1. Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Rejestracja otworzy przed Tobą drogę do zupełnie nowego, dzikiego świata motoryzacji!
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusji.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

    Usuń ogłoszenie

Przyszła baba do warsztatu

Dyskusja w 'Wolna strefa' rozpoczęta przez użytkownika Kasia_K, 26-09 16.

  1. Kasia_K

    Kasia_K Nowy

    Offline
    Dołączył:
    26-09 16
    Postów:
    11
    Docenione treści:
    1
    Miasto:
    Kraków
    Dzień Dobry. Przydarzyła mi się ostatnio pewna historia - zepsuł mi się samochód na skrzyżowaniu (jakby nie mógł na poboczu), przyjechała laweta i zawiozła go do warsztatu. Pojechałam, zapytałam, co się stało i ile będzie kosztować. Usłyszałam, że trzeba wymienić pompę paliwową i będzie to koszt ok. 800 zł. I że jutro panowie się tym zajmą. No ale ponieważ jestem krakowskim centusiem, zaczęłam sprawdzać ceny i znalazłam serwis, który zaoferował, że mi to zrobi za 500 zł. Dzwonię do warsztatu i mówię, że chcę odholować auto, bo znalazłam korzystniejszą ofertę. Pan odpowiedział, że on musi jeszcze raz sprawdzić, co z moim autem i że oddzwoni. Zadzwonił za godzinę i okazało się, że poszła jakaś elektryka i całość wyniesie 80 zł. Pojechałam kolejnego dnia po auto, jeden pan zainkasował kasę, a drugi chyba nie był na bieżąco, bo przychodzi, daje mi jakieś żelastwo i mówi, że to jest ta pompa, którą wymienił. I że należy się 800 zł.

    I nic by dalej się nie zadziało, gdyby nie to, że jestem z zawodu dziennikarką... Zaczęłam przepytywać moich znajomych i o zgrozo. Prawie każdy miał na swoim koncie co najmniej jedną historię "wykiwania" w warsztacie. Patrzę - w internecie pełno historii mrożących krew w żyłach... a raczej drenujących portfel. Wiem, że rzadko w życiu jest tak, żeby racja była tylko po jednej stronie. W związku z tym szukam argumentów przemawiających PRZECIWKO TEMU, że:
    - mechanicy samochodowi to w większości naciągacze
    - kręcą na czym tylko mogą - na płynach, na częściach - klient dostaje część, która wcale nie była wymieniona, kasę inkasują
    - kradną dobre części, wstawiają zużyte, albo i nie wstawiają nic w zamian
    - itp
    - oszukują wszędzie - w małych i średnich warsztatach oraz w aso
    - większy kit wciskają kobietom ;)

    Proszę mnie od razu nie zlinczować. Jestem również ciekawa, jak to wygląda z drugiej strony - jakie są problemy z klientami, o co najczęściej się rzucają itp.

    Co Panowie na to?

    Pozdrawiam :)
     
  2. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    5 404
    Docenione treści:
    1 321
    Miasto:
    Wysoka
    Pani z programu: " Będzie pan zadowolony" ?:D:p
     
  3. dejot43

    dejot43 Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    2-10 15
    Postów:
    2 498
    Docenione treści:
    432
    Miasto:
    Olsztyn
    Nie wkładaj wszystkich do jednego wora, bo możesz obrazić wielu dobrych specjalistów, którzy uczciwie traktują klientów. Pamiętaj ,że możesz kiedyś potrzebować pomocy takich ludzi, jak się trafi jakaś trudniejsza usterka. Ja osobiście NIGDY nie naciągam ludzi i staram się naprawiać zepsute i robie możliwie nawięcej testów nim podejmę decyzję o wymianie części. Jest też masa klientów naciągaczy ,cwaniaków , których lepiej nie wpuszczać do warsztatu.
     
    Krissu lubi to.
  4. Kasia_K

    Kasia_K Nowy

    Offline
    Dołączył:
    26-09 16
    Postów:
    11
    Docenione treści:
    1
    Miasto:
    Kraków
    No właśnie przyszłam tutaj poszukać drugiej strony medalu. Piszesz, że bywają klienci naciągacze - na czym to polega? Jak klient może naciągnąć warsztat?
     
