Bo to jest tak jak z Matizem. Klient przyjeżdża i mówi, że chce naprawić/wymienić progi, usunąć korozję z drzwi, wszystko polakierować. Po wycenie 1600 wielkie obruszenie, że samochód nie jest tyle warty a jego chcą skroić na kasę... Jeżeli chce to naprawić zgodnie ze sztuką to ok. Jednak w większości przypadków ma to być zrobione po taniości aby przegląd pyknąć... Lata później takie gówno po drogach i sieje spustoszenieA co w tym dziwnego, że ktoś chce naprawić sobie lanosa ?
Jeżeli chce za to zapłacić i mieć zrobione dobrze to dlaczego nie?
Ale tylko pod tym warunkiem
Usługa jak każda inna- więc nie wiem o co ten krzyk???![]()

ale teraz to jest igiełka hehMam nadzieję, że nie takNie każdy tak robi. Ja robiłem ostatnio Seicento 900 z1999r i zapłaciłem 1900złale teraz to jest igiełka heh
