• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Klucz do drążków kierwoniczych

motocykle_123

SuperMechanior
Dołączył
16.05.2013
Postów
471
Punktów
8
Wiek
25
Witam chciałem się zapytać jaki klucz drążków kierowniczych. Zastanawiam się nad kluczem podanym z linku. Jaki macie opinie na temat tego klucza? Czy ktoś go używa > Jaką masz weź średnice główki odkręcanej 35-45 mm czy 29-34?? Czy możecie mi polecić jakiś klucz>> Chodzi mi głównie o osobówki.

Z góry dzięki

http://allegro.pl/klucz-do-odkrecania-drazkow-kierowniczych-28-35mm-i3873524794.html
http://allegro.pl/uniwersalny-klucz-do-drazkow-kierowniczych-35-45mm-i3877232190.html
http://allegro.pl/klucz-sciagacz-do-drazkow-kierowniczych-35-45mm-i3914164347.html
 
P

PogotowieSamochodoweUK

Ja robie inaczej. Odkrecam koncowke a drazek spawam na okolo zeby jego siodlo z kulka sie zepawaly. Cieplo robi swoje i pozniej sie odkreca reka juz. Oczywiscie magiel skrecony na max by spawana strona wystawala jak najdalej.
pozniej odtluszczam gwint, daje klej niebieski i wkrecam zaba drazek i nie ma hu.... zeby puscilo;) Taki klucz jest fajny np HUZAR ale problem jest jak np w Picasso gdzie go nie zalozysz bo nie ma miejsca i trzeba krecic miedzy saniami a poloska a nie od nadkola.
 

motocykle_123

SuperMechanior
Dołączył
16.05.2013
Postów
471
Punktów
8
Wiek
25
Też właśnie się zastanawiałem nad tym i dlatego pytam który jest lepszy czy te klucze co wstawiłem opłaca się kupić? Czy jaki macie inne sposoby na odkręcenie drążka.
 
A

autozibi

Ja robie inaczej. Odkrecam koncowke a drazek spawam na okolo zeby jego siodlo z kulka sie zepawaly. Cieplo robi swoje i pozniej sie odkreca reka juz. Oczywiscie magiel skrecony na max by spawana strona wystawala jak najdalej.
pozniej odtluszczam gwint, daje klej niebieski i wkrecam zaba drazek i nie ma hu.... zeby puscilo;) Taki klucz jest fajny np HUZAR ale problem jest jak np w Picasso gdzie go nie zalozysz bo nie ma miejsca i trzeba krecic miedzy saniami a poloska a nie od nadkola.

A co zrobić jeżeli bym chciał z powrotem ten drążek poprzeczny wkręcić ?
Jeżeli go zaspawam to już tylko nowy zostanie zakupić . A klient powie nie chcę nowego , bo chcę swój stary .
Taki przyrząd jest niestety niezbędny .
 
P

PogotowieSamochodoweUK

A co zrobić jeżeli bym chciał z powrotem ten drążek poprzeczny wkręcić ?
Jeżeli go zaspawam to już tylko nowy zostanie zakupić . A klient powie nie chcę nowego , bo chcę swój stary .
Taki przyrząd jest niestety niezbędny .
No ja nie robie takiej partyzantki. Albo czesci nowe moje wysokiej jakosci, albo dowidzenia nie podejmuje sie naprawy. Nie uzywam czesci klienta i uzywek bo to sa same problemy i zabijanie swojej renomy.
 
A

autozibi

No ja nie robie takiej partyzantki. Albo czesci nowe moje wysokiej jakosci, albo dowidzenia nie podejmuje sie naprawy. Nie uzywam czesci klienta i uzywek bo to sa same problemy i zabijanie swojej renomy.
Ale głupi jestem , co za pytanie zadałem . Anglicy są bogaci to można wszystko wymieniać .
Niestety w Polsce jest inaczej , jeżeli jest uszkodzona osłona maglownicy a drążek jest sprawny
to na pewno tylko osłonę wymienię . Drążek chciał nie chciał zostanie ten sam .
Czasami ceny tego drążka wahają się około 150 zł za szt , wiec przy dwóch niezłe koszty się robią .
 
P

PogotowieSamochodoweUK

Sluchaj jak ty mozesz wkrecac ten sam drazek kiedy jej gwint jest juz zmeczony? Przeciez to jest najbardziej odpowiedzialna czesc w ukladzie kierowniczym. Ja sie nie podejmuje uzywek ze wzgledu na to iz nie bede odpowiadal za wypadek pozniej.

Tylko po co ty zciagasz drozek do wymiany oslony magla? Przeciez wystarczy tylko koncowke odkrecic i ja ze wzgledu na dlugi gwint mozna uzyc ponownie.

Ale sam drazek ktory nie dosc ze ma gwint drobnozwojowy to jeszcze ma go okolo 15mm dlugosci to nieco przesada wkrecac go ponownie.
 
A

autozibi

Co do gwintów na tych końcówkach się nie zgadzam , są i drobnozwojne , metryczne i grubozwojne -
wystarczy sprawdzić co w tym temacie wyprawia Renault :eek: szok , że aż głowa boli .
Co do bezpieczeństwa to powiem ci tak , że też byłem parę latek w UK .
Była i Walia i Anglia , zaczynałem od zmywaka i od kaski , że nawet czasami na lepsze żarcie brakowało.
Jednak nie o tym miałem pisać . Później udało się trafić na warsztat i było ok .
Ale do rzeczy ... Jak widziałem na jakich oponach oni jeżdżą , jak te opony naprawiają lub ile jak mają
to dopiero jest szok . Myślę , że te drążki nawet o wiele więcej wytrzymają niż te opony .
P.S. Miałem taki przypadek , gdzie klient auto zostawił bo MOT - u auto nie przeszło .
A problem był taki , że tylny środkowy pas nie zapinał się , więc po prostu :p to są jaja ,
a jak opona cała była popękana a bieżnik był wysoki to nie było problemu .
 
P

PogotowieSamochodoweUK

Hehehe no 4 opony z innej parafii kazda i amory ktore nie trzymaja sie drogi. Ale ja mowilem o bezpieczenstwie pod kontem odpowiedzialnosci tego co wykonal robote;)

Obecnie na MOT wiele sie zmienia juz badaja dokladnie opony i podobno od 2015 maja badac amory na sciezce zdrowia. Ale czy do tego dojdzie..... wielkie hasla ''health and safety'' wszedzie na scianach a w praktyce to rosjanie i afrykanie mniejsza partyzantke robia niz w UK na warsztatach to fakt.
 
P

PogotowieSamochodoweUK

To tez swietny przyzad i stosunkowo tani.
 
Do góry Bottom