• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Proszę o pomoc w wyborze auta...

kazelot

Początkujący
Dołączył
20.07.2015
Postów
5
Punktów
0
Interesują mnie 2 auta.
Suzuki Grand Vitara 2.0 benzynka oraz Jeep Patriot 2.4 benzynka. Oba auta z 2008 lub 2009r
Nie chodzi mi o walory terenowe a raczej o koszty użytkowania,dostępność i koszt części zamiennych,awaryjność oraz koszt i trudności w naprawach.
Co byście wybrali (przyjmując,że dokonujecie wyboru dla siebie)
Dzięki za każdą opinię.
 

Muminek

SuperMechanior
Dołączył
20.12.2017
Postów
223
Punktów
46
hej jeśli chodzi o GV to 2.0 to chyba tzw. złoty środek - najmniej awaryjny silnik, rozrząd łańcuch (jak się nie tłucze to jeszcze pojeździ) inne silniki to ( 1.6 był montowany w 3D = za słaby ogólnie , po prostu jedzie . 2,4 v6 pękają bloki czasem rozrządy się sypią ( koszty naprawy podwajają wartość pojazdu no i lubią Pb, aha był 3.2 v6 ale to taki biały kruk- najlepszy, najmocniejszy ale szalenie rzadko spotykany) a jeśli chodzi o 1.9 ddis to osobiście bym odpuścił- nie jest zły , można robić czip-a i nawet robi robotę , jedyny problem to stosowanie olejów longlife - w tym silniku ( z renault) najlepiej zmieniać je co ok. 10 kkm a jeśli poprzednik wierzył ślepo w serwisówkę i zmieniał co 30-40 kkm to silnik właśnie jest kilka km przed naprawą główną( panewki na wale się obracają, ze o reszcie pkt. smarowanych nie wspomnę)
blacharsko w Gv zwróć uwagę szczególnie na nadkola tył, podłogę bagażnika,9 oczywiście od spodu ;-) także ranty drzwi ,tzw. rama jest zintegrowana z nadwoziem-chyba nie muszę pisać co sprawia zaawansowana korozja tegoż elementu konstrukcyjnego -oczywiście świeżo nałożona konserwacja nie poprawia sztywności tylko maskuje rudą tak że takie coś bym z miejsca odrzucił.
co do kosztów- na pewno v6 będą droższe w naprawie ( mało jest mirków co się biorą za fałki skutkiem czego trzeba szukać ''poważnych profesjonalnych panów mechaników''), ale nie ma co demonizować-nie są to usterki częste, dostępność części dziś jest taka że nawet tzw. amerykany nie stanowią już poważnego problemu do serwisu.
jeep- hmm tu się nie wypowiem- jeździłem okazyjnie grand cherokee v8 (4.7 L czy jakoś tak - hemi) to tak powiem że warty przemyślenia (quadra drive -stały napęd 4x4- zaje...cie idzie po szutrze i super trzyma zadany tor jazdy- do tego automat i typowo amerykańskie=wygodne do przesady nawet- wnętrze
 

