• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Zablokowane hamulce po odpowietrzaniu

Endriu0919

Początkujący
Dołączył
26.01.2022
Postów
9
Punktów
0
Dzień dobry!

Mam problem z nie odbijającymi hamulcami. Robiłem regenerację zacisków i po naprawie tłoczki chodziły w rękach. Prowadnice też ok (sprawdzałem po montażu i byłem w stanie przesuwać cały zacisk palcami).
Później pojechałem na odpowietrzanie do mechanika i tutaj niestety problem - hamulce trą. I to nawet nie chodzi o zwykłe ocieranie, tylko są zaciśnięte na tyle mocno, że auto z prędkości 50kmh zatrzymuje się do zera na 50-60 metrach. Spalanie również zauważalnie wyższe.

Problem na wszystkich czterech kołach, choć nieco większy na przednich, które robiłem (ale wydaje mi się, że to logiczne, bo tam mocniej zaciska się zacisk). Hamulce hamują dobrze, ABS działa. Mam wrażenie, że hamulec łapie trochę wcześniej/wyżej niż poprzednio. Klocki nie były wymieniane.

Jakieś pomysły jaki może być problem? Czy mogło to się stać w wyniku samego odpowietrzenia?
Trochę poszperałem w internecie i znalazłem taką opcję, że może to być problem z pompą - tłok pompy się nie cofa tak jak powinien. Tylko wcześniej było normalnie, więc musiałoby się zepsuć nagle.
Ewentualnie czy płynu może być za dużo? Nie jest nalane pod korek na wyłączonym silniku, ale może ciśnienie rośnie jak się odpali?

Jak myślicie? Będę wdzięczny za pomoc!
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
928
Porady
1
Punktów
222
Nie jest nalane pod korek na wyłączonym silniku, ale może ciśnienie rośnie jak się odpali?

Rozumiem, że to ciężarówka z pneumatycznymi hamulcami jak zmienia się ciśnienie od odpalonego silnika.
chociaż nie, bo masz płyn. czyli pewnie to star 266, albo nie 1142...

Jak myślicie? Będę wdzięczny za pomoc!
coś spaprałeś i tyle. nikt ci na odległość nie pomoże. nie kombinuj, oddaj specjaliście bo się pozabijasz

i po raz pierwszy spotykam się, żeby tłoczki w zaciskach "chodziły w rękach".
 

Endriu0919

Początkujący
Dołączył
26.01.2022
Postów
9
Punktów
0
Rozumiem, że to ciężarówka z pneumatycznymi hamulcami jak zmienia się ciśnienie od odpalonego silnika.
chociaż nie, bo masz płyn. czyli pewnie to star 266, albo nie 1142...


coś spaprałeś i tyle. nikt ci na odległość nie pomoże. nie kombinuj, oddaj specjaliście bo się pozabijasz

i po raz pierwszy spotykam się, żeby tłoczki w zaciskach "chodziły w rękach".
Nie wiem po co ta uszczypliwość od razu ;) Jakbym był ekspertem i znał odpowiedzi na wszystkie pytania to bym nie pytał na forum.
Może źle to napisałem, może powinienem napisać, że jak płyn się rozgrzeje podczas jazdy to jego objętość wzrasta i może tłoczek już nie może się cofnąć. Teraz już Ci bardziej odpowiada? ;)

coś spaprałeś i tyle. nikt ci na odległość nie pomoże. nie kombinuj, oddaj specjaliście bo się pozabijasz -
No właśnie napisałem, że to się zaczęło po wizycie u specjalisty ;)

Tak - tłoczki wcisnąłem rękami (oczywiście rozebrane, zdjęte z samochodu, bez ciśnienia), co myślę jest dowodem na to, że wszystko zostało oczyszczone poprawnie i przesmarowane. Ponadto jak jechałem na nieodpowietrzonych hamulcach to oczywiście pedał wpadał w podłogę, ale jeśli się go podpompowało kilka razy to hamulec łapał, a potem ewidentnie odpuszczał. Co również uważam jest dowodem na to, że nie spaprałem regeneracji. Ponadto problem dotyczy wszystkich kół, a robiłem tylko przednie - no to już 3 punkty chyba wystarczają, żeby nie szukać problemu w zacisku.
 

slawek1

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
20.01.2012
Postów
769
Punktów
259
Wiek
45
Miasto
Świdnica
Drogi autorze. Z twoich wypowiedzi wnioskuje, ze jestes mechanicznym dyletantem. Podziwiam Twoj upór, z jakim chcesz sprowadzić na wszystkich użytkowników dróg niebezpieczeństwo spotkania z twoim Drutowanym ulepem. Oddaj człowieku samochód do mechanika na porządne rozwiazanie problemu. A kolegom radzę nie podpowiadać rozwiązań nie widząc na żywo w czym problem. Czy chcielibyście spotkać na drodze takiego gruza nie mogącego zahamować za wami na światłach???
 

