Naprawiam klientowi zniszczony silnik po zatarciu się wału acz usterka pierwotna było pęknięcie podstawy stopy głównej wału na 4 podporze. Usterka częstą, bloki kosztują milion i na warsztacie mam już drugi kupiony za ponad 7 tys i też pęknięty. Jakie macie doświadczenia z tymi silnikami jaka usterkowość po naprawie. Czy pogłębiał ktoś z Was otwory pod stopy wału i zmieniał śruby na dłuższe.

i jeszcze paseratti wrócą do łask