gawontomek
SuperMechanior
Mnie zadziwia ostatnio program pt. "Wojny Samochodowe". Naprawdę nie wiem o co tam biega. Gość kupuje furę za kasę z kosmosu i jeszcze cieszy się że zarobi gdy ja doskonale wiem że nie dał bym nawet połowy tej ceny bo nie szło by tego sprzedać.
Ci kupujący to też ustawka musi być bo nie wierzę że za taką kasę da się takie szroty gonić. No i jeszcze naciągnięte do granic możliwości ceny części. Jak widzę te podliczenia to mi się płakać chce. Nie wiem skąd oni to biorą. Pewnie ustawiony sklepik.
Wracając do kupujących to z któregoś z ostatnich odcinków cytuję tekst, auto było wystawione za 15000zł a gość już na miejscu:
"no ja przyjechałem bo myślałem coś o przedziale 11-11,5kzł" buhahahaha
Jedzie kupować auto za 15000zł a ma 11000 w kieszeni! Dobre!
To się spotkajmy w połowie... i teraz grubcio wyrwał 2000zł, odpali podatek, odpali sobie dniówki i co? Za friko robi wozy i cieszy się że ma co robić????
Szok!
Dla mnie zarobek np. po jakiejś blacharce itp. musi być na poziomie minimum 5000zł z auta bo inaczej nawet na to wzroku nie kieruję a ten na bułki z masłem zbiera...
Masakra. Wolę zadziałać z dwoma autkami na spokojnie w miesiącu i tulić dyszkę jak bujać się z 10-cioma innymi, nie spać po nocach, rzeźbić, kombinować i mieć to samo.
Ci kupujący to też ustawka musi być bo nie wierzę że za taką kasę da się takie szroty gonić. No i jeszcze naciągnięte do granic możliwości ceny części. Jak widzę te podliczenia to mi się płakać chce. Nie wiem skąd oni to biorą. Pewnie ustawiony sklepik.
Wracając do kupujących to z któregoś z ostatnich odcinków cytuję tekst, auto było wystawione za 15000zł a gość już na miejscu:
"no ja przyjechałem bo myślałem coś o przedziale 11-11,5kzł" buhahahaha
Jedzie kupować auto za 15000zł a ma 11000 w kieszeni! Dobre!
To się spotkajmy w połowie... i teraz grubcio wyrwał 2000zł, odpali podatek, odpali sobie dniówki i co? Za friko robi wozy i cieszy się że ma co robić????
Szok!
Dla mnie zarobek np. po jakiejś blacharce itp. musi być na poziomie minimum 5000zł z auta bo inaczej nawet na to wzroku nie kieruję a ten na bułki z masłem zbiera...
Masakra. Wolę zadziałać z dwoma autkami na spokojnie w miesiącu i tulić dyszkę jak bujać się z 10-cioma innymi, nie spać po nocach, rzeźbić, kombinować i mieć to samo.
Ostatnia edycja:
Robota czysta, tanio kupię drogo sprzedam i będę żył jak gość.
Postawiłem za 1800 do uzgodnienia i poszła za 1400. No cóż. Auta mogę zmieniać według własnych uznań. Ludzi już nie.