Samochód: Ford Tourneo Grand Connect z 2023
Silnik: 2.0 tdi VAG DTRC 122KM + skrzynia manualna
Przebieg: 29kkm
Auto posiadam od nowości, olej zmieniałem przy przebiegach:
- 1kkm
- 5kkm
- 14kkm
- 22kkm
- teraz planowo będzie 30kkm
Olej Ravenol VSE 0W20
- dystanse, rano podmiejski 20km plus "śpiące" miasto 5km (25km), po południu miasto korki (10km) + autostrada (30km)
Jak widać po częstotliwości wymian oleju dbam o samochód, mam jednak nurtujące mnie dwa pytania, myślę, że wiążą się w całość.
1. Lubię (mam już prawie 50l) gdzie mogę jechać zgodnie z maksymą kierowców PKS - pół życia na luzie, czyli szczególnie na wioskach, rozbujać i wiadomo gdzie jaki zakręt z odpowiednią prędkością dojechać na luzie. Pytanie 1 brzmi, czy jadać w ten sposób silnik ma zapewnione smarowanie, czy może lepiej zrezygnować i trzymać go na jakimś biegu 1300/1500 obr/min, bo wtedy dla żywotności silnika będzie lepiej? Być może rozwiązaniem byłaby wizyta u tunera i podniesienie wydajności pompy oleju.
2. Dla żywotności jednostki napędowej pewnie lepszy byłby 0W30, auto po gwarancji, ale mam z tyłu łowy właśnie to, że kanały olejowe są może "zbyt cienkie", pompa olejowa będzie miała ciężej, olej nie będzie tak szybko rozprowadzany. Na codzienne jazdy może lepiej zostać przy markowym 0W20?
DPF monitoruję od niedawna SDprogiem, przy 100km/h na 6 biegu różnica ciśnień 5kPa, objętość gazów strumieniowych 22 m*3/h ostatnio było w okolicy zera więc wypalał co 233/252 km, teraz lekko cieplej, więc powinno być w okolicy 280km. Norma Euro6 z SCR.
Silnik: 2.0 tdi VAG DTRC 122KM + skrzynia manualna
Przebieg: 29kkm
Auto posiadam od nowości, olej zmieniałem przy przebiegach:
- 1kkm
- 5kkm
- 14kkm
- 22kkm
- teraz planowo będzie 30kkm
Olej Ravenol VSE 0W20
- dystanse, rano podmiejski 20km plus "śpiące" miasto 5km (25km), po południu miasto korki (10km) + autostrada (30km)
Jak widać po częstotliwości wymian oleju dbam o samochód, mam jednak nurtujące mnie dwa pytania, myślę, że wiążą się w całość.
1. Lubię (mam już prawie 50l) gdzie mogę jechać zgodnie z maksymą kierowców PKS - pół życia na luzie, czyli szczególnie na wioskach, rozbujać i wiadomo gdzie jaki zakręt z odpowiednią prędkością dojechać na luzie. Pytanie 1 brzmi, czy jadać w ten sposób silnik ma zapewnione smarowanie, czy może lepiej zrezygnować i trzymać go na jakimś biegu 1300/1500 obr/min, bo wtedy dla żywotności silnika będzie lepiej? Być może rozwiązaniem byłaby wizyta u tunera i podniesienie wydajności pompy oleju.
2. Dla żywotności jednostki napędowej pewnie lepszy byłby 0W30, auto po gwarancji, ale mam z tyłu łowy właśnie to, że kanały olejowe są może "zbyt cienkie", pompa olejowa będzie miała ciężej, olej nie będzie tak szybko rozprowadzany. Na codzienne jazdy może lepiej zostać przy markowym 0W20?
DPF monitoruję od niedawna SDprogiem, przy 100km/h na 6 biegu różnica ciśnień 5kPa, objętość gazów strumieniowych 22 m*3/h ostatnio było w okolicy zera więc wypalał co 233/252 km, teraz lekko cieplej, więc powinno być w okolicy 280km. Norma Euro6 z SCR.