Witam szanownych forumowiczów!
Proszę o pomoc w zdiagnozowaniu dość dziwnego problemu technicznego z moim Volvo V50 z 2005r - 2 litrowy turbo diesel o mocy 136 KM.
Problem polega na tym, że przy niskich temperaturach silnik gaśnie zaraz po uruchomieniu. Sam proces zapalania przebiega normalnie - świece żarowe podgrzewają się tylko chwilę, następnie kręcę rozrusznikiem - odpala bez większych problemów i pracuje około 1-2 sekundy po czym gaśnie. W zależności od temperatury proces ten trzeba powtórzyć raz lub kilka razy, aby w końcu za którymś z kolei odpaleniem już nie zgasł. Problem zaczyna się pojawiać przy temperaturze około 5-7 stopni i jest wtedy jeszcze mało uciążliwy, przy większych mrozach odpalenie auta jest praktycznie nie możliwe. Problem pojawił się w zeszłym roku pod koniec zimy. Przez cały sezon wiosenno letni jeździłem bez najmniejszych problemów. Teraz gdy temperatury spadły, znów pojawiły się kłopoty, trochę nasilone (czyli już nawet przy około 10 st. C może wystąpić problem).
Co ciekawe nawet gdy próbuję utrzymać silnik na wysokich obrotach zaraz po odpaleniu (około 2-3 tys. obr./min.) to silnik gaśnie po chwili. Na chwilę migną wszystkie kontrolki i obroty szybko spadają do zera, tak jakby był odcięty dopływ paliwa - silnik po prostu od razu gaśnie. W momencie gdy obroty opadają można dodać sporo gazu i wtedy jest duża szansa, że przy około 1000 obr./min. silnik wskoczy na obroty. Po chwili jednak znów gaśnie. Można tak próbować go podtrzymywać na wysokich obrotach, kilkakrotnie gazując w odpowiednim momencie, gdy jednak zgaśnie dalej powtarzać rozruch i w pewnym momencie silnik jest już na tyle rozgrzany by można było normalnie jechać.
Gdy silnik jest już nagrzany można go odpalać nawet przy dużym mrozie i nie gaśnie. Jeździ się jakby nic się nie działo, bez żadnych problemów i żadnych innych objawów usterki.
W jednym serwisie, po podłączeniu do komputera mechanicy stwierdzili, że wtryski dostają błędny sygnał z komputera i nie wtryskują paliwa w pewnym momencie. Jednak serwis ten nie potrafił na 100% określić usterki, a ich propozycja naprawy była bardzo droga i wątpliwa jeśli chodzi o skuteczność. Nie będę pisał konkretnie jaka była propozycja naprawy aby nie sugerować odpowiedzi.
Poniżej filmy pokazujące problem:
https://www.youtube.com/watch?v=aQ_fIsM ... e=youtu.be
Proszę o pomoc. Mile widziane wszelki sugestie, które naprowadzą na kierunek poszukiwań usterki. Jeśli ktoś miał taki problem, proszę podzielić się rozwiązaniem.
Pozdrawiam
Volvfram
Proszę o pomoc w zdiagnozowaniu dość dziwnego problemu technicznego z moim Volvo V50 z 2005r - 2 litrowy turbo diesel o mocy 136 KM.
Problem polega na tym, że przy niskich temperaturach silnik gaśnie zaraz po uruchomieniu. Sam proces zapalania przebiega normalnie - świece żarowe podgrzewają się tylko chwilę, następnie kręcę rozrusznikiem - odpala bez większych problemów i pracuje około 1-2 sekundy po czym gaśnie. W zależności od temperatury proces ten trzeba powtórzyć raz lub kilka razy, aby w końcu za którymś z kolei odpaleniem już nie zgasł. Problem zaczyna się pojawiać przy temperaturze około 5-7 stopni i jest wtedy jeszcze mało uciążliwy, przy większych mrozach odpalenie auta jest praktycznie nie możliwe. Problem pojawił się w zeszłym roku pod koniec zimy. Przez cały sezon wiosenno letni jeździłem bez najmniejszych problemów. Teraz gdy temperatury spadły, znów pojawiły się kłopoty, trochę nasilone (czyli już nawet przy około 10 st. C może wystąpić problem).
Co ciekawe nawet gdy próbuję utrzymać silnik na wysokich obrotach zaraz po odpaleniu (około 2-3 tys. obr./min.) to silnik gaśnie po chwili. Na chwilę migną wszystkie kontrolki i obroty szybko spadają do zera, tak jakby był odcięty dopływ paliwa - silnik po prostu od razu gaśnie. W momencie gdy obroty opadają można dodać sporo gazu i wtedy jest duża szansa, że przy około 1000 obr./min. silnik wskoczy na obroty. Po chwili jednak znów gaśnie. Można tak próbować go podtrzymywać na wysokich obrotach, kilkakrotnie gazując w odpowiednim momencie, gdy jednak zgaśnie dalej powtarzać rozruch i w pewnym momencie silnik jest już na tyle rozgrzany by można było normalnie jechać.
Gdy silnik jest już nagrzany można go odpalać nawet przy dużym mrozie i nie gaśnie. Jeździ się jakby nic się nie działo, bez żadnych problemów i żadnych innych objawów usterki.
W jednym serwisie, po podłączeniu do komputera mechanicy stwierdzili, że wtryski dostają błędny sygnał z komputera i nie wtryskują paliwa w pewnym momencie. Jednak serwis ten nie potrafił na 100% określić usterki, a ich propozycja naprawy była bardzo droga i wątpliwa jeśli chodzi o skuteczność. Nie będę pisał konkretnie jaka była propozycja naprawy aby nie sugerować odpowiedzi.
Poniżej filmy pokazujące problem:
https://www.youtube.com/watch?v=aQ_fIsM ... e=youtu.be
Proszę o pomoc. Mile widziane wszelki sugestie, które naprowadzą na kierunek poszukiwań usterki. Jeśli ktoś miał taki problem, proszę podzielić się rozwiązaniem.
Pozdrawiam
Volvfram