Witam
Posiadam New Beetle 2.0 115 km. Zmagam się z nadmiernym spalaniem.
Robię krótkie trasy głównie miasto ( spokojna jazda) Garbus potrafi spalić 14-16 litrów PB.
Na początku miałem błąd czujnika temperatury cieczy chłodzącej wymieniłem go i przy okazji zauważyłem, że termostat też nawalał bo więcej jak 70 stopni nie osiągał. Wymieniłem też termostat i auto już normalnie łapie temperaturę i żadnych błędów nie ma.
Mimo tego dalej żre jak smok.
Pomyślałem ,że może sonda nawala- generalnie nie wiem do końca jak się sprawdza sondę, ale wrzuciłem filmik z programu diagnostycznego Torque gdzie jest pokazana praca sondy na rozgrzanym silniku. Może ktoś doradzi, a może ten typ tak po prostu ma, że na krótkich odcinkach będzie tak palił?
Film z pracy sondy
Posiadam New Beetle 2.0 115 km. Zmagam się z nadmiernym spalaniem.
Robię krótkie trasy głównie miasto ( spokojna jazda) Garbus potrafi spalić 14-16 litrów PB.
Na początku miałem błąd czujnika temperatury cieczy chłodzącej wymieniłem go i przy okazji zauważyłem, że termostat też nawalał bo więcej jak 70 stopni nie osiągał. Wymieniłem też termostat i auto już normalnie łapie temperaturę i żadnych błędów nie ma.
Mimo tego dalej żre jak smok.
Pomyślałem ,że może sonda nawala- generalnie nie wiem do końca jak się sprawdza sondę, ale wrzuciłem filmik z programu diagnostycznego Torque gdzie jest pokazana praca sondy na rozgrzanym silniku. Może ktoś doradzi, a może ten typ tak po prostu ma, że na krótkich odcinkach będzie tak palił?
Film z pracy sondy
