Witam, zagotowałem moje m57 286km na tyle że wywaliło mi wodę ze zbiorniczka górą. Myślałem że to wina pompy bo zobaczyłem że zaczęła sączyć, więc ją wymieniłem. Po miesiącu jadąc po mieście zauważyłem, że pali mi się kontrolka ciśnienia oleju jak stoję na swiatłach więc odrazu zgasiłem auto podnoszę maske a w zbiorniczku bulgota ale termostat trzymał i nie puścił gorączki z wody na silnik bo woda stała na 90 stopni. Po odczekaniu wróciłem do domu i znowu to samo okazał się walnięty wentylator chłodnic. Wszystko zrobiłem, nie widać żeby z silnikiem coś się stało od tego czasu zrobiłem 1000 km, panewki nie słychać oleju trochę pobrał ale znikome ilości jak na biturbo. Nurtuje mnie jednak pytanie czy po czymś takim należy wymienić olej z filtrem ?