Endriu0919

Początkujący
Dołączył
26.01.2022
Postów
9
Punktów
0
Drogi autorze. Z twoich wypowiedzi wnioskuje, ze jestes mechanicznym dyletantem. Podziwiam Twoj upór, z jakim chcesz sprowadzić na wszystkich użytkowników dróg niebezpieczeństwo spotkania z twoim Drutowanym ulepem. Oddaj człowieku samochód do mechanika na porządne rozwiazanie problemu. A kolegom radzę nie podpowiadać rozwiązań nie widząc na żywo w czym problem. Czy chcielibyście spotkać na drodze takiego gruza nie mogącego zahamować za wami na światłach???
Podziwiam Twój upór z jakim piszesz rzeczy, które sobie wymyśliłeś i nie wiadomo skąd wyciągasz jakieś wnioski. Stwarzam niebezpieczeństwo? Ja pierdziu... stwarzałbym gdybym tak po prostu jeździł bezrefleksyjnie, aż by się coś schrzaniło konkretnie, np. wywaliło przewód i straciłbym hamulce. Ale ja pytam - no to faktycznie źle... Pytam też dlatego, żeby mechanik, który mi to robił, nie wciskał jakiegoś kitu.
Samochód hamuje doskonale... Problemem jest niemożność pełnego powrotu tłoczka, mimo tego że na sucho chodzi leciutko. I chodził dobrze przed odpowietrzaniem i "dobiciem" układu.
Zadałem bardzo proste pytania: czy za dużo płynu może powodować takie efekty (u mnie jest na kresce max) oraz czy może to być problem z pompą. Szukając odpowiedzi czytałem wiele podobnych tematów i w każdym znajdują się mądralińscy, którzy nie widząc samochodu wiedzą na pewno, że to zapieczony zacisk. Co z tego, że był właśnie robiony, co z tego że rękami naciskając wszystko chodzi ok, co z tego, że wszystko było sprawdzane po 5 razy. Ale jak się zna tylko jedną możliwą przyczynę, to tak właśnie jest.
Co jak co, ale moje mechaniczne umiejętności są chyba wciąż na wyższym poziomie niż Twoje w czytaniu ze zrozumieniem ;)




Teraz wracając z pracy przejechałem się, nie używając hamulców w ogóle. Tarcze przednie zimne, więc odbił na postoju i zakres ruchu ma. Może po rozgrzaniu już ciśnienie było za duże dla powrotu tłoczka - szkoda, że nikt się do tego nie odniósł. Spróbuję odessać trochę płynu i może to pomoże.
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
928
Porady
1
Punktów
222
"dobiciem" układu.

hamulce czy klima??

Może po rozgrzaniu już ciśnienie było za duże dla powrotu tłoczka - szkoda, że nikt się do tego nie odniósł. Spróbuję odessać trochę płynu i może to pomoże.

czyli co?
co tam się ma rozgrzewać i zmieniać ciśnienie? pompa? serwo?
za dużo płynu?- błędny trop
jakie ciśnienie się zmienia?

czy ty wiesz jak działa układ hamulcowy?
 

