Witajcie drodzy mechanicy.
Przyszedłem do Was z prośbą o pomoc. Mianowicie ... mam Mercedesa e270, rok chyba 2001. Nie posiada złącza diagnostycznego obd2, więc nie jestem w stanie podejść go od tej strony. Klient próbujący odpalić samochód, któremu wysiadł akumulator zostawił pojazd na przekręconym kluczyku. Tak długo chodził, aż coś strzeliło... teraz moje pytanie: co ?
Po przekręceniu kluczyka zegary normalnie się zaświecają, ale nie idzie zakręcić rozrusznikiem. Po tej akcji z klientem ustało cykanie, które wydobywało się z okolicy przekaźnika świec żarowych. Przepatrzyłem bezpieczniki i przekaźniki. I teraz pytanie główne... Czy możliwe jest, żeby ten przekaźnik świec odpowiadał za "puszczenie" prądu na rozrusznik ? A jeżeli nie, to może mieliście podobny przypadek i jesteście w stanie coś podpowiedzieć?
Podpowiem tylko, że ze względu na stan progów, nie jestem na dzień dzisiejszy w stanie sprawdzić rozrusznika na krótko.
Z góry dzięki wszystkim za podpowiedzi.
Życzę czystych rączek w tym tygodniu !
Przyszedłem do Was z prośbą o pomoc. Mianowicie ... mam Mercedesa e270, rok chyba 2001. Nie posiada złącza diagnostycznego obd2, więc nie jestem w stanie podejść go od tej strony. Klient próbujący odpalić samochód, któremu wysiadł akumulator zostawił pojazd na przekręconym kluczyku. Tak długo chodził, aż coś strzeliło... teraz moje pytanie: co ?
Po przekręceniu kluczyka zegary normalnie się zaświecają, ale nie idzie zakręcić rozrusznikiem. Po tej akcji z klientem ustało cykanie, które wydobywało się z okolicy przekaźnika świec żarowych. Przepatrzyłem bezpieczniki i przekaźniki. I teraz pytanie główne... Czy możliwe jest, żeby ten przekaźnik świec odpowiadał za "puszczenie" prądu na rozrusznik ? A jeżeli nie, to może mieliście podobny przypadek i jesteście w stanie coś podpowiedzieć?
Podpowiem tylko, że ze względu na stan progów, nie jestem na dzień dzisiejszy w stanie sprawdzić rozrusznika na krótko.
Z góry dzięki wszystkim za podpowiedzi.
Życzę czystych rączek w tym tygodniu !