  5. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    5 404
    Docenione treści:
    1 321
    Miasto:
    Wysoka
    "Jak oddawałem auto to tamto jeszcze działało- pan mi to zepsuł..."
    Eh, zaloguję się na forum lekarzy, skroili mnie nie tam gdzie trzeba. Znaczy tylko po kieszeni... :p
     
  6. dejot43

    dejot43 Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    2-10 15
    Postów:
    2 498
    Docenione treści:
    432
    Miasto:
    Olsztyn
    Np. zlecają naprawy , na które nie mają pieniędzy. Postaw się w sytuacji warsztatu : stawiasz diagnozę, informujesz klienta o kosztach naprawy, on mówi, że ok. robimy, inwestujesz swoje pieniądze w części, czasem kilka tys. zł , robisz, dzwonisz, że gotowy i dowiadujesz się, że człowiek nie ma teraz całej kwoty i czy moż zapłacić trochę póżniej. Oczywiście auta nie wydajesz i zalega na placu, czasem na wieki . Kasa wydana na części, zysku brak, wszystko trzeba zaksięgować, zapłacić podatek. Fajnie nie? Są też ludzie przyjeżdżający na jakąś pierdołę , np. wymianę oleju a potem przy odbiorze wymyślają ,że nie działa im to czy tamto, twierdząc , że wcześniej było ok. Myślę , że moglibyśmy przytoczyć wiele takich przykładów z życia wziętych i stworzyć czarną listę , może nawet z nazwiskami osobników ;) :D
     
    Krissu lubi to.
  7. Kasia_K

    Kasia_K Nowy

    Offline
    Dołączył:
    26-09 16
    Postów:
    11
    Docenione treści:
    1
    Miasto:
    Kraków
    Spotykam się często z identycznymi wypowiedziami od drugiej strony - "pojechałem wymienić olej, a odebrałem zarysowane auto. Mechanik mówił, że tak już było wcześniej, a ja przecież wiem, że nie". W związku z taką sytuacją, czy standardem jest podpisywanie protokołu zdawczo-odbiorczego? (sama nie podpisywałam oddając auto do warsztatu) I jeszcze jedno - czy mechanicy często wykupują ubezpieczenie OC?
     
  8. Marek_S

    Marek_S SuperMechanior

    Offline
    Dołączył:
    10-07 12
    Postów:
    15 037
    Docenione treści:
    1 835
    Miasto:
    Sląsk
    Baaaa można książki pisać na temat klientów , ale widzę po pytaniach ze to wywiad .... a już więcej chciałem napisać. A też zależy jaka pompa, jakiego producenta czy zamiennik czy oryginał , ceny za materiały są różne i za ile zrobi to mnie śmieszy bo brak pytania jak zrobi ... Gdzieś tu ktoś napisał ze klient przyjechał na diagnostykę komputerową a potem przyjechał z krzykiem ze mu powietrze spuścił z koła....
    Tak , zdjęcia , protokół i weksel na pokrycie należności proponuje ;):D:D:D:D:D
     
    Ostatnio edytowano: 26-09 16
  9. Kasia_K

    Kasia_K Nowy

    Offline
    Dołączył:
    26-09 16
    Postów:
    11
    Docenione treści:
    1
    Miasto:
    Kraków
    Wywiad, bo pytań mam od groma ;) Teraz w samochodzie nie zawsze chce mi zapalić silnik. Świecą się kontrolki i nic się nie dzieje. Dopiero muszę wyjść z auta, trzasnąć drzwiami i jeszcze raz wejść i zapalić. Wiem, sposób na blondynkę, ale zazwyczaj działa :rolleyes: Tyle się nasłuchałam i naczytałam o mechanikach - zarówno z mniejszych warsztatów, jak i z aso, że mam ochotę przesiąść się na rower :D Oczywiście żartuję, ale coś w tym jest - zastanawiam się, czy Wasi klienci nie traktują Was na dzień dobry podejrzliwie. Da się z tym żyć?
     
