areck
Nowy
- Dołączył
- 26.12.2014
- Postów
- 4
- Punktów
- 0
- Wiek
- 45
Witajcie. Nie dawno moja zona kupila sobie forda galaxy 2003 r 1.9 tdi . No i oczywiscie mnie przypadl zaszczyt dbania o strone techniczna tego " kloca" . Sceptycznie do niego podchodze bo nie przepadam za dieselami. No ale to nie ten problem moim cierniem w oku jest pasek wielorowkowy alternatora. Problem zaczol sie jakis czas temu gdy ten pasek zaczol piszczec przy skrecaniu kolami. Wymienilem pasek na nowy , pojezdzila nim troche i znowu piszczy. Poszedlem po rozum do mechanika..... kazal wymienic mi rolke na alternatorze. Wymienilem ale mechanik co mi ja robil zalorzyl rolke 3 mm mniejsza niz orginal oraz wymienil pasek na mniejszy. Super. Przelecialem tym autem ponad 2000 km i problem zaczol sie na nowo. Wymienilem napinacz i znowu pasek bo tamten jakos sie ROZCIAGNOL. Orginalnie pasek powinienem miec 6dpk1195 a mam 1188 i udalo mi sie znalezc dosyc szeroki wiec rolka napinacza nie lata mi po kole od pompy jak to bylo wczesniej. Wymiany dokonalem jakos tydzien temu a wczoraj jak zona podjezdzala pod dom to uslyszalem ze pod maska cos popiskuje cichutko. Moze mam fobie z tym paskiem ale wolal bym wiedziec co dalej moglbym zrobic w razie W. Prosze was o rade i opinie na ten temat. Pozdrawiam.