• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Vanos bmw e46 silnik n42

Krzysztof Dalecki

Początkujący
Dołączył
7.06.2013
Postów
11
Punktów
0
Wiek
50
Witam serdecznie ,problem jak w tytule jednak nie do końca tak oczywisty jakby się wydawało. Przeszukałem już chyba całą sieć, .niestety z bardzo miernym skutkiem. Owszem jakieś typowe niedomagania są opisane, dyskutowane, ale nie taki. Sytuacja wygląda następująco BMW compact e46 2.0 silnik N42 jeździło normalnie bez najmniejszego kłopotu. Czas wymienić rozrząd, właściwie nic trudnego, blokady wszystko jak trzeba nowa kaseta z łańcuchem, nowy napinacz, sprawdzone na sucho, złożone wszystko, odpalam a pod maską kombajn. Myślę sobie jednak pomyliłem się z rozrządem, choć to mało możliwe. Rozkręcam, sprawdzam i wszystko jest dobrze. Ponownie złożyłem niestety bez zmian, silnik wariuje, nie przepala paliwa bo spaliny aż w oczy szczypią, choć nie zawsze. Wywala błąd sterowania wałka ssącego, wydechowego, czasami błąd czujników wałków i tak bez końca. W silniku grechotanie, choć czasami po odpaleniu potrafił chodzić wręcz idealnie ale tylko na biegu jałowym. Po dotknięciu gazu czar pryskał. Wymieniałem już inne elektrozawory z dobrego silnika niestety bez zmian. Ciśnienie oleju na biegu jałowym około 0,6 bara w miarę dodawania gazu rośnie. Dodam iż po dodaniu gazu tak do 2500, 3000 obrotów silnik pracuje prawie ładnie. Najgorzej jest przy schodzeniu z obrotów i na biegu jałowym. Czy możliwe jest coś takiego, że koła vanosów umarły wraz z rozkręceniem( nigdy się z tym nie spotkałem). Wygląda to tak, jakby koła schodząc z obrotów nie trzymały ciśnienia. Czy ktoś się z czymś podobnym spotkał? Serdecznie pozdrawiam i z góry dziękuje za każdą sugestię.
 

MS Serwis

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.07.2016
Postów
1677
Punktów
415
Miasto
Gorzów Wielkopolski
WWW
www.ms-bmw.pl

Krzysztof Dalecki

Początkujący
Dołączył
7.06.2013
Postów
11
Punktów
0
Wiek
50
Witam, rurki nie ruszałem, blokada weszła bez najmniejszego oporu. Wszystko odkręcałem ręcznie. Z początku też myślałem że może się walnąłem na kołach, ale nie. Koła są na swoich miejscach, blokady wchodzą bez kłopotu.
Automatyczne połączenie postów:

Witam, rurki nie ruszałem, blokada weszła bez najmniejszego oporu. Wszystko odkręcałem ręcznie. Z początku też myślałem że może się walnąłem na kołach, ale nie. Koła są na swoich miejscach, blokady wchodzą bez kłopotu.
Adaptacje czego? Nigdy nie robiłem adaptacji vanosa. Jedynie kalibrację i adaptację valvetronika
Automatyczne połączenie postów:

Właśnie przyjechałem od kumpla z warsztatu, spędziliśmy nad tym trupem godzinę i niestety pomysłów brak. Silnik średnio ciepły odpalił równo, może nie aż tak aksamitnie jak powinien chodzić, ale tak od dawna nie chodził. dotknięcie gazu niszczy cały urok. przy próbie dodania gazu mam wrażenie że po części kompresja wali w kolektor ssący.
 
Ostatnia edycja:

MIKUr1

Gaduła
Dołączył
30.12.2020
Postów
71
Punktów
13
Wiek
30
Miasto
Okolice Krakowa
Odepnij z ciekawości czujnik wałka mimośrodowego i odpal. Trochę mi to jednak pachnie jakimś błędem w sztuce. Wałki wyrównoważające były blokowane? Sprężyna poprawnie założona na rolkę wałka mimośrodowego?
 

Krzysztof Dalecki

Początkujący
Dołączył
7.06.2013
Postów
11
Punktów
0
Wiek
50
Witam, kolejny wieczór w garażu no i bezowocny. Rozebrałem pokrywę,bo już sam sobie nie ufam. Sprawdziłem sprężynę wałka mimośrodowego, oczywiście na miejscu. Podmieniłem przy okazji koła vanosu, ale chyba były w gorszym stanie niż te, które są w aucie bo przy kręceniu na sucho wałek ssący przeskakiwał, dopiero później koło się dociągało do wałka, co powodowało niezgodność na listwie czołowej blokady. nie odczułem też większej różnicy po odpięciu czujnika wałka mimośrodowego. Inpy nie mam, tylko delphi, ale byłem u kumpla na inpie nic nowego, te same błędy. Wciąż błąd czujnika wałka wlotowego, mimo że zamieniłem czujniki miejscami, no i błąd sterowania wałkami dolotowego i wylotowego. I to grechotanie pojawiające się przy około 2000 obrotów, a później szarpie. Brak pomysłów. jak sobie pomyślę że auto normalnie jeździło to mnie krew zalewa. A jeśli chodzi o odczyty wałków to jutro zobaczę w jakich stopniach się poruszają. Pozdrawiam
Automatyczne połączenie postów:

A wracając do pytania z pierwszego postu, czy ktoś się kiedyś spotkał-i czy jest to możliwe że vanos działa, a po zdjęciu(rozszczelnieniu) zakładamy a on nie działa, tylko hałasuje?
 
