1. W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. Dowiedz się więcej.
  2. Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Rejestracja otworzy przed Tobą drogę do zupełnie nowego, dzikiego świata motoryzacji!
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusji.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

    Usuń ogłoszenie

Polo 6n2 1.4 MPI

Dyskusja w 'Diagnostyka' rozpoczęta przez użytkownika Kaamilos, 17-07 18.

  1. Kaamilos

    Kaamilos Nowy

    Offline
    Dołączył:
    17-07 18
    Postów:
    1
    Docenione treści:
    0
    Miasto:
    Lublin
    Cześć wszystkim, od jakiegoś czasu mam problem z moim autem. Pacjent to polo 6n2 z 2000r 1.4 MPI 44kw blok silnika aud. problem wcześniej ujawnił się w zimie ale wraz z odejściem zimna ustał wiec odpuściłem temat.. Mianowicie po dłuższym postoju jak ostygnie auto nie mogę odpalić. mogę jodłać aż padnie aku jednak nie odpali. dział to za którymś razem dotychczas 4-6 dziś 8 wiec pogarsza się. w zimie objawiało sie to tylko przy ujemnych temperaturach teraz ciągle..

    Wymienione były :
    Świece bosch platyny
    Przewody WN NGK
    Cewka Magneti Marelli
    Czujnik temperatury płynu
    Czujnik map sensor
    Listwa wtryskowa
    Pompa paliwa

    Sprawdzałem kompresje jest ok 13,8-14.2 bar

    Odrzuciłbym układ paliwowy ponieważ przeganiałem paliwo na krótko i nic nie daje.

    Silnik ma LPG próbowałem odpalać na gazie i to samo. przy próbie otwoatccia przepustnicy podczas odpalania strzela w dolot a z wydechu już po chwili czuć benzynę. Iskrę sprawdzałem jest, przebić na kablach nie ma. Dodatkowo w czasie jazdy mam wrażenie jakby auto gubilo zapłony nie ważne czy to benzyna czy gaz. w zimie zdarzało mu się gasnąć w czasie zmiany biegów. Gadałem z wujem mechanikiem z 40letnim stażem i uważa ze to czujnik położenia wału jednak szkoda mi pieniędzy i czasu na wymianę jak okaże się ze to nie on.. Gdy próbowałem wczoraj na chama odpalić go podając mu rezystory zamiast wartości z czujników, gdy dałem rezystor 5.1k ohm czyli jakieś -10c auto zachowało się podobnie jak na codzień ale odpalił za drugim. Dodatkowo po odpaleniu auto schodzi z ssania od razu jeśli można to nazwać ssaniem ponieważ od razu po odpaleniu łapie ~1000 obr i spada po 5sek na ~800.. Ma ktoś jakiś pomysł, sugestie jak rozwiązać ten problem bo jest on dość uciążliwy?
    Z góry dziękuje za pomoc