Vespa
Nowy
- Dołączył
- 26.04.2014
- Postów
- 4
- Punktów
- 0
- Wiek
- 44
Wklejam tutaj mój problem, o którym pisałem na innym forum. Już nie wiem jak sobie z tym poradzić. POMOCY!
Sporo się naczytałem o problemie układu kierowniczego Hondy Jazz, który występuje niestety również w moim egzemplarzu. Przeryłem fora zagraniczne i międzynarodowe. Dzwoniłem do ASO, byłem też z wizytą, odwiedziłem różne warsztaty mechaniki pojazdowej.
Wnioski są następujące.
W większości egzemplarzy, które mają problem sztywnej i nieodbijającej kierownicy występuje dodatkowo problem z utrzymaniem stałego kierunku jazdy na wprost. Nie można samochodu prowadzić jedną ręką trzeba przezwyciężać opór kierownicy. Należy to robić precyzyjnie żeby nie machnąć kierownicą za bardzo, co spowoduje zdecydowanie zbyt duży skręt i natychmiastową konieczność kontrowania skrętu.
Problem występuje najczęściej w egzemplarzach poliftowych 2005 - 2008. Miejsce produkcji ma mniejsze znaczenie.
Regulacja nakrętki kontrującej odrobinę pomaga ale nie jest idealnym rozwiązaniem. Zbytnie poluzowanie wprowadza luzy do układu kierowniczego przez co wydobywają się z niego denerwujące dźwięki.
Wada występuje od nowości w części Jazzów, czasem także w tych, które dłużej stały nieużywane. Użytkownicy, którzy mają egzemplarze pozbawione tej wady uważają, że jest to fanaberia innych, argumentując, że elektryczny układ wspomagania tak już ma. Nie potrafią zrozumieć sedna problemu. Ten rodzaj myślenia zdaje się być na rękę ASO Hondy, które próbuje podtrzymywać tę opinię.
Dodatkowo Honda Jazz ma źle zaprojektowany układ kierowniczy, który ma mały luz, krótkie drążki, co skutkuje niewielkim kątem wyprzedzenia i pochylenia koła. Działa przez to oporniej niż innych samochodach. Jednak w egzemplarzach z wadą problem jest większy niż w pozostałych.
Sworznie, łożyska górnych mocowań amortyzatorów itp., choć mogą mieć wpływ na powyższe problemy, zwykle nie są przyczyną takiego zachowania naszych samochodów.
Wygląda na to, że jedynym sposobem pozbycia się problemu jest wymiana maglownicy. Wiadomo, że w grę wchodzą tylko używane, bo nowa kosztuje kilka tys. zł. Można jednak mieć pecha i trafić na taką, w której problem również występuje.
Ale może wystarczy regeneracja? Czy ktoś tego próbował?
Czy ktoś się z tym problemem uporał?
Sporo się naczytałem o problemie układu kierowniczego Hondy Jazz, który występuje niestety również w moim egzemplarzu. Przeryłem fora zagraniczne i międzynarodowe. Dzwoniłem do ASO, byłem też z wizytą, odwiedziłem różne warsztaty mechaniki pojazdowej.
Wnioski są następujące.
W większości egzemplarzy, które mają problem sztywnej i nieodbijającej kierownicy występuje dodatkowo problem z utrzymaniem stałego kierunku jazdy na wprost. Nie można samochodu prowadzić jedną ręką trzeba przezwyciężać opór kierownicy. Należy to robić precyzyjnie żeby nie machnąć kierownicą za bardzo, co spowoduje zdecydowanie zbyt duży skręt i natychmiastową konieczność kontrowania skrętu.
Problem występuje najczęściej w egzemplarzach poliftowych 2005 - 2008. Miejsce produkcji ma mniejsze znaczenie.
Regulacja nakrętki kontrującej odrobinę pomaga ale nie jest idealnym rozwiązaniem. Zbytnie poluzowanie wprowadza luzy do układu kierowniczego przez co wydobywają się z niego denerwujące dźwięki.
Wada występuje od nowości w części Jazzów, czasem także w tych, które dłużej stały nieużywane. Użytkownicy, którzy mają egzemplarze pozbawione tej wady uważają, że jest to fanaberia innych, argumentując, że elektryczny układ wspomagania tak już ma. Nie potrafią zrozumieć sedna problemu. Ten rodzaj myślenia zdaje się być na rękę ASO Hondy, które próbuje podtrzymywać tę opinię.
Dodatkowo Honda Jazz ma źle zaprojektowany układ kierowniczy, który ma mały luz, krótkie drążki, co skutkuje niewielkim kątem wyprzedzenia i pochylenia koła. Działa przez to oporniej niż innych samochodach. Jednak w egzemplarzach z wadą problem jest większy niż w pozostałych.
Sworznie, łożyska górnych mocowań amortyzatorów itp., choć mogą mieć wpływ na powyższe problemy, zwykle nie są przyczyną takiego zachowania naszych samochodów.
Wygląda na to, że jedynym sposobem pozbycia się problemu jest wymiana maglownicy. Wiadomo, że w grę wchodzą tylko używane, bo nowa kosztuje kilka tys. zł. Można jednak mieć pecha i trafić na taką, w której problem również występuje.
Ale może wystarczy regeneracja? Czy ktoś tego próbował?
Czy ktoś się z tym problemem uporał?