afrikanerhart
SuperMechanior
Odpowiadacie klientom którzy wysłali do was zapytania mailem?
Jak powiem krótko , że nie.
Traktuje takie osoby jako pytaczy co wysyłają hurtowo maile do połowy warsztatów w mieście.
Dawno temu parę razy marnowałem na taki mailowy pingpong czas ale nigdy nic z tego nie wyszło.
teraz maile z zapytaniem o cenę albo jakie czesci zamienne są najlepsze lądują od razu w koszu.
Jeżeli komuś nie chce się nawet do mnie zadzwonić to nie widzę szans żeby był moim klientem.
Zauważyłem ciekawą zależność, jak pierwsza rozmowa z klientem ciągnie sie jak guma od majtek to na 99% nic z tego nie będzie.
A z tym z którymi rozmowa jest krótka i konkretna na 80-90% zawsze coś wychodzi.
Jak powiem krótko , że nie.
Traktuje takie osoby jako pytaczy co wysyłają hurtowo maile do połowy warsztatów w mieście.
Dawno temu parę razy marnowałem na taki mailowy pingpong czas ale nigdy nic z tego nie wyszło.
teraz maile z zapytaniem o cenę albo jakie czesci zamienne są najlepsze lądują od razu w koszu.
Jeżeli komuś nie chce się nawet do mnie zadzwonić to nie widzę szans żeby był moim klientem.
Zauważyłem ciekawą zależność, jak pierwsza rozmowa z klientem ciągnie sie jak guma od majtek to na 99% nic z tego nie będzie.
A z tym z którymi rozmowa jest krótka i konkretna na 80-90% zawsze coś wychodzi.