Panowie może któryś z was będzie umiał pomóc ogarnąć mi ten problem z silnikiem.
Samochód to Celica VIgen 2.0 1998r. silnik 3sge rev3 - 175km.
Jak odpalam zimny silnik, to głośno chodzi i coś ewidentnie klepie (pracuje jak diesel).
Dzieje się tak aż do rozgrzania, gdy wskazówka temperatury oleju zbliży się do połowy,
klepanie się wycisza. Gdy jest w pełni rozgrzany nie słychać go praktycznie wcale.
Dodatkowe objawy:
1. Gdy na jałowym dodaje delikatnie gazu, to potrząsa silnikiem i po jego odpuszczeniu następuje charakterystyczne pojedyncze syknięcie. Co jakiś czas potrafi także tak syknąć– lekko przydusić bez względu na gaz.
2. Rano, aż do rozgrzania dymi na szaro
3. Pod korkiem wlewu oleju jest trochę białej mazi – majonezu
4. Jak wyjmę bagnet od oleju na pracującym silniku, to wypryskają z niego w górę pod ciśnieniem kropelki oleju.
5. Na końcówce wydechu jest sadza – (brak katalizatora nie wiem czy ma tutaj wpływ)
Dodaje 2 filmiki z pracy silnika
1. Zupełnie zimny po nocy
https://drive.google.com/file/d/0Byil-3D8jWZ0eU8xSWIxaEM2ZFk/view
2. Lekko nagrzany – tutaj po każdym odjęciu gazu słychać syknięcie.
https://drive.google.com/file/d/0Byil-3D8jWZ0bUhBeWk1UGFTY00/view?usp=sharing
Obroty trzyma na rozgrzanym ok 750 - 700 - delikatnie falują
Jeżdżę na oleju motul 5w40 i potrafi go trochę łyknąć.
Śmigam raczej na krótkich odcinkach ok 5 km.
Sprawdzałem błędy – brak
Płynu chłodniczego w normie
Mierzyłem kompresje na ostudzonym silniku i wyszło po 14 barów na cylinder.
Co do głośnej pracy, to w pierwszej kolejności postawiłbym na luzy zaworowe, jednak zakład, który mi je sprawdzał, mówi, że mieszczą się w normie.
Zastanawia mnie czy te podane objawy mogłyby świadczyć o zapchanej odmie ?
Samochód to Celica VIgen 2.0 1998r. silnik 3sge rev3 - 175km.
Jak odpalam zimny silnik, to głośno chodzi i coś ewidentnie klepie (pracuje jak diesel).
Dzieje się tak aż do rozgrzania, gdy wskazówka temperatury oleju zbliży się do połowy,
klepanie się wycisza. Gdy jest w pełni rozgrzany nie słychać go praktycznie wcale.
Dodatkowe objawy:
1. Gdy na jałowym dodaje delikatnie gazu, to potrząsa silnikiem i po jego odpuszczeniu następuje charakterystyczne pojedyncze syknięcie. Co jakiś czas potrafi także tak syknąć– lekko przydusić bez względu na gaz.
2. Rano, aż do rozgrzania dymi na szaro
3. Pod korkiem wlewu oleju jest trochę białej mazi – majonezu
4. Jak wyjmę bagnet od oleju na pracującym silniku, to wypryskają z niego w górę pod ciśnieniem kropelki oleju.
5. Na końcówce wydechu jest sadza – (brak katalizatora nie wiem czy ma tutaj wpływ)
Dodaje 2 filmiki z pracy silnika
1. Zupełnie zimny po nocy
https://drive.google.com/file/d/0Byil-3D8jWZ0eU8xSWIxaEM2ZFk/view
2. Lekko nagrzany – tutaj po każdym odjęciu gazu słychać syknięcie.
https://drive.google.com/file/d/0Byil-3D8jWZ0bUhBeWk1UGFTY00/view?usp=sharing
Obroty trzyma na rozgrzanym ok 750 - 700 - delikatnie falują
Jeżdżę na oleju motul 5w40 i potrafi go trochę łyknąć.
Śmigam raczej na krótkich odcinkach ok 5 km.
Sprawdzałem błędy – brak
Płynu chłodniczego w normie
Mierzyłem kompresje na ostudzonym silniku i wyszło po 14 barów na cylinder.
Co do głośnej pracy, to w pierwszej kolejności postawiłbym na luzy zaworowe, jednak zakład, który mi je sprawdzał, mówi, że mieszczą się w normie.
Zastanawia mnie czy te podane objawy mogłyby świadczyć o zapchanej odmie ?