Ostatnia edycja:

MIKUr1

Gaduła
Dołączył
30.12.2020
Postów
71
Punktów
13
Wiek
30
Miasto
Okolice Krakowa
Ale jeśli mówimy o błędach sterowania to dotyczą elementów wykonawczych (elektrozaworów), a nie samych nastawników. Podaj tu dokładne kody błędów z INPY. Delphi do BMW jest takie sobie.
 

Krzysztof Dalecki

Początkujący
Dołączył
7.06.2013
Postów
11
Punktów
0
Wiek
50
Ale jeśli mówimy o błędach sterowania to dotyczą elementów wykonawczych (elektrozaworów), a nie samych nastawników. Podaj tu dokładne kody błędów z INPY. Delphi do BMW jest takie sobie.
Witam ponownie, niestety wszystko bez zmian. Kody błędów z inpy 27BB,27BD,27B5,2781,2731. Też z początku czepiłem się elektrozaworów, ale pożyczyłem inną bm-kę od kumpeli,silnik n46 ale te zawory są takie same. Wyjąłem od niej i włożyłem do siebie i niestety szału nie było.Mało tego,swoje włożyłem do niej i chodziły normalnie. Jak dla mnie też wygląda to tak, jakby zawory nie trzymały ciśnienia oleju, ale czy to możliwe? Na krótko jak podać do nich 12V to działają.
 

MS Serwis

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
31.07.2016
Postów
1677
Punktów
415
Miasto
Gorzów Wielkopolski
WWW
www.ms-bmw.pl
Pytałem o inpe bo tam nawet nie mając specjalnej wiedzy możesz odtworzyć parametry analogowe i na wykresach wszystko widać, jak jakiś parametr jest poza normą to będziesz miał wykrzyknik.
Jak zamontowales vanos, to dało się obrócić lekko wałek względem vanosa?
 

Krzysztof Dalecki

Początkujący
Dołączył
7.06.2013
Postów
11
Punktów
0
Wiek
50
Silnik tak wariuje z parametrami że nawet Inpa się gubiła, ale w zasadzie nie wyrzucało nic poza normę o dziwo przy tak kiepskiej pracy silnika. A o co chodzi z tym wałkiem, bo nie za bardzo rozumiem?
Automatyczne połączenie postów:

Chodzi Ci o ruszanie wałkiem z tyłu przy blokadzie kluczem 23?
 

Krzysztof Dalecki

Początkujący
Dołączył
7.06.2013
Postów
11
Punktów
0
Wiek
50
Właśnie wróciłem, sytuacja wygląda następująco. Wymieniłem dwa koła rozrządu(żadne nie jest pewne,bo leżały nie wiadomo ile i są zdjęte z silnika który nie odpalał). Po wymianie kół nie mogłem uzyskać jakiejś sensownej pracy silnika. Tak więc zmieniłem koła jeszcze raz na jedno co było poprzednio, zresztą nie ważne jakie, po prostu inne stare i tak. Silnik bieg jałowy bardzo ładny,dotknięcie pedału gazu powoduje grechot i falowanie aż zgaśnie i to cały czas z głośna pracą silnika. Dodawanie gazu delikatnie i równomiernie jest super, ale nagłe dodanie gazu powoduje grechotanie od razu, albo przy obrotach około 2500-3000 . Wyłączenie i zapalenie ponowne zwykle powoduje ładną pracę biegu jałowego.
Automatyczne połączenie postów:

No i cały czas wywala mi błąd funkcji sterowania wałka wlotowego i wylotowego. Adaptacja wałków rozrządu na biegu jałowym pokazuje zawory wlotowe 113 a wylotowe 53. Natomiast wartości aktualne wałków wynoszą po 120 stopni. Mam wrażenie że to koła, choć jeszcze nigdy mi się taka sytuacja nie zdarzyła. Przed wymianą rozrządu silnik pracował ładnie, a po wymianie nie chce mu się jeździć.
 
