Bardzo proszę o pomoc!
Dziś zdarzyła mi się taka dziwna przygoda- chcąc ruszyć na światłach, przy wrzuconym biegu jakby auto jakby chciało ruszyć, ale cos je blokowało. Silnik jakby ciężej pracował. Wyłączyłam bieg I znowu włączyłam i było ok. Najpierw myslalam, że przez pomyłkę wrzuciłam 3, zamiast 1. Później jednak przy redukcji z 3 na 2, znów był ten sam objaw, silnik jakby ciężej pracował, właściwie brak napędu. Po ponownym wrzuceniu 2 już było ok. I jakoś dojechałam do domu. Biegi wchodzą dobrze, bez oporów, bez zgrzytów. Rano było wszystko ok. Ale po tej sytuacji jestem wystraszona, jestem nowym kierowca, nie orientuje się w ogole co to mogło być. Czy to ja coś źle zrobiłam (wcześniej nie zdarzały się takie rzeczy), czy to znak, ze coś pada? Wcześniej nie było żadnych dziwnych stuków, ani nic nie wskazywało, że cokolwiek może się psuć.
Bardzo proszę o poradę, co to może być? Bardzo mnie to stresuje i nie wiem, czy mogę jeszcze gdziekolwiek bezpiecznie dojechać.
Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na odpowiedź
Dziś zdarzyła mi się taka dziwna przygoda- chcąc ruszyć na światłach, przy wrzuconym biegu jakby auto jakby chciało ruszyć, ale cos je blokowało. Silnik jakby ciężej pracował. Wyłączyłam bieg I znowu włączyłam i było ok. Najpierw myslalam, że przez pomyłkę wrzuciłam 3, zamiast 1. Później jednak przy redukcji z 3 na 2, znów był ten sam objaw, silnik jakby ciężej pracował, właściwie brak napędu. Po ponownym wrzuceniu 2 już było ok. I jakoś dojechałam do domu. Biegi wchodzą dobrze, bez oporów, bez zgrzytów. Rano było wszystko ok. Ale po tej sytuacji jestem wystraszona, jestem nowym kierowca, nie orientuje się w ogole co to mogło być. Czy to ja coś źle zrobiłam (wcześniej nie zdarzały się takie rzeczy), czy to znak, ze coś pada? Wcześniej nie było żadnych dziwnych stuków, ani nic nie wskazywało, że cokolwiek może się psuć.
Bardzo proszę o poradę, co to może być? Bardzo mnie to stresuje i nie wiem, czy mogę jeszcze gdziekolwiek bezpiecznie dojechać.
Pozdrawiam i z niecierpliwością czekam na odpowiedź
