Seat Cordoba 2003 1,4 BBZ
Problem tkwi w nie zawsze zapalającej się kontrolce ładowania. Gdy rano albo po kilkugodzinnej przerwie odpalam auto kontrolka ładowania zapala się, po odpaleniu gaśnie. Natomiast jak silnik popracuje to ponowne odpalenie auta nie zapala się kontrolka ładowania. Ładowanie poprawne jest przez cały czas. wacha się 13,9-14,4
Akumulator roczny sprawny. Wymieniony regulator napięcia. Efekt ten sam.
Podmieniłaem cały alternator , bez zmian. Kontrolka sprawna po podaniu masy na niebieski kabel zapala się. Napięca na alternatorze i akumulatorze te sam ( różnica do 0,2 V).
Nie mam pojęcia jaki jeszcze powód może być niezapalającej się kontrolki. Najdziwniejsze jest to że nie za każdym razem się zapala, ale ładowanie jest.
Może ktoś ma pomysł albo spotkał się z takim przypadkiem, to proszę o podpowiedzi.
Problem tkwi w nie zawsze zapalającej się kontrolce ładowania. Gdy rano albo po kilkugodzinnej przerwie odpalam auto kontrolka ładowania zapala się, po odpaleniu gaśnie. Natomiast jak silnik popracuje to ponowne odpalenie auta nie zapala się kontrolka ładowania. Ładowanie poprawne jest przez cały czas. wacha się 13,9-14,4
Akumulator roczny sprawny. Wymieniony regulator napięcia. Efekt ten sam.
Podmieniłaem cały alternator , bez zmian. Kontrolka sprawna po podaniu masy na niebieski kabel zapala się. Napięca na alternatorze i akumulatorze te sam ( różnica do 0,2 V).
Nie mam pojęcia jaki jeszcze powód może być niezapalającej się kontrolki. Najdziwniejsze jest to że nie za każdym razem się zapala, ale ładowanie jest.
Może ktoś ma pomysł albo spotkał się z takim przypadkiem, to proszę o podpowiedzi.
