wielbicielbmw
Początkujący
Witam. Mam mały problem z moim polo. Autko jest w gazie, od jakiegoś czasu wkręcało się tylko do 2 tys. obrotów,przy czym dusiło się i przerywało. Na paliwie i na gazie zachowywał się tak samo. Samochód nie miał żadnego problemu z zapalaniem-odpalał również na gazie. Pierwszą rzeczą jaką zrobiłem było wyrzucenie katalizatora ( myślałem ,że właśnie on dusił silnik) ale problem nie ustąpił. Tak więc wymieniłem przewody zapłonowe,kopułkę aparatu oraz palec.
Po wymianie tych rzeczy ustąpiły powyższe problemy,ale po dwóch dniach podczas jazdy auto zaczęło gasnąć na wolnych obrotach. I na paliwie i na gazie. Przejechałem tak jeszcze około kilometra po czym auto zgasło i nie mogę go ponownie uruchomić.
Zerkając pod maskę zauważyłem,że w zbiorniczku wyrównawczym brakowało wody oraz,że reduktor gazu był zamarznięty(moim zdaniem przez to,że było mało wody w zbiorniczku wyrównawczym silnik nie dogrzał reduktora czego wynikiem było zamarznięcie). Podczas dolewania wody na moment w zbiorniczku wyrównawczym pojawiła się biała woda( nie mam pojęcia co to mogło być).
Nie mam już pomysłów co mu może dolegać,ponieważ sprawdziłem iskrę (jest bardzo dobra),kompresję (też ok),rozrząd ustawiony poprawnie. Przy probie odpalenia dostarczane jest do silnika paliwo jak również gaz. W akcie desperacji próbowałem odpalić samochód nawet na plaku ale to też nie przyniosło efektu.
Po kilku dniach walki z polówką poznajdywałem kilka zaśniedziałych i nadłamanych przewodów, które naprawiłem oraz wymieniłem świece na nowe ( stare były już trochę wypalone ) .
O dziwo po wymianie świec na nowe o oznaczeniu BUR6ET silnik odpalił, pochodził chwilkę i zgasł.
Ponownie ciężko było go uruchomić ,trzeba było chwile odczekać po czym znów pali od strzała. Jak dodaje gazu to przerywa strzela z tłumika i gaśnie. Kiedy się rozgrzał do 90 stopni i zgasł nie mogłem go ponownie uruchomić, dopiero kiedy silnik ochłonął znów udało się go zapalić.
Sprawdzę jeszcze styki na czujniku halla.
Po za tym może ktoś ma jakieś pomysły co jeszcze sprawdzić ?
Po wymianie tych rzeczy ustąpiły powyższe problemy,ale po dwóch dniach podczas jazdy auto zaczęło gasnąć na wolnych obrotach. I na paliwie i na gazie. Przejechałem tak jeszcze około kilometra po czym auto zgasło i nie mogę go ponownie uruchomić.
Zerkając pod maskę zauważyłem,że w zbiorniczku wyrównawczym brakowało wody oraz,że reduktor gazu był zamarznięty(moim zdaniem przez to,że było mało wody w zbiorniczku wyrównawczym silnik nie dogrzał reduktora czego wynikiem było zamarznięcie). Podczas dolewania wody na moment w zbiorniczku wyrównawczym pojawiła się biała woda( nie mam pojęcia co to mogło być).
Nie mam już pomysłów co mu może dolegać,ponieważ sprawdziłem iskrę (jest bardzo dobra),kompresję (też ok),rozrząd ustawiony poprawnie. Przy probie odpalenia dostarczane jest do silnika paliwo jak również gaz. W akcie desperacji próbowałem odpalić samochód nawet na plaku ale to też nie przyniosło efektu.
Po kilku dniach walki z polówką poznajdywałem kilka zaśniedziałych i nadłamanych przewodów, które naprawiłem oraz wymieniłem świece na nowe ( stare były już trochę wypalone ) .
O dziwo po wymianie świec na nowe o oznaczeniu BUR6ET silnik odpalił, pochodził chwilkę i zgasł.
Ponownie ciężko było go uruchomić ,trzeba było chwile odczekać po czym znów pali od strzała. Jak dodaje gazu to przerywa strzela z tłumika i gaśnie. Kiedy się rozgrzał do 90 stopni i zgasł nie mogłem go ponownie uruchomić, dopiero kiedy silnik ochłonął znów udało się go zapalić.
Sprawdzę jeszcze styki na czujniku halla.
Po za tym może ktoś ma jakieś pomysły co jeszcze sprawdzić ?
tam w ogole masz OBD zrób diganostyke chociaż a czujnik halla bedzie na zapłonie dopiero po odpaleniu zniknie. teżchciałem polo naprawic metodą typu powymieniam i bedzie ok
i wałek bo wystarczyło znaleść i zalozyc uszczlke bakielitową która podnosi wtrysk 
także temat do zamknięcia,polówka pali bez zarzutu