Dopóki nie będzie zmian w przepisach to nikt się nie będzie na żadnym SKP bawił w analizę spalin. W dieslu jest tylko norma odnośnie zadymienia (którą spełnia każdy sprawny i poprawnie wyregulowany silnik diesla, nawet Andoria w Autosanie H9), a w benzynie nawet tego nie ma - dopóki nie dymi i nie szczypie po ryju, nikt się nawet tam nie będzie schylał. Bez paniki. A jakby się czepiać homologacji na konkretną normę emisji spalin, to brałoby patroli drogówki do ścigania ludzi. Nawet Polo, które jakiś czas temu sprzedałem, odpadłoby ze względu na stożek zamiast fabrycznej puchy.