Aneta050793
Początkujący
- Dołączył
- 5.09.2014
- Postów
- 13
- Punktów
- 0
- Wiek
- 32
Mój przeklęty samochód wariuje,
Dzisiaj podczas próby wyjazdu samochód odpalił normalnie, bez żadnych problemów. Jednak gdy wlączyłam światła mijania, on nagle zgasł, stacyjka ani drgneła gdy próbowałam go odpalić znowu. Wyłączyłam światła, odczekałam chwile i znów odpalił bez najmniejszego problemu, znów probowałam zapalić swiatła mijania no i on znów zgasł. Postanowiłam jechać bez świateł, poźniej przełączyłam na postojowe, sprawdzając czy znów zgasnie, jednak autko jechało dalej, spróbowałam włączyć długie - no i znowu zgasł- dodam że to podczas jazdy i długie włączyłam dosłownie na 1 sek. Co może być przyczyną? Dodam że, nawet gdy samochód zgaśnie to cała reszta elektroniki działa normalnie, światełko w środku, postojowe , kierunkowskazy itd, akumulator wymieniany rok temu. Próbowaliśmy też odłączyć po jednej lampie, aby sprawdzić czy problem nie tkwi w jednej z nich, jednak nie ważne którą odłączyliśmy, działo się, dosłownie to samo. Dopiero gdy odłączyliśmy obie lampy, przy przełączaniu włącznikiem autko już nie gasło! Jeżeli ktoś wie co mogło by to być, proszę o szybką podpowiedz, autko potrzebne na dziś i na jutro rano w trasę, więc mamy nadzieje że to może być jakaś drobnostka
Dzisiaj podczas próby wyjazdu samochód odpalił normalnie, bez żadnych problemów. Jednak gdy wlączyłam światła mijania, on nagle zgasł, stacyjka ani drgneła gdy próbowałam go odpalić znowu. Wyłączyłam światła, odczekałam chwile i znów odpalił bez najmniejszego problemu, znów probowałam zapalić swiatła mijania no i on znów zgasł. Postanowiłam jechać bez świateł, poźniej przełączyłam na postojowe, sprawdzając czy znów zgasnie, jednak autko jechało dalej, spróbowałam włączyć długie - no i znowu zgasł- dodam że to podczas jazdy i długie włączyłam dosłownie na 1 sek. Co może być przyczyną? Dodam że, nawet gdy samochód zgaśnie to cała reszta elektroniki działa normalnie, światełko w środku, postojowe , kierunkowskazy itd, akumulator wymieniany rok temu. Próbowaliśmy też odłączyć po jednej lampie, aby sprawdzić czy problem nie tkwi w jednej z nich, jednak nie ważne którą odłączyliśmy, działo się, dosłownie to samo. Dopiero gdy odłączyliśmy obie lampy, przy przełączaniu włącznikiem autko już nie gasło! Jeżeli ktoś wie co mogło by to być, proszę o szybką podpowiedz, autko potrzebne na dziś i na jutro rano w trasę, więc mamy nadzieje że to może być jakaś drobnostka
