Witam.
Mamy taki przypadek w volvo s60 2,4 benzyna, rok chyba 2006. Samochód z kiepskim ciśnieniem paliwa, po wymianie pompy jest prawie dobrze, ciśnienie na listwie 3 bary, jeździ ok. Tyle że po zgaszeniu silnika ciśnienie paliwa momentalnie spada do zera. Podczas odpalania dość długo wzrasta do właściwego. Listwa jest bez powrotu, czyli pompa pewnie ma wbudowany regulator ciśnienia i zawór zwrotny. I to byłoby proste gdyby nie to, że pomiędzy pompą a listwą znajduje się zwykły trójnik, który kieruje bezpośrednio do zbiornika strumień paliwa. Aż dziwne że ta pompa daje radę dobić 3 bary mając "dziurę" w przewodzie zasilającym listwę w postaci niczym nie blokowanego powrotu. Czy ktoś spotkał się z takim sposobem zasilania i co tam jest nie tak?
Mamy taki przypadek w volvo s60 2,4 benzyna, rok chyba 2006. Samochód z kiepskim ciśnieniem paliwa, po wymianie pompy jest prawie dobrze, ciśnienie na listwie 3 bary, jeździ ok. Tyle że po zgaszeniu silnika ciśnienie paliwa momentalnie spada do zera. Podczas odpalania dość długo wzrasta do właściwego. Listwa jest bez powrotu, czyli pompa pewnie ma wbudowany regulator ciśnienia i zawór zwrotny. I to byłoby proste gdyby nie to, że pomiędzy pompą a listwą znajduje się zwykły trójnik, który kieruje bezpośrednio do zbiornika strumień paliwa. Aż dziwne że ta pompa daje radę dobić 3 bary mając "dziurę" w przewodzie zasilającym listwę w postaci niczym nie blokowanego powrotu. Czy ktoś spotkał się z takim sposobem zasilania i co tam jest nie tak?