Ostatnia edycja:

Krzysztof Dalecki

Początkujący
Dołączył
7.06.2013
Postów
11
Punktów
0
Wiek
50
Nie miejscami tylko włożyłem inne ,jakieś dostałem na próbę, ale efekt niezadowalający. Leżały w kartonie z rozbiórki anglika nie wiadomo jak długo.
Automatyczne połączenie postów:

Dzisiaj dziwna sytuacja ,po wyłączeniu silnika i zdjęciu pokrywy- wiadomo chwilę to trwało obydwa wałki dały się kręcić w dość dużym zakresie, co wskazywało by na uszkodzone koła. Ale kiedy kluczem dociągnąłem do końca to się zblokowały i były sztywne, oczywiście każde koło z osobna. Zaczynam nic z tego nie rozumieć. Gdyby wałki miały luzy, znaczy że kola vanosów są trafione. Ale raz tak a raz inaczej, dziwne.
 
Ostatnia edycja:

MIKUr1

Gaduła
Dołączył
30.12.2020
Postów
71
Punktów
13
Wiek
30
Miasto
Okolice Krakowa
Na nastawnikach jest wyraźne oznaczenie na który wałek mają siadać. W jakim stanie były stare ślizgi? Sprawdzałeś czy smok nie jest przytkany? Zachowanie nastawników prawidłowe, one mają takie wewnętrzne "zabezpieczenie", które zaskakuje w momencie jak są bez ciśnienia i trafi się odpowiedni (wyjściowy) punkt. Odblokują się jak tylko dostaną ciśnienia oleju.
 

Krzysztof Dalecki

Początkujący
Dołączył
7.06.2013
Postów
11
Punktów
0
Wiek
50
Witam, ślizgi wyglądały nie najgorzej. ciśnienie oleju sprawdzałem na jałowym biegu 0,6 b i w miarę dodawania gazu rośnie. Po dzisiejszym dniu nurtuje mnie pytanie. Co magicznego dzieje się przy 3000 obrotów. Sytuacja wygląda tak odpalam silnik zimny, zaczyna ładnie na podwyższonych obrotach, po czym przy schodzeniu po kilku sekundach słychać hałas i zaczyna się falowanie i głośna praca., Zgasiłem, odłączyłem czujnik wałka mimośrodowego odpaliłem i tak-silnik pracuje może nie najciszej ale równo i daje się dodać gazu, schodzi z obrotów też równo. Jednak po dodaniu gazu do około 3000 obrotów pojawia się charakterystyczny hałas i czar pryska. Silnik grechocze, pracuje nierówno, a czasami nawet gaśnie. I teraz, kiedy silnik jest już trochę ciepły podłączyłem czujnik wałka odpalam i, ponieważ silnik jest ciepły i nie wznosi go do około 2000 obrotów na bogatszej mieszance ssania tyko zostaje niżej bieg jałowy jest piękny. Ale dodanie gazu niszczy wszystko, a 3000 obrotów kończy się hałasem i nierówną pracą. Gaszę odpalam raz, może dwa i pracuje bardzo ładnie. No i tyle, niebawem zwariuję przez to bmw. A smok, auto przed wyjęciem rozrzadu pracowało nienagannie, tak więc mimo sprawdzenia ciśnienia od początku nie myślałem o tym.
Automatyczne połączenie postów:

boję się tej myśli, bo to duży kosz, ale czy to nie koła faz rozrzadu? Choć w sytuacji, kiedy szukanie tyle już trwa niech to będzie cokolwiek byle zaczął już jeździć.
Automatyczne połączenie postów:

A jeszcze wracając do wypowiedzi MikuR1 odnośnie nastawników do dodam iż ten dość duży ruch wałka względem koła wystąpił jakiś 10min po tym jak silnik pracował. Czy nie powinno kół trzymać jeszcze ciśnienie?
 
Ostatnia edycja:

Krzysztof Dalecki

Początkujący
Dołączył
7.06.2013
Postów
11
Punktów
0
Wiek
50
Witam serdecznie, jeśli ktoś jeszcze się zainteresuje tematem, któren niestety jest wciąż żywy jestem ciekaw opinii i sugestii. Po grechotaniu w silniku przy obrotach 1500 i 3000 występuje spadek ciśnienia oleju. co do ciśnienia oleju zweryfikowałem je innym czujnikiem i na jałowym biegu ma 1,2 bara. czy przypadkiem nie jest tak, że przy większych obrotach i ciśnieniu oleju koła vanosów upuszczają ciśnienie i stąd te odgłosy i nieładna praca silniki?
 

gd_1985

SuperMechanior
Dołączył
14.02.2018
Postów
289
Punktów
34
Wiek
36
Miasto
Radom
Weź no się ogarnij wszystko niby już masz sprawdzone
Automatyczne połączenie postów:

A i tak jest źle przez neta nikt nie widzi ale przed wymiana rozrzadu było ok teraz jest źle więc coś gdzieś poszło nie tak
 

sulej013

SuperMechanior
Dołączył
29.01.2014
Postów
662
Porady
1
Punktów
93
Wiek
28
Miasto
Xxx
A jakim olejem zalales tego trupa?
 
Do góry Bottom