• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Smar do gwintów ARP Ultra Torque lube

slawek7

SuperMechanior
Dołączył
26.06.2013
Postów
378
Punktów
3
Miasto
Szczecin
Wiem że to żadna nowość na rynku, ale ostatnio zauważyłem coś takiego w hurtowni, popatrzyłem do czego się tego używa i zastanawiam się dlaczego to ma być lepsze od zwykłego smarowania śrub olejem silnikowym.
Ludzie używają tego do śrub głowicy, manuale piszą o pokrywaniu śrub przed montażem olejem silnikowym. Więc jaka może być różnica w zastosowaniu?

I dla przykładu czy śruba na wale która wymaga tez posmarowania przed montażem może być tym powleczona?

 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
1162
Porady
1
Punktów
279
Więc jaka może być różnica w zastosowaniu?

pewnie nkilka procent lżej się kręci śrubą bo zastosowano aktywne super długie elementy mostowe w hybrydowym fluidzie powierzchniowo czynnym :D

dla normalnych zastosowań chyba nie warto. jak nie składasz silników w formule 1, nie masz bawary e34 z profesjonalnie "potjuningowanym" silnikiem (stożek, 4 elektrodowe świece i dziurawy tłumik) to czy jest sens płacić 50złotych za 48 gram smaru? odpowiedz sobie sam...

1655887500247.png
 

slawek7

SuperMechanior
Dołączył
26.06.2013
Postów
378
Punktów
3
Miasto
Szczecin
Mnie to zupełnie niepotrzebne, bo jak producent pisze o użyciu oleju to ja tak robię. Jakby napisał o użyciu tego lube to wtedy bym zastosował. Zastanawiałem się tylko do czego taki wynalazek.
dzięki za odp.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
1162
Porady
1
Punktów
279
To olej silnikowy w tubce z logiem arp, może kosztuje 1000x więcej, ale chociaż działa tak samo :D
akurat to ma konsystencje gęstego smaru. porównałbym trochę do czarnego uszczelniacza misek olejowych- tego co słodko pachnie :D tak wiem, zajebisty opis...

i z tego co mi znajomy tłumaczył to daje się pod łeb śruby: pomiędzy głowicę, podkładkę i łeb śruby. a po co? żeby zmniejszyć tarcie i łatwiej dokręcić nie ukręcając. ma to zmniejszyć naprężenia, moment skręcający przy dokręcaniu i pewnie coś tam jeszcze.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
1162
Porady
1
Punktów
279
No to olej z dodanym motodoktorem :D

Smarowanie pod łeb śruby zwiększy moment a nie zmniejszy.
Zwiększy docisk elementów skręcanych.
a przy dokręcaniu na "konty"?

chyba większość głowic dokręca się teraz tak: kilka nm, znowu kilkanaście nm. a kolejny krok to dokręcanie stopniami. (nie chcę być wyrocznią, bo nie robię takich rzeczy codziennie- niech ktoś mnie naprostuje lub potwierdzi)

więc przy dociąganiu głowicy o określone stopnie smarunek jest jak najbardziej wskazany moim zdaniem.
 

sulej013

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.01.2014
Postów
1225
Porady
1
Punktów
203
Wiek
30
Miasto
Xxx
moim zdaniem na nawet bardziej skomplikowane i wymagające szczególnej uwagi i dokladnoaci konstrukcje wystarczy zwykły olej silnikowy, a tego, do posmarowania sroby na pewno każdy z mechaników ma wystarczająco.. nawet z "pustej" banki po oleju zawsze kilka ml po przekręceniu i zostawieniu jej wyleci... To akurat wystarczy... A jak to mówią głupi wszystko kupi..
 

nanab

SuperMechanior
Dołączył
25.09.2020
Postów
1014
Punktów
260
Wiek
31
Miasto
Bydgoszcz
Przy dokręcaniu na moment- tak. Ale przy kręceniu na kąty będą mniejsze.
Jak byś kręcił tylko na kąty to będą takie same, jak kręcisz na moment a potem na kąty to będą większe, bo w tym pierwszym kroku używając takiego samego momentu przekręcisz dalej i w następnych krokach kręcisz względem tego położenia, więc finalnie dokręcasz o większy kąt.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
1162
Porady
1
Punktów
279
Jak byś kręcił tylko na kąty to będą takie same, jak kręcisz na moment a potem na kąty to będą większe, bo w tym pierwszym kroku używając takiego samego momentu przekręcisz dalej i w następnych krokach kręcisz względem tego położenia, więc finalnie dokręcasz o większy kąt.

zgadza się. tylko zauważ, że na początku to niutonometry są malutkie :) 40, no góra 60. a to praktycznie siła co tylko "kasuje luz" pomiędzy głowicą, uszczelką i blokiem :) nie są to jakieś wielkie wartości.

robiłem kiedyś duże silnik, jak pamiętam było coś łącznie koło 300Nm, a później jeszcze 3/4 obrotu na jeden krok. tutaj się zgodzę- byłaby spora różnica. zdarzyło się, że nowy gościu składał na mokro- śruby ociekały olejem. dwie strzeliły. akurat pamiętam bo chłopaka pogonili z roboty- założył pokrywy i tak wypuścił silnik. ja go poprawiałem, nawet dobrze nie wyczyścił bloku- zostały resztki starej uszczelki.

oczywiście wychodzę z założenia, że producent wie najlepiej :) jak piszą smarować oliwą śruby to smaruje. jak piszą, że ma być czyste to nie smaruję. a jak nic nie piszą to też nie smaruję bo to opcja domyślna :D


przypomniało mi się jak to sąsiad jakimś cudem wydłubał u siebie głowicę i moczył uszczelkę w oliwie przez ileś godzin. bo tak kiedyś ktoś tam robił w trabancie. oczywiście nie zadziałało i przepuszczało- taka zrobiła się miękka :joyful:
a dziadkom na warsztacie nie szło wytłumaczyć, że uszczelkę wyciągamy z foli na chwilę przed montażem i metalowe pod głowicę naprawdę nie potrzebują dodatków w stylu czerwonego silikonu... no ale jak to? bo w jelczu zawsze cieknie, więc trzeba zrobić wałeczek z silikonu dookoła żeby olej nie leciał.
 
Do góry Bottom