Witam ,mam taki problem wczoraj jezdził i dziś rano chcę odpalić i nic ,po przękręceniu kluczyka słychać takie strzelanie i nic wszystkie diody się palą akumulator ,silnik,esp itp.
Był podłączany kablami z innego aku opla, i bmw i nic nie ma iskry na akumulatorze jak do klemy przytykałem kable ,2 rodzeje kabli i 2 różne auta nic nie pomogło zero rozruchu.
Dopiero na pych
zapalił ...
Pojechałem na test aku i mam sprawne wydruk pokazał wartość zmierzona 420A wartość znamionowa 358A
Żadnych błędów na kompie nie ma bo sprawdzałem.
Prędzej czasami też się to działo od miesiąca że nie chciał od razu zapalić dopiero za drugim razem zapalał.A teraz juz w ogólę nie zapala po zgaszeniu. Podobno powiedzieli mi jak mierzyłem aku że to zawieszające się szczotki na alternatorze.
Ma ktoś jakiś pomysł ?
Był podłączany kablami z innego aku opla, i bmw i nic nie ma iskry na akumulatorze jak do klemy przytykałem kable ,2 rodzeje kabli i 2 różne auta nic nie pomogło zero rozruchu.
Dopiero na pych
Pojechałem na test aku i mam sprawne wydruk pokazał wartość zmierzona 420A wartość znamionowa 358A
Żadnych błędów na kompie nie ma bo sprawdzałem.
Prędzej czasami też się to działo od miesiąca że nie chciał od razu zapalić dopiero za drugim razem zapalał.A teraz juz w ogólę nie zapala po zgaszeniu. Podobno powiedzieli mi jak mierzyłem aku że to zawieszające się szczotki na alternatorze.
Ma ktoś jakiś pomysł ?
