• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Problem z korkiem lpg

Adam890

Nowy
Dołączył
20.05.2023
Postów
3
Punktów
0
Witajcie,
jestem tu nowy i mam nadzieję, że nie dubluje tematu, Jeśli tak się zdarzy prosiłbym tylko o odesłanie do odpowiedniego wątku i zamknięcie tematu.
Mianowicie mam Renault Megane II Kombi z instalacją LPG Landi Renzo. Przedwczoraj normalnie zatankowałem gaz na stacji BP. Kiedy w dniu wczorajszym chciałem ponownie zatankować okazało się, że nie mogę odkręcić korka do tankowania. Całkowicie się zaklinował i nie chce drgnąć nawet trochę. Czy możliwe jest, że instalacja się zapowietrzyła i przysłało korek? Jakaś inna przyczyna? Dodam tylko, że na już zatankowanym gazie jechałem bez problemu.
Korek mam mniej więcej taki jak na załączonej grafice.
Będę wdzięczny na wszelkie informacje.
 

Załączniki

  • 1.jpg
    1.jpg
    32,9 KB · Wyświetleń: 18

Bobodia. g

SuperMechanior
Dołączył
11.11.2022
Postów
812
Punktów
131
Wyjezdzij gaz do zera to i z rurki dopływu też ujdzie. Może go ciśnienie zaklinowalo
 

Adam890

Nowy
Dołączył
20.05.2023
Postów
3
Punktów
0
Dziś się gaz całkowicie skończył, a korek tkwi lepiej niż niejeden gwóźdź w ścianie.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
25 lat temu jeździłem na LPG, ale że lubię wyzwania wypowiem się w temacie(jak to heniek ; )

Pierwsze co mnie dziwi to, że przedwczoraj tankowałeś wczoraj tankowałeś. To co? Codziennie tankujesz. Dużo jeździsz, czy po dwie dychy tankujesz...chyba, że "kurier. Dziwne.

No, ale ok.

Wiesz, co? Napindoliłbym od góry do dołu WD40 po tym korku. Potem wziął żabkę, zacisnął na jego kruchej szyi i zakręcił.

Szlifierka i wiertarka zawsze w obwodzie.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4914
Porady
5
Punktów
1545
akurat zgodzę się z henikiem: szczypce i odkręcaj.

ale z wiertarką i szlifierką to z daleka od gazu. no chyba, że lubisz fajerwerki

explosion GIF
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1708
Punktów
478
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
Jakby mu się dało zapalić gaz wiertarką albo szlifierką to mógłby nobla dostać. Nie wiem czy to wykonalne
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
4914
Porady
5
Punktów
1545
Jakby mu się dało zapalić gaz wiertarką albo szlifierką to mógłby nobla dostać. Nie wiem czy to wykonalne

no to bierz flexa i przecinaj zbiornik lpg na pół.
akurat idzie lato to będzie można na grilla przerobić :) tylko nóżki dospawać i z jakiegoś filtra powietrza metolową siatkę na ruszt dociąć.
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1708
Punktów
478
Wiek
34
Miasto
Bydgoszcz
Nie mam zbędnej butli lpg, ostatnią chyba 6 lat temu oddałem na złom, wielu ludzi robi z nich jakieś grille i nikomu nie wybucha. Nawet rozlanej benzyny nie podpalisz w ten sposób. Z gazem ziemnym podobnie, znajomy robił remont w mieszkaniu w bloku, przeszkadzała mu rura od gazu(kiedyś była kuchnia w tym pomieszczeniu, przerabiał na pokój, a rura prawie metr długości i ze 20cm od ściany i na wysokości metra ani nie jest ładna ani funkcjonalna)-zatrudnił gazownika, bo bał się sam to kroić. Gazownik po prostu włożył do środka szmatę żeby tak bardzo z niej nie leciało(bo gaz cały czas otwarty) i uciął szlifierką, tak samo jak to robi od lat.
 

heniek1000

SuperMechanior
Dołączył
15.11.2017
Postów
3486
Porady
4
Punktów
568
Gazownik po prostu włożył do środka szmatę żeby tak bardzo z niej nie leciało(bo gaz cały czas otwarty) i uciął szlifierką, tak samo jak to robi od lat.
tzn. jak to otwarty gaz? Jak to szmatę?

Faceta, który około kilkunastu miesięcy temu robił podobny numer w bloku mieszkalnym skazano na bezwzględne więzienie dla przykładu. Nie wiem ile dostał, rok na pewno.
Może dlatego, że nie miał papierów "gazownika".
I on o ile dobrze pamiętam, miał pion otwarty, tylko zamknął u siebie zawór główny. A Ty nanab o otwartym gazie, szmatach etc.
Nie chce mi się w to zagłębiać, bo to nie to forum i ch. mnie to obchodzi.
Blok obok mnie chłopaki rozbrajali w wannie niewybuchy, jednemu urwało rękę drugiemu palce. Głośna sprawa była. Cały arsenał mieli.
Więc temat rzeka....

...ale wracając do tematu.

Przecież wiertarką możesz sobie po plastiku powiercić. Jak będziesz widział metal, to można odpuścić i śrubokrętem pogrzebać....
Wy wszystko na serio bierzecie. Zresztą tu jest selekcja naturalna. Jak idiota podejdzie ze szlifierką na chamcula do gazu. To 1000 razy nie wybuchnie, a latem przy +50 stopniach wybuchnie. ; )

nanab pisze, że nie wybucha, więc pewnie nie wybuchnie ;
 

Regaciarz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.03.2018
Postów
1349
Porady
1
Punktów
375
Wiek
34
Miasto
Wasilków
plastikowy korek, pewnie krzywo wkręcony i zaklinowało, delikatnie rozwiercić , resztki wydłubać śrubokrętem i po robocie, szybciej niż posta na forum pisać
 

afrikanerhart

SuperMechanior
Dołączył
20.12.2016
Postów
252
Punktów
51
Wiek
9
Miasto
Warszawa
WWW
lpgmasters.pl
Ludzie ale wy macie problemy.
Krzywo wkręciłeś zaślepkę.
Bierzesz kombinerki i odkręcasz.
Takie trudne do ogarnięcia ????
Czasami na prawdę ręce opadają.
 

Regaciarz

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.03.2018
Postów
1349
Porady
1
Punktów
375
Wiek
34
Miasto
Wasilków
Kombinerkami raczej urwie, jeśli tak to wiercisz, to jest z tak tandetnego plastiku, że kręcąc wiertłem palcami zrobisz dziurę, nawet wiertarki szukać nie trzeba
 
Do góry Bottom