Psikuta1994

SuperMechanior
Dołączył
21.05.2020
Postów
571
Punktów
104
Wiek
28
Podziwiam Twój upór z jakim piszesz rzeczy, które sobie wymyśliłeś i nie wiadomo skąd wyciągasz jakieś wnioski. Stwarzam niebezpieczeństwo? Ja pierdziu... stwarzałbym gdybym tak po prostu jeździł bezrefleksyjnie, aż by się coś schrzaniło konkretnie, np. wywaliło przewód i straciłbym hamulce. Ale ja pytam - no to faktycznie źle... Pytam też dlatego, żeby mechanik, który mi to robił, nie wciskał jakiegoś kitu.
Samochód hamuje doskonale... Problemem jest niemożność pełnego powrotu tłoczka, mimo tego że na sucho chodzi leciutko. I chodził dobrze przed odpowietrzaniem i "dobiciem" układu.
Zadałem bardzo proste pytania: czy za dużo płynu może powodować takie efekty (u mnie jest na kresce max) oraz czy może to być problem z pompą. Szukając odpowiedzi czytałem wiele podobnych tematów i w każdym znajdują się mądralińscy, którzy nie widząc samochodu wiedzą na pewno, że to zapieczony zacisk. Co z tego, że był właśnie robiony, co z tego że rękami naciskając wszystko chodzi ok, co z tego, że wszystko było sprawdzane po 5 razy. Ale jak się zna tylko jedną możliwą przyczynę, to tak właśnie jest.
Co jak co, ale moje mechaniczne umiejętności są chyba wciąż na wyższym poziomie niż Twoje w czytaniu ze zrozumieniem ;)




Teraz wracając z pracy przejechałem się, nie używając hamulców w ogóle. Tarcze przednie zimne, więc odbił na postoju i zakres ruchu ma. Może po rozgrzaniu już ciśnienie było za duże dla powrotu tłoczka - szkoda, że nikt się do tego nie odniósł. Spróbuję odessać trochę płynu i może to pomoże.
Nadmiar płynu hamulcowego nic nie zmieni , po pierwsze jakie to auto po drugie jak jechałeś do mechanika bez płynu w zaciskach lub bez wstępnego chociażby odpowietrzenia po złożeniu to zapowietrzyles na 99%pompe hulcową i jeśli jest możliwość w aucie które posiadasz odpowietrzyć pompę komputerowo to tak trzeba zrobić ... Najwięcej złego mogłeś zrobić jadąc bez hamulców sprawnych i nie odpowietrzonych ... Gdzie napisałeś tu , że naciskałeś pedał kilkakrotnie podczas jazdy aż wkoncu ,,łapał".
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
13400
Punktów
2564
Wiek
39
Miasto
PZ
Podziwiam Twój upór z jakim piszesz rzeczy, które sobie wymyśliłeś i nie wiadomo skąd wyciągasz jakieś wnioski. Stwarzam niebezpieczeństwo? Ja pierdziu... stwarzałbym gdybym tak po prostu jeździł bezrefleksyjnie, aż by się coś schrzaniło konkretnie, np. wywaliło przewód i straciłbym hamulce. Ale ja pytam - no to faktycznie źle... Pytam też dlatego, żeby mechanik, który mi to robił, nie wciskał jakiegoś kitu.
Samochód hamuje doskonale... Problemem jest niemożność pełnego powrotu tłoczka, mimo tego że na sucho chodzi leciutko. I chodził dobrze przed odpowietrzaniem i "dobiciem" układu.
Zadałem bardzo proste pytania: czy za dużo płynu może powodować takie efekty (u mnie jest na kresce max) oraz czy może to być problem z pompą. Szukając odpowiedzi czytałem wiele podobnych tematów i w każdym znajdują się mądralińscy, którzy nie widząc samochodu wiedzą na pewno, że to zapieczony zacisk. Co z tego, że był właśnie robiony, co z tego że rękami naciskając wszystko chodzi ok, co z tego, że wszystko było sprawdzane po 5 razy. Ale jak się zna tylko jedną możliwą przyczynę, to tak właśnie jest.
Co jak co, ale moje mechaniczne umiejętności są chyba wciąż na wyższym poziomie niż Twoje w czytaniu ze zrozumieniem ;)




Teraz wracając z pracy przejechałem się, nie używając hamulców w ogóle. Tarcze przednie zimne, więc odbił na postoju i zakres ruchu ma. Może po rozgrzaniu już ciśnienie było za duże dla powrotu tłoczka - szkoda, że nikt się do tego nie odniósł. Spróbuję odessać trochę płynu i może to pomoże.
Kolego Andrzeju żeby stwierdzić czy któreś koło blokuje i czy blokuje podjedź na jakąś SKP i tam na rolkach sprawdzisz które, jak już to uczynisz to dam ci kolejne rady :)
 

Endriu0919

Początkujący
Dołączył
26.01.2022
Postów
9
Punktów
0
hamulce czy klima??

czyli co?
co tam się ma rozgrzewać i zmieniać ciśnienie? pompa? serwo?
za dużo płynu?- błędny trop
jakie ciśnienie się zmienia?

czy ty wiesz jak działa układ hamulcowy?

