Witam, wyrastam z kanału i czas na przebudowę warsztatu.
Mam do wyboru:
a. podnośnik nożycowy podprogowy wysokiego podnoszenia 2m ( utopiony w posadzce),
albo
b. podnośnik najazdowy 4,7m długości 2m podnoszenia z wbudowanym podnośnikiem nożycowym pod progi 0,5m podnoszenia. Również montowany równo z posadzką.
Co wybrać ?
Wiem jak się pracuje na nożycowym krótkim, a czy na takim najazdowym jak na geometrię i podnoszeniem pod progi da się wygodnie naprawiac ? Wymiana zawieszenia, demontaż skrzyni w poprzeczniaku itp.
Proszę o opinie kogoś kto na czymś takim pracuje, pracował, serwisował.
Robię sam na warsztacie, budynek własny, ale wymiary i działka ograniczają.
Najazdowy długi to większy zakres napraw busów/ dostawczych, szansa rozwoju w geometrię ale nie wiem jak inne naprawy możliwie wygodnie się robi iść w tego typu podnośnik? , na kolumnowy nie ma wygodnej szerokości, stemplowy z powodu poziomu wód gruntowych odpada. Dwóch też nie zmieszczę.
Sprawy budawlono montażowe pomijamy.
Michał.
Mam do wyboru:
a. podnośnik nożycowy podprogowy wysokiego podnoszenia 2m ( utopiony w posadzce),
albo
b. podnośnik najazdowy 4,7m długości 2m podnoszenia z wbudowanym podnośnikiem nożycowym pod progi 0,5m podnoszenia. Również montowany równo z posadzką.
Co wybrać ?
Wiem jak się pracuje na nożycowym krótkim, a czy na takim najazdowym jak na geometrię i podnoszeniem pod progi da się wygodnie naprawiac ? Wymiana zawieszenia, demontaż skrzyni w poprzeczniaku itp.
Proszę o opinie kogoś kto na czymś takim pracuje, pracował, serwisował.
Robię sam na warsztacie, budynek własny, ale wymiary i działka ograniczają.
Najazdowy długi to większy zakres napraw busów/ dostawczych, szansa rozwoju w geometrię ale nie wiem jak inne naprawy możliwie wygodnie się robi iść w tego typu podnośnik? , na kolumnowy nie ma wygodnej szerokości, stemplowy z powodu poziomu wód gruntowych odpada. Dwóch też nie zmieszczę.
Sprawy budawlono montażowe pomijamy.
Michał.