Witam wszystkich , postaram sie dosc obszernie opisac problem. Kiera po prawej stronie i MPH poniewaz jestem w UK.
Od jakichs 2-3 tygodzni mam problem z autkiem wogole nie przyspiesza 1-2-3 cos tam idzie ale 4-5 masakra... Rozpedza sie do 50-60 MPH MAX czyli(80-95km/h) przy czym wczesniej 120-130 bez problemu...wogole nie chce wjezdzac pod gorke. Mam kolo siebie dosc wysokie wzniesienie ok 30° i bardzo slabo ciagnie musze redukowac z 3 na 2 a wczesniej ladnie cisnol. Najwiekszy problem jest na autostradzie w drodze do pracy bo na malych wzniesieniach zaczynam zwalniac z tych ledwo wyciagnietych 60 do 50-45 MPH, gdzie ograniczenie jest 70-80 MPH Tiry mijaja mnie z prawej strony bo nie idzie .. masakra jakas Perla pali jakies 10-12 litrow na 100km przy czym wczesniej jezdzil jak za darmo 5-7 l...... Jak juz sie rozpedzi oczywiscie z gorki to na wysokich obrotach slychac syczenie i gwizdy "dzwiek turbiny".Myslalem ze to z okolic pompy paliwa, co wytlumaczylo by spalanie, jednak odkrylem ze dziweki pochodza z wydechu . Gwizda i syczy .W dodatku Przez okres od sierpnia czyli 07.16 zjadl 2,5 litra oleju. Nigdzie nie kapie bo nie ma plam zrobilem mu dolewke i jest ok.Raz wczesniej tez tak mialem ze wogole nie jechal ale w pewnym momencie bylo takie bum pow z wydechu i poszedl jak burza ale niestety tylko przez okolo 2 tyg pojezdzilem i problem wrocil. Iskra na wszystkich 4 cewkach jest. Ktos zyczliwy zasugerowal sprawdzenie swiec czy olej nie zalewa ale sprawdze to dopiero w weekend.
Wydaje mi sie ze cos jest zatkane i cos go blokuje tak jak by nie mogl wejsc na wyzsze obroty .
i jest to zwiazane z tym gwizdaniem z wydechu.
Powiedzcie mi co to moze byc mniej wiecej prosze i czy moge to zrobic we wlasnym zakresie bo do mechanika to sie chyba nie oplaca lepiej kupic inne tylko wole pokombinowac zanim kupie nowe bo sie przywiazalem przy czym zaznaczam nie znam sie na mechanice zabardzo ale jestem kumaty please help.
Od jakichs 2-3 tygodzni mam problem z autkiem wogole nie przyspiesza 1-2-3 cos tam idzie ale 4-5 masakra... Rozpedza sie do 50-60 MPH MAX czyli(80-95km/h) przy czym wczesniej 120-130 bez problemu...wogole nie chce wjezdzac pod gorke. Mam kolo siebie dosc wysokie wzniesienie ok 30° i bardzo slabo ciagnie musze redukowac z 3 na 2 a wczesniej ladnie cisnol. Najwiekszy problem jest na autostradzie w drodze do pracy bo na malych wzniesieniach zaczynam zwalniac z tych ledwo wyciagnietych 60 do 50-45 MPH, gdzie ograniczenie jest 70-80 MPH Tiry mijaja mnie z prawej strony bo nie idzie .. masakra jakas Perla pali jakies 10-12 litrow na 100km przy czym wczesniej jezdzil jak za darmo 5-7 l...... Jak juz sie rozpedzi oczywiscie z gorki to na wysokich obrotach slychac syczenie i gwizdy "dzwiek turbiny".Myslalem ze to z okolic pompy paliwa, co wytlumaczylo by spalanie, jednak odkrylem ze dziweki pochodza z wydechu . Gwizda i syczy .W dodatku Przez okres od sierpnia czyli 07.16 zjadl 2,5 litra oleju. Nigdzie nie kapie bo nie ma plam zrobilem mu dolewke i jest ok.Raz wczesniej tez tak mialem ze wogole nie jechal ale w pewnym momencie bylo takie bum pow z wydechu i poszedl jak burza ale niestety tylko przez okolo 2 tyg pojezdzilem i problem wrocil. Iskra na wszystkich 4 cewkach jest. Ktos zyczliwy zasugerowal sprawdzenie swiec czy olej nie zalewa ale sprawdze to dopiero w weekend.
Wydaje mi sie ze cos jest zatkane i cos go blokuje tak jak by nie mogl wejsc na wyzsze obroty .
i jest to zwiazane z tym gwizdaniem z wydechu.
Powiedzcie mi co to moze byc mniej wiecej prosze i czy moge to zrobic we wlasnym zakresie bo do mechanika to sie chyba nie oplaca lepiej kupic inne tylko wole pokombinowac zanim kupie nowe bo sie przywiazalem przy czym zaznaczam nie znam sie na mechanice zabardzo ale jestem kumaty please help.
Pozdrawiam i czekam na wiecej opini bo do roboty trzeba jezdzic 