Hamulce. "Dobicie" napisałem w przenośni - nie jestem mechanikiem i naprawdę nie chodzi mi tu o hiperpoprawność. Nie oczekuję tego żeby mnie tu nauczono używania w stu procentach poprawnej nomenklatury ;)
Jeżeli dobrze rozumiem jak działa, to jeśli mamy pewien poziom płynu, to jeśli ten płyn się rozgrzeje (przez ciepło wydzielane w wyniku tarcia tarcz o klocki) to zwiększy swoją objętość. A jeżeli zwiększy objętość tak, że już nie będzie miał miejsca (pod korek), to tłoczki hamulcowe się nie cofną tak jak powinny. A jeśli się nie cofną, to będą nadal hamować i wywoływać tarcie. Tarcie będzie wywoływać ciepło, więc płyn nadal będzie się rozgrzewał - taka samonapędzająca się spirala.
Oczywiście to tak tylko sobie wydedukowałem z punktu widzenia fizyki, a nie doświadczenia mechanicznego, którego nie mam. Jeśli to co napisałem powyżej nie ma sensu, to oczywiście chętnie posłucham jak to wygląda w praktyce.


Powiem szczerze, że w moim przypadku właśnie tak było - chciałem przetestować hamulce czy na pewno wszystko działa poprawnie. I kilka razy ostro hamowałem. A im dłużej jechałem tym większe tarcie odczuwałem. W dodatku myślałem (jak się okazało - bez sensu), że jak pohamuję to może to się wszystko jakoś dotrze i odbije. Jak później na spokojnie sobie to przemyślałem to wyszło mi, że było odwrotnie (co napisałem wyżej, ale tak jak napisałem wyżej - nie mam pewności czy to ma sens).
po drugie jak jechałeś do mechanika bez płynu w zaciskach lub bez wstępnego chociażby odpowietrzenia po złożeniu to zapowietrzyles na 99%pompe hulcową i jeśli jest możliwość w aucie które posiadasz odpowietrzyć pompę komputerowo to tak trzeba zrobić
I to jest istotna informacja, dzięki. Czyli rozumiem, że jest możliwe, że mimo sprawnej pracy hamulców (łapią od razu i hamują skutecznie), pompa jest jednak zapowietrzona? Pytam, bo czytając o możliwych objawach zapowietrzenia pompy, jest mowa raczej o wpadającym pedale hamulca i nieskutecznym hamowaniu.

Najwięcej złego mogłeś zrobić jadąc bez hamulców sprawnych i nie odpowietrzonych ... Gdzie napisałeś tu , że naciskałeś pedał kilkakrotnie podczas jazdy aż wkoncu ,,łapał".
Zgadza się. Dlatego jechałem w godzinach nocnych (żeby nie stwarzać zagrożenia w ruchu i go nie tamować), specjalnie dobrałem (krótką) trasę tak, żeby nie jechać głównymi, szybkimi ulicami. W zasadzie toczyłem się powolutku tak, żeby móc zatrzymać się przy pomocy hamulca ręcznego praktycznie w miejscu. Ale przyznaję, że mimo to, gdyby trafił się ubrany na czarno, bardzo sprawny ninja samobójca, który ukryłby się za zaparkowanym samochodem i wykonał bardzo długi skok tygrysi pod moją maskę (bo jechałem specjalnie w oddaleniu od zaparkowanych samochodów) to rzeczywiście - mógłbym w niego uderzyć. Biorę to na klatę i przyznaję, że takie ryzyko było.

Kolego Andrzeju żeby stwierdzić czy któreś koło blokuje i czy blokuje podjedź na jakąś SKP i tam na rolkach sprawdzisz które, jak już to uczynisz to dam ci kolejne rady

Podniosłem na lewarku auto z każdej strony (taki jestem ambitny :)) i próbowałem nimi kręcić po przejechaniu kilku km - każde sprawiało problem z obróceniem. Zresztą napisałem to w pierwszym poście. Czy z jakiegoś powodu ta metoda nie jest miarodajna?
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
13400
Punktów
2564
Wiek
39
Miasto
PZ
Czy z jakiegoś powodu ta metoda nie jest miarodajna?
Teraz mnie zabiłeś :) hmm niby masz rację że tak też można ale mnie to jakoś nie przekonuje i poczekam aż dasz zarobić temu biednemu diagnoscie 20 zł, napisz na kartce jakie są wyniki albo niech da wydruk i będziemy dalej myśleć
 

