co 10-12tyś km, przy każdej wymianie płukanka.
Problem narastał w ciągu zaledwie trzech dni jazdy a zaczęło się od takich objawów jak:
Początkowe objawy:
- podczas jazdy pojawiły się jakby większe drgania i telepanie silnikiem, takie delikatne drżenie wewnątrz auta - na biegu jałowym patrząc na silnik również widać to że ma wibracje większe niż zwykle,
- wrażenie brzmienia silnika jakby dostawał za dużo powietrza, takie skojarzenie przyszło mi jako pierwsze więc sprawdzane było to, czy nie dostaje się lewe powietrze - jest okej i nic nie znaleziono.
- chodzi/klekocze po swojemu tylko trochę głośniej niż zwykle, jednak najbardziej słyszalne jest to tak od ok. 1500 do 1900 obrotów podczas jazdy jak i na biegu jałowym.
sprawdzone poduszki, węże, półosie - nie znaleziono problemu.
Kolejne objawy:
Następny dzień to coraz głośniejsza praca i głośniejsze stukanie ale ciężko zlokalizować skąd dochodzi ten dźwięk, niby z góry jakby przy zaworach, jednak miałem możliwość wjazdu na chwilę na kanał i wychodzi na to, że stukanie pochodzi z dołu silnika - z tym że nie wiem czy to kwestia gromadzenia się dźwięku w kanale, w każdym razie tutaj na myśl przyszła panewka.
Dodatkowo wraz z pojawieniem się coraz głośniejszego stukania - na zimnym silniku, przy lekkim przygazowaniu, dość głośno słychać świst turbiny - zawsze było ją słychać na zimnym, ale BARDZO delikatnie - teraz zdecydowanie głośniej i to niestety też łączę z panewką ze względu na brak ciśnienia oleju który powinien wystąpić przy obróconej panewce, z tym że ani kontrolka oleju ani komunikat o niskim ciśnieniu nie wyświetliły się ani razu, turbina była regenerowana rok temu.
Dodam że ok. miesiąc temu urwało się koło pasowe, w zasadzie była to kwestia pięciu minut, żadnych objawów do momentu kiedy podczas jazdy po mieście coś zaczelo się tłuc i dymić pod maską, zjechałem, zgasiłem auto i dymiła się guma która znajduje się na kole pasowym, przy ponownym odpaleniu auta koło po prostu odpadło - zostało wymienione na zamiennik - no i tutaj też mam zagadkę, czy aby to nie jest problemem, czytałem trochę o wadliwych fabrycznie kołach pasowych jak chodzi o zamienniki itp. - no bo źle założyć koła pasowego raczej się nie da?
Czy przeskoczenie rozrządu o jeden ząb może dawać takie objawy jak powyżej?
„Mój mechanik” podejrzewa panewkę ale nie weryfikował tego w 100% - ze zdejmowaniem miski jest trochę zabawy a na chwilę obecną nie mam jak tego zrobić.
Jeżeli ktoś z Was może coś podsunąć to będę wdzięczny!
Może ktoś z Was pomoże czy wskaże gdzie szukać problemu.
Problem dotyczy Fiata Bravo 2, 1.9 JTD 150KM, 2007r.
Auto często jeżdżone i zadbane, co ważne, olej wymieniany co 10-12tyś km, przy każdej wymianie płukanka.
Problem narastał w ciągu zaledwie trzech dni jazdy a zaczęło się od takich objawów jak:
Początkowe objawy:
- podczas jazdy pojawiły się jakby większe drgania i telepanie silnikiem, takie delikatne drżenie wewnątrz auta - na biegu jałowym patrząc na silnik również widać to że ma wibracje większe niż zwykle,
- wrażenie brzmienia silnika jakby dostawał za dużo powietrza, takie skojarzenie przyszło mi jako pierwsze więc sprawdzane było to, czy nie dostaje się lewe powietrze - jest okej i nic nie znaleziono.
- chodzi/klekocze po swojemu tylko trochę głośniej niż zwykle, jednak najbardziej słyszalne jest to tak od ok. 1500 do 1900 obrotów podczas jazdy jak i na biegu jałowym.
sprawdzone poduszki, węże, półosie - nie znaleziono problemu.
Kolejne objawy:
Następny dzień to coraz głośniejsza praca i głośniejsze stukanie ale ciężko zlokalizować skąd dochodzi ten dźwięk, niby z góry jakby przy zaworach, jednak miałem możliwość wjazdu na chwilę na kanał i wychodzi na to, że stukanie pochodzi z dołu silnika - z tym że nie wiem czy to kwestia gromadzenia się dźwięku w kanale, w każdym razie tutaj na myśl przyszła panewka.
Dodatkowo wraz z pojawieniem się coraz głośniejszego stukania - na zimnym silniku, przy lekkim przygazowaniu, dość głośno słychać świst turbiny - zawsze było ją słychać na zimnym, ale BARDZO delikatnie - teraz zdecydowanie głośniej i to niestety też łączę z panewką ze względu na brak ciśnienia oleju który powinien wystąpić przy obróconej panewce, z tym że ani kontrolka oleju ani komunikat o niskim ciśnieniu nie wyświetliły się ani razu, turbina była regenerowana rok temu.
Dodam że ok. miesiąc temu urwało się koło pasowe, w zasadzie była to kwestia pięciu minut, żadnych objawów do momentu kiedy podczas jazdy po mieście coś zaczelo się tłuc i dymić pod maską, zjechałem, zgasiłem auto i dymiła się guma która znajduje się na kole pasowym, przy ponownym odpaleniu auta koło po prostu odpadło - zostało wymienione na zamiennik - no i tutaj też mam zagadkę, czy aby to nie jest problemem, czytałem trochę o wadliwych fabrycznie kołach pasowych jak chodzi o zamienniki itp. - no bo źle założyć koła pasowego raczej się nie da?
Czy przeskoczenie rozrządu o jeden ząb może dawać takie objawy jak powyżej?
„Mój mechanik” podejrzewa panewkę ale nie weryfikował tego w 100% - ze zdejmowaniem miski jest trochę zabawy a na chwilę obecną nie mam jak tego zrobić.
Jeżeli ktoś z Was może coś podsunąć to będę wdzięczny!