  10. dejot43

    dejot43 Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    2-10 15
    Postów:
    2 498
    Docenione treści:
    432
    Miasto:
    Olsztyn
    Ja robię krótką rozmowę przed bramą i tych podejrzliwych odprawiam do konkurencji. Po 20 latach obcowania z takowymi człek prawie jak psycholog :D
     
  11. Kinio73

    Kinio73 Uczestnik

    Offline
    Dołączył:
    28-04 14
    Postów:
    255
    Docenione treści:
    53
    Miasto:
    Stargard
    Najgorszy klient to ten który ma internet wszystko czyta,wszystko wie tylko nie wiedzieć czemu sam nie naprawi.
     
    Krissu lubi to.
  12. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    5 404
    Docenione treści:
    1 321
    Miasto:
    Wysoka
    indeks.jpg
     
    mar.wo lubi to.
  13. dejot43

    dejot43 Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    2-10 15
    Postów:
    2 498
    Docenione treści:
    432
    Miasto:
    Olsztyn
    Nie po to się uczył, żeby ręce brudzić :D
     
    tomi4m10 lubi to.
  14. mechanik.k

    mechanik.k Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    3-02 15
    Postów:
    3 663
    Docenione treści:
    1 065
    Miasto:
    London Tottenham
    Adres strony:
     

    Załączone pliki:

    • 1294.jpg
      1294.jpg
      Rozmiar pliku:
      87 KB
      Wyświetleń:
      65
  15. Marek_S

    Marek_S SuperMechanior

    Offline
    Dołączył:
    10-07 12
    Postów:
    15 037
    Docenione treści:
    1 835
    Miasto:
    Sląsk
    Bo tam windows jest zainstalowany ... :D:D:D:D:D:D
    Przykład zespolona cewka zaplonowa podróbka 300 zł , oryginał Valeo 600 zł ( w zaokragleniu ) usługa wymiany xx zł . Na podróbce będzie taniej o 300 zł . ale oryginał działa podróbka też i tak naprawde nie wiadomo która pierwsza padnie ...
    Naprawa samochodów to swego rodzaju pasja ( nie mowie tu o wymianie klocków )
     
    mechanik.k lubi to.
  16. Kasia_K

    Kasia_K Nowy

    Offline
    Dołączył:
    26-09 16
    Postów:
    11
    Docenione treści:
    1
    Miasto:
    Kraków
    A co z osobami w zawodzie, które tej pasji nie mają? Czym się różni taki pasjonat od rzemieślnika?
     
  17. eltechsam

    eltechsam Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    21-01 15
    Postów:
    5 404
    Docenione treści:
    1 321
    Miasto:
    Wysoka
    Tym czym rzeźnik od chirurga... :p
     
  18. Marek_S

    Marek_S SuperMechanior

    Offline
    Dołączył:
    10-07 12
    Postów:
    15 037
    Docenione treści:
    1 835
    Miasto:
    Sląsk
    idealny jest rzemieślnik z pasją ...
     
  19. mar.wo

    mar.wo Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    13-05 13
    Postów:
    1 004
    Docenione treści:
    184
    Miasto:
    Racibórz
    Adres strony:
    Ja zacznę od tego, że ostatnio zawód dziennikarza "spadł na psy" bo byle łajza wyciera sobie gębę przedstawiając się, że jest dziennikarzem. Żadnego warsztatu dziennikarskiego, znajomość języka ojczystego na poziomie furmana ( przepraszam wszystkich przedstawicieli tego zawodu, że zestawiam ich z "dziennikarzami") o dobrych obyczajach i o poziomie intelektualnym nie wspomnę. Oczywiście jak w każdym zawodzie są i tacy i tacy. Martwi mnie, że z taką łatwością i beztroską można kreować się na dziennikarz. Może to znak czasów. O tym zawodzie też można zrobić ciekawy reportaż, wywiad.... .

    "Po 20 latach obcowania z takowymi człek prawie jak psycholog :D"Coś o mnie, tylko liczba nie ta, "eh, słoneczko, kiedy zajdziesz za daleko"
     
    metalworks lubi to.
  20. arni_poznań

    arni_poznań Grupa Wsparcia Technicznego

    Offline
    Dołączył:
    29-11 10
    Postów:
    9 537
    Docenione treści:
    1 546
    Miasto:
    PZ
    Rzemieślnik zazwyczaj rzuca mięsem przy pracy a pasjonat tylko czasami :D