Endriu0919

Początkujący
Dołączył
26.01.2022
Postów
9
Punktów
0
Teraz mnie zabiłeś :) hmm niby masz rację że tak też można ale mnie to jakoś nie przekonuje i poczekam aż dasz zarobić temu biednemu diagnoscie 20 zł, napisz na kartce jakie są wyniki albo niech da wydruk i będziemy dalej myśleć
Ale co konkretnie mam zbadać? Wiem że bada się siłę hamowania, ale czy on ma zbadać siłę hamowania bez naciskania hamulca? Nie wiedziałem, że tak można.
 

Piotr_skc

SuperMechanior
Dołączył
9.06.2017
Postów
694
Punktów
68
Wiek
33
Miasto
Skierniewice
Sprawdź czy pedał hamulca po naciśnięciu cofa się do końca czy można go ręka np 5mm podnieść do góry.
 

arni_poznań

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
29.11.2010
Postów
13400
Punktów
2564
Wiek
39
Miasto
PZ
Podjedź do diagnosty i powiedz że ci hamulce blokują, tak można sprawdzić opory które stawiają koła oraz owalizacje tarcz i bębnów, przy okazji sprawdzi siłę hamowania, jeśli masz stację na którą jeździsz corocznie to może pan Henio albo Zdzichu nie weźmie od ciebie grosza :) ja od moich stałych klientów nie biorę za sprawdzenie jednego podzespołu czy ustawienie świateł, a może nawet doradzi ci co może być powodem bo inaczej jest obejrzeć auto a co innego pisać na odległość gdzie my nawet nie wiemy co to za pojazd
Automatyczne połączenie postów:

Ale co konkretnie mam zbadać?
 

Endriu0919

Początkujący
Dołączył
26.01.2022
Postów
9
Punktów
0
To się nie doczekasz...:D nie da zarobić... raczej sam będzie partaczył bez pojęcia...:D
Zapomniałeś dodać, że sam robiłem hamulce żeby nie dać zarobić mechanikowi i że jestem januszem, który będzie sam dłubał, żeby tylko nie wydać pieniędzy :D
Otóż dlatego robiłem sam, bo hamulce są elementem, którego nawet nie ma jak sprawdzić czy został zrobiony porządnie. Dlatego nikt tego nie zrobi dokładniej niż sam właściciel. Tak samo jak wymiana oleju, filtrów, itd. Oczywiście, że nie opłacało mi się to, bo pracy z tym było tyle, że w tym czasie który poświęciłem, sam zarobiłbym więcej niż bym zapłacił mechanikowi.
Tylko tutaj przechodzimy do kwestii ceny - popatrz jakie są stawki za regenerację/czyszczenie zacisku i zastanów się co można za tyle zrobić. Bo na pewno nie wyczyścić zacisk tak dokładnie jak to zrobiłem.

Ale co konkretnie mam zbadać? Wiem że bada się siłę hamowania, ale czy on ma zbadać siłę hamowania bez naciskania hamulca? Nie wiedziałem, że tak można.
A wracając do tego - też nie wiem do końca w jakim momencie to badać. Spałować hamulce i wjechać na rolki, czy wręcz przeciwnie - dać hamulcom ostygnąć i bez hamowania badać.

Sprawdź czy pedał hamulca po naciśnięciu cofa się do końca czy można go ręka np 5mm podnieść do góry.
Sprawdzałem i nie mogę go pociągnąć do góry.

Podjedź do diagnosty i powiedz że ci hamulce blokują, tak można sprawdzić opory które stawiają koła oraz owalizacje tarcz i bębnów, przy okazji sprawdzi siłę hamowania, jeśli masz stację na którą jeździsz corocznie
Robiłem dwa tygodnie temu przegląd na świetnej i skrupulatnej stacji, myślę że pomogą. Choć szczypta teorii na wstępie nigdy nie zaszkodzi :)
 

Drugi2

SuperMechanior
Dołączył
15.07.2020
Postów
928
Porady
1
Punktów
222
Otóż dlatego robiłem sam, bo hamulce są elementem, którego nawet nie ma jak sprawdzić czy został zrobiony porządnie. Dlatego nikt tego nie zrobi dokładniej niż sam właściciel. Tak samo jak wymiana oleju, filtrów, itd.

joker-bravo[1].gif
 
Do góry Bottom