a co sądzicie o skrzyniach selespeed w alfach?
Fan Alfy Romeo z Kraśnika
kupił 156. Automatika!
Wsiadł. But, pełen ogień, dzida!
A tryby, co z Selespeeda
wypadły, pozbierał szufelką z chodnika.
A tak serio, odwozilem kiedys klientowi stilo 2.3 selespeed, niby 170 kunia, ale czas w jakim selespeed zmienial biegi sprawial, ze rownie dobrze moglbym miec 80 koni w manualu.
A na temat automat czy manual, moim zdaniem automat na pewno oszczedza twoja energie, i oszczedza samochod, plynne ruszanie, na pewno dluzej pozyja przeguby, mechanizm roznicowy itd. Jest to rozwiazanie lepsze do codziennej spokojnej jazdy.
W Polsce najwiekszym problemem jest niestety poki co elitarnosc zakladow, co to naprawiaja, Kazdy uzytkownik ma zapas jakiejs gotowki na ewentualne nagle naprawy, ale wiekszosc ludzi odstrasza perspektywa naglego wylozenia 3-4 tysiecy w razie awarii, dlatego auta w automatach czesto sa duzo tansze na rynku wtornym.
Argument za brakiem pelnej kontroli i sportu w automacie w dobie dzisiejszej techniki jest wg mnie nietrafiony.
Podstawowym wg mnie argumentem przeciw automatowi to wlasnie jego skomplikowanie, ktore przerasta juz chyba najbardziej skomplikowany narzad auta jakim jest silnik.
Poza tym mnogosc rozwiazan technicznych sprawia, ze na rynek wchodzilo duzo bubli, jak polautomaty w autach typu yaris(choc spotkalem i w transicie), czy audi multitronic, wspomniany selespeed, czy nawet automaty w nowszych volvach, to skutecznie psuje opinie automatom u profanow motoryzacji, ale i w swiadomosc zbiorowej.
Ciekawostka jest rynek amerykanski, zastanawiam sie jakie sa koszty i problematycznosc naprawy automatu w USA, po intensywnosci ich wystepowania mozna by wnioskowac, ze w kazdym miasteczku 10-20 tys mieszkancow jest jakis Pan od automatow
Europejczycy jednak ponad wygode cenia sobie swiety spokoj zwiazany z bezawaryjnoscia manuali, dlatego poza prestizowymi egzemplarzami(gdzie czesto jest tylko automat) jest to u nas i sasiadow z zachodu od lat rzadko wybierana opcja.