kazelot

Początkujący
Dołączył
20.07.2015
Postów
5
Punktów
0
hej jeśli chodzi o GV to 2.0 to chyba tzw. złoty środek - najmniej awaryjny silnik, rozrząd łańcuch (jak się nie tłucze to jeszcze pojeździ) inne silniki to ( 1.6 był montowany w 3D = za słaby ogólnie , po prostu jedzie . 2,4 v6 pękają bloki czasem rozrządy się sypią ( koszty naprawy podwajają wartość pojazdu no i lubią Pb, aha był 3.2 v6 ale to taki biały kruk- najlepszy, najmocniejszy ale szalenie rzadko spotykany) a jeśli chodzi o 1.9 ddis to osobiście bym odpuścił- nie jest zły , można robić czip-a i nawet robi robotę , jedyny problem to stosowanie olejów longlife - w tym silniku ( z renault) najlepiej zmieniać je co ok. 10 kkm a jeśli poprzednik wierzył ślepo w serwisówkę i zmieniał co 30-40 kkm to silnik właśnie jest kilka km przed naprawą główną( panewki na wale się obracają, ze o reszcie pkt. smarowanych nie wspomnę)
blacharsko w Gv zwróć uwagę szczególnie na nadkola tył, podłogę bagażnika,9 oczywiście od spodu ;-) także ranty drzwi ,tzw. rama jest zintegrowana z nadwoziem-chyba nie muszę pisać co sprawia zaawansowana korozja tegoż elementu konstrukcyjnego -oczywiście świeżo nałożona konserwacja nie poprawia sztywności tylko maskuje rudą tak że takie coś bym z miejsca odrzucił.
co do kosztów- na pewno v6 będą droższe w naprawie ( mało jest mirków co się biorą za fałki skutkiem czego trzeba szukać ''poważnych profesjonalnych panów mechaników''), ale nie ma co demonizować-nie są to usterki częste, dostępność części dziś jest taka że nawet tzw. amerykany nie stanowią już poważnego problemu do serwisu.
jeep- hmm tu się nie wypowiem- jeździłem okazyjnie grand cherokee v8 (4.7 L czy jakoś tak - hemi) to tak powiem że warty przemyślenia (quadra drive -stały napęd 4x4- zaje...cie idzie po szutrze i super trzyma zadany tor jazdy- do tego automat i typowo amerykańskie=wygodne do przesady nawet- wnętrze
Dzięki wielkie. Garść naprawdę konkretnych i pomocnych informacji. Jeśli wybiorę GV z całą pewnością zastosuję się do twoich wskazówek.
Jeżeli chodzi o Jeepa Patriot to wiadomości w necie są naprawdę skromne. Gdyby ktoś miał jakieś doświadczenia z tym autem to bardzo proszę o podzielenie się nimi ze mną.Nie ukrywam,że gdybym wybierał tylko oczami to Jeep byłby już u mnie na podjezdzie :)
 

Muminek

SuperMechanior
Dołączył
20.12.2017
Postów
223
Punktów
46
Dzięki wielkie. Garść naprawdę konkretnych i pomocnych informacji. Jeśli wybiorę GV z całą pewnością zastosuję się do twoich wskazówek.
Jeżeli chodzi o Jeepa Patriot to wiadomości w necie są naprawdę skromne. Gdyby ktoś miał jakieś doświadczenia z tym autem to bardzo proszę o podzielenie się nimi ze mną.Nie ukrywam,że gdybym wybierał tylko oczami to Jeep byłby już u mnie na podjezdzie :)
hehehe to tak jak bym siebie widział - tego jeep-a z hemi to bym sercem brał jak złoto hehe tylko potem krew dopłyneła do mózgu i spojrzałem na licznik średniego spalania Pb (miał tez LPG ale nie było wskazań )-ok. 20-25L/100km a potem jeszcze zobaczyłem ile kosztowała regeneracja głowic( planowanie , wymiana kilku zaworów) demontaż i montaż ------ i mi przeszła chęć na amerykanina (przynajmniej narazie ;-) )
 

adik33

SuperMechanior
Dołączył
8.08.2019
Postów
191
Punktów
61
Wiek
41
Ja byłbym za grand vitara, patriot bardzo dużo pali, GV ma mniej awaryjny silnik no i subiektywnie GV lepiej wygląda.
 

kazelot

Początkujący
Dołączył
20.07.2015
Postów
5
Punktów
0
Tak mi się zrobiło,że już jestem praktycznie na etapie poszukiwań odpowiedniej GV...tylko teraz kolejny dylemat...manual czy automat?
Troszkę mnie ten automat 4 biegowy odstrasza.
A może się mylę i całkiem sprawnie daje rade?
4 biegi w aucie...a rok mamy 2021...czego nie rozumiem?:confused:
 

ojek

SuperMechanior
Dołączył
13.07.2016
Postów
588
Punktów
87
Miasto
Węgrów
Patriota sobie daruj. Jeepa można kupić Cherokee, granda, Wranglera... Ale compass, patriot i po części commander są kiepsko zaopatrzone w części, szczególnie używane.
 

kazelot

Początkujący
Dołączył
20.07.2015
Postów
5
Punktów
0
Sprawdzałem w necie i części do Patriota raczej nie brakuje,nowe można kupić a ceny w porównaniu do Merca czy Audi to niebo a ziemia.Pytanie tylko jak długo będą dostępne.
 

ojek

SuperMechanior
Dołączył
13.07.2016
Postów
588
Punktów
87
Miasto
Węgrów
Póki potrzebujesz typowych eksploatacyjnych części... No ale zrobisz oczywiście jak chcesz :)
 
Do góry Bottom