• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Naprawa rdzy na dachu

Inwestor93

Początkujący
Dołączył
29.08.2020
Postów
6
Punktów
0
Wiek
32
Witam,

chciałem zaczerpnąć porady odnośnie naprawy rdzy na dachu w Toyocie Yaris I.
Problem jest już dość spory, aczkolwiek z racji tego, że samochód jest dość wiekowy nie chciałbym w niego inwestować wielkich pieniędzy.
Na dachu (po stronie kierowcy) pojawiła się rdza, która weszła pod uszczelkę szyby przedniej. Z tego, co pytałem jedynym sensownym rozwiązaniem jest wycięcie szyby, zrobienie zaprawki i lakierowanie.
Koszt takich zabiegów różni lakiernicy wycenili w granicach 1000-1500 zł. I tutaj pojawia się problem. Koszty by mnie nie zabiły, gdyby nie to, że samochód jest dość wiekowy (2002 rok) i najechane ma już blisko 400 tys. kilometrów. Jest mu więc bliżej niż dalej końca.
Chciałem zapytać, czy da radę to miejsce zabezpieczyć w jakiś prowizoryczny sposób tak, aby nie zaczęło mi zaraz kapać do środka. Nie chodzi mi tu o świetny wygląd po naprawie - tak jak wspomniałem nie będzie mi przeszkadzać przysłowiowa prowizorka. Generalnie chodzi o to, aby samochód przejeździł zimę.
Załączam zdjęcie tego "cuda" na dachu. Jeśli chodzi o wielkość to jest to bąbel wielkości około 4x3 cm.
 

Załączniki

  • IMG-20200829-WA0000.jpg
    IMG-20200829-WA0000.jpg
    92,2 KB · Wyświetleń: 19

Inwestor93

Początkujący
Dołączył
29.08.2020
Postów
6
Punktów
0
Wiek
32
Mam to na uwadze, jednak tak jak wspomniałem, chodzi tu bardziej o chwilowe przetrwanie, aniżeli konkretną naprawę. Z tym samochodem nie wiąże odległej przyszłości, dlatego też wtapianie w niego 1500 zł mija się z celem - ma służyć jako auto rezerwowe i do nauki jazdy dla żony.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
Witam,

chciałem zaczerpnąć porady odnośnie naprawy rdzy na dachu w Toyocie Yaris I.
Problem jest już dość spory, aczkolwiek z racji tego, że samochód jest dość wiekowy nie chciałbym w niego inwestować wielkich pieniędzy.
Na dachu (po stronie kierowcy) pojawiła się rdza, która weszła pod uszczelkę szyby przedniej. Z tego, co pytałem jedynym sensownym rozwiązaniem jest wycięcie szyby, zrobienie zaprawki i lakierowanie.
Koszt takich zabiegów różni lakiernicy wycenili w granicach 1000-1500 zł. I tutaj pojawia się problem. Koszty by mnie nie zabiły, gdyby nie to, że samochód jest dość wiekowy (2002 rok) i najechane ma już blisko 400 tys. kilometrów. Jest mu więc bliżej niż dalej końca.
Chciałem zapytać, czy da radę to miejsce zabezpieczyć w jakiś prowizoryczny sposób tak, aby nie zaczęło mi zaraz kapać do środka. Nie chodzi mi tu o świetny wygląd po naprawie - tak jak wspomniałem nie będzie mi przeszkadzać przysłowiowa prowizorka. Generalnie chodzi o to, aby samochód przejeździł zimę.
Załączam zdjęcie tego "cuda" na dachu. Jeśli chodzi o wielkość to jest to bąbel wielkości około 4x3 cm.
Pytałem o zdanie kolegę lakiernika i oto co mi napisał cytuję:
"Smarować po każdym myciu gęstym smarem jak wygląd jest nie ważny, A jak kapie to niech sobie papa dach wylepi i zrobi opierzenie na szybe i sam majster będzie z niego dumny, Albo tak jak my zrobiliśmy w polo, Coś ala bitex i na to folia stretch, Tylko nie wiem jak na dachu by to wyglądało" :D
 

alf28

SuperMechanior
Dołączył
3.10.2017
Postów
876
Punktów
164
Miasto
wieś
jak cieknie, to najtaniej wyjdzie parasolka dla pasażera:cool:

ups. to od strony kierowcy, ale jak jest w automacie to z parasolką da rade.
 

Inwestor93

Początkujący
Dołączył
29.08.2020
Postów
6
Punktów
0
Wiek
32
to może zainwestuj w poradnik kowalskiego pt- "Jak podetrzeć d... szkłem".

Szczerze mówiąc nie słyszałem o takim poradniku, może dlatego że nie podcieram d... szkłem, ale widzę że niektórzy forumowicze mają za sobą takie doświadczenia. Daj znać, czy nie podrażnia, może rozwinie się z tego ciekawszy wątek.
Zadałem pytanie, jak widać po niektórych odpowiedziach nie dla wszystkich zrozumiałe. Nie wiem co dziwnego jest w tym, że nie chce ładować w stary samochód połowę jego wartości, tym bardziej nie wiążąc już z nim świetlanej przyszłości. Chciałem, aby może ktoś zarzucił jakiś pomysł jak można to na chwilę podratować, póki jeszcze nie kapie na głowę i ewentualnie żeby przebiedował zimę.
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Napchaj kitu do okien...w oknach nie przecieka, to i w dachu powinien dać radę...:)
 

Inwestor93

Początkujący
Dołączył
29.08.2020
Postów
6
Punktów
0
Wiek
32
Ja na serio pisałem z tym gęstym smarem :)
Tak, gęsty smar wydaje się być jedyną sensowną odpowiedzią w całym wątku, dziękuję. Ktoś mi gdzieś wspominał też kiedyś, żeby spowolnić korodowanie posmarować czymś gęstym i tłustym, tyle że nie było to w odniesieniu do samochodu, a tym bardziej dachu :)
 

Psikuta1994

SuperMechanior
Dołączył
21.05.2020
Postów
1486
Porady
2
Punktów
385
Wiek
31
Tak jak kolega wyżej napisał, zaklej to taśmą do wydechu i zamaż gęstym smarem, nie przecieknie, tylko jak zobaczysz że smar schodzi to musisz poprawiać... Kilka razy poprawisz to i 2 lata pojeździ ;)

A jak nie to zaszpachlować i folią 3M na ciepło przykryć, wody nie wpuści a i nie będzie brzydko
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
16291
Punktów
3342
Wiek
43
Miasto
PZ
Tak, gęsty smar wydaje się być jedyną sensowną odpowiedzią w całym wątku, dziękuję. Ktoś mi gdzieś wspominał też kiedyś, żeby spowolnić korodowanie posmarować czymś gęstym i tłustym, tyle że nie było to w odniesieniu do samochodu, a tym bardziej dachu :)
Ja wysmarowałem podwozie smarem grafitowym
 
Do góry Bottom