piotr656565
Nowy
- Dołączył
- 6.02.2011
- Postów
- 4
- Punktów
- 0
HELP ! ! !
Zgłosiłęm się do stacji obsługi samochodów ponieważ Laguna dymiła i miała spadek mocy . Mechanik jednak to zlekceważył . Po przejechaniu około 60 km SZOK !!! Auto stanęło , dym niesamowity z wydechu , nie mogłem wyłączyć silnika , wystrzelił korek od płynu chłodniczego , dobre 3 min zatrzymałem ruch na drodze w obydwu kierunkach - taka dymówa ...
Laweta i powrót do stacji . Okazało się że poszła turbosprężarka . Kupiłem na drugi dzień po regeneracji koszt 820 zł + 650 zł koszt montażu , płynu , filtru , oleju itp.
Do sprężarki dołączona była szczegółowa instrukcja czyszczenia układy i montażu . Oczywiście nie zrobili tego - uszkodzili sprężarkę . Następną załatwiali na własny koszt . Samochód stał kilka dni na warsztacie , odebrałem kompletne zwołki - totalny brak mocy . Pojeździłem dwa dni . Kolejny powrót na lawecie z trasy . Tym razem stwierdzili upalenie się jakiegoś przewodu , przy okazji stwierdzili że przyczyną braku mocy jest przepływomierz powietrza - koszt od 300 zł podróbka do 800 zł firmowy . Odebrałem samochód ale mam kompletnego doła , co zrobić z autem i stacją obsługi która mnie tak urządziła . Gdyby nie pierwsza fatalna pomyłka w diagnozie koszt byłby dużo mniejszy o nerwach nie wspomnę . Czy jest możliwe że awaria przepływomierza jest wynikiem awari turbosprężarki i wogóle co z tym wszystkim zrobić ? Proszę o radę !
Pozdrawiam Piotr
Zgłosiłęm się do stacji obsługi samochodów ponieważ Laguna dymiła i miała spadek mocy . Mechanik jednak to zlekceważył . Po przejechaniu około 60 km SZOK !!! Auto stanęło , dym niesamowity z wydechu , nie mogłem wyłączyć silnika , wystrzelił korek od płynu chłodniczego , dobre 3 min zatrzymałem ruch na drodze w obydwu kierunkach - taka dymówa ...
Laweta i powrót do stacji . Okazało się że poszła turbosprężarka . Kupiłem na drugi dzień po regeneracji koszt 820 zł + 650 zł koszt montażu , płynu , filtru , oleju itp.
Do sprężarki dołączona była szczegółowa instrukcja czyszczenia układy i montażu . Oczywiście nie zrobili tego - uszkodzili sprężarkę . Następną załatwiali na własny koszt . Samochód stał kilka dni na warsztacie , odebrałem kompletne zwołki - totalny brak mocy . Pojeździłem dwa dni . Kolejny powrót na lawecie z trasy . Tym razem stwierdzili upalenie się jakiegoś przewodu , przy okazji stwierdzili że przyczyną braku mocy jest przepływomierz powietrza - koszt od 300 zł podróbka do 800 zł firmowy . Odebrałem samochód ale mam kompletnego doła , co zrobić z autem i stacją obsługi która mnie tak urządziła . Gdyby nie pierwsza fatalna pomyłka w diagnozie koszt byłby dużo mniejszy o nerwach nie wspomnę . Czy jest możliwe że awaria przepływomierza jest wynikiem awari turbosprężarki i wogóle co z tym wszystkim zrobić ? Proszę o radę !
Pozdrawiam Piotr