• Witamy na Forum Mechaników!
    Aktualnie przeglądasz stronę jako gość. lub
    Jako użytkownik uzyskasz pełen dostęp do forum oraz będziesz mógł tworzyć tematy oraz brać udział w dyskusjach.
    Gorąco zachęcamy oraz zapraszamy do rejestracji!

Ile za wykonana prace?

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
No i masz przyczynę twoich ,,zmartwień,,:p:D
w tygodniu pracują od 8.30-18
Nikt normalny nie przyjdzie ci do pracy, bo normalni ludzie szukają pracy, a nie ,,obozu pracy,,:meh:
Z doświadczenia wiem, że na takie warunki godzą się zazwyczaj ludzie którzy nic nie potrafią, lub mają jakieś przywary %... lub nie mają żadnych ambicji itp.
Po prostu twoja oferta jest skierowana do wąskiej grupy ludzi i na pewno nie są w niej pracownicy którym mógłbyś zaufać...:meh:
Sorry za szczerość...:D pewnie wolał byś żebym się razem z tobą poużalał...:p:D
 

Kris 29

Początkujący
Dołączył
19.11.2012
Postów
16
Punktów
1
Wiek
41
Jaka stawka. Taka by był zadowolony.

Ale zawsze po urlopie pieniążki w szafie, rozpiska za co ile i gdzie zapłacone i za co. Do złotówki się zgadza.....

no takich pracowników można docenić

No i masz przyczynę twoich ,,zmartwień,,:p:D
Nikt normalny nie przyjdzie ci do pracy, bo normalni ludzie szukają pracy, a nie ,,obozu pracy,,:meh:
Z doświadczenia wiem, że na takie warunki godzą się zazwyczaj ludzie którzy nic nie potrafią, lub mają jakieś przywary %... lub nie mają żadnych ambicji itp.
Po prostu twoja oferta jest skierowana do wąskiej grupy ludzi i na pewno nie są w niej pracownicy którym mógłbyś zaufać...:meh:
Sorry za szczerość...:D pewnie wolał byś żebym się razem z tobą poużalał...:p:D
sory ale sie z tobą nie zgodzę, uważasz że 3500-4000 tys do ręki to mało plus opłacony zus i nowoczesnie wyposażony warsztat? jeśli pracownik chciałby więcej to powinien się wykazać i pokazać mi że mam z niego x2 albo x3, nie wiem w jakim regionie pracujesz ale tu takie kwoty są marzeniem dla niejednego pracownika - na siłę nikogo nie trzymam
 
Ostatnia edycja:

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Ale zawsze po urlopie pieniążki w szafie, rozpiska za co ile i gdzie zapłacone i za co. Do złotówki się zgadza.....
:eek: O... kurde... ja zawsze myślałem, że jak sam zostaję na warsztacie to jest normalną rzeczą, że kasa i papiery się zgadzają...i nie potrzebowałem do tego żadnej inwigilacji... chyba za uczciwy jestem...:p:D
 

toomii76

toomi
Dołączył
2.11.2014
Postów
13408
Punktów
6886
Miasto
turek
WWW
www.takniewiele.pl
no takich pracowników można docenić
pracowałem kiedyś w jednym miejscu. jak dochodziło do płacenia za części, zawsze był problem, bo brakowało w kasie pieniędzy. przynosiłem z domu, bo chciałem być uczciwy wobec hurtowni (teraz mi się to spłaca podwójnie):)

raz moja ''szefowa'', oburzyła się strasznie, gdy chciałem odebrać swoje pieniądze z kasy firmy, i powiedziała słowa które pamiętam do dziś: "jak już zapłaciłeś, to po co chcesz je z powrotem?''

he he, następnie rzuciłem wszystko i pojechałem w Bieszczady :)
znaczy, przeszedłem na swoje :D
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
na siłę nikogo nie trzymam
Oczywiście, że nie trzymasz, ale i lepszych nie masz do wyboru...:meh:
Spróbuj wykonać taki eksperyment- zostań przy takiej stawce, ale na 8 godzin- co najwyżej możesz zrobić 2 zmiany np. nakładające się na siebie jeżeli chcesz nadal mieć otwarty warsztat w takich samych godzinach, a zobaczysz, że to o pracę u ciebie się będą bić...:D
 

krispar

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
15.01.2018
Postów
717
Punktów
140
Miasto
Warszawa
WWW
www.czerwinska12.pl
Chyba mierzysz siły na zamiary. Wychodzi na to że masz 5 stanowisk i czterech głąbów. Samemu sobie nie poradzisz. Nie wiem na jak samodzielni oni są ale wydaje mi się że nie bardzo. Pewnie tracisz czas na diagnozę, zamawianie części, jeszcze czasami pewnie przyjdą nie te, a oni siedzą.
Coś tu kręcisz bo każdy z nich powinien zarobić z jednego stanowiska ok. 200zł dziennie SAM!!!!!!! Trzy wymiany klocków no chyba że plac aut to ty masz cały ale szrotów z których kasy zero. Trzeba rozgraniczać naprawy. I wiem gdzie tkwi problem, długo terminowe prace tobie się nie opłacają. Bo cały zarobek idzie psu w dupe na wynagrodzenia. Jak tak się chwalisz to wybieraj same szybkie gówna klocki, tarcze jak w norauto. Jeszcze k.....wa żadnych poprawek po nich, bo jak tak jest to na ch......j ci oni. Dajesz procent to jest wtedy najlepszy argument do zap. ....nia i przykładania się. Dał dupy niech poprawia i płaci. Musi być odpowiedzialność za to co się robi. To nie jest lekarz lub urzędnik skarbowy.
Żona dobrze ci mówi nie nadajesz się do tego. Za dużo spraw na głowie. Nie rozumiem argumentu że klienci wolą abyś ty naprawiał auta, to na grzyba ci pracownicy, przecież to jest jedna firma, ty dupą i renomą świecisz. Każde stanowisko powinno zarobić na siebie i troszkę na ciebie, resztę ty dobijasz sam.
Nawet warsztat 24 ci nie pomoże. Brak organizacji i pracownicy co w ch......ja walą a ty się tak dajesz.
Lepiej się martwić że nie przerobisz roboty niż jak by jej nie było.
Ciekawi mnie jedna rzecz, jak będziesz płakał jeśli będą przestoje.
Nie gniewaj się ale z opisu przerasta cię być szefem. Tu trzeba mieć twardą dupę. Dotacje, unia cuda wiaki 50 stanowisk lecz reszty brak.
Miałem kiedyś propozycję na 15 stanowisk 20 tysięcy samego czynszu, a gdzie reszta. Zrezygnowałem, nie nie moja liga. Wole mieć dwa, przynajmniej mniej stresu. I tak samo ci radzę.
 

hiwat

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
2.07.2015
Postów
894
Punktów
294
Miasto
Tarnów
Masz rację mechanika to jest to co lubię robić...:D i jednocześnie moja zguba:meh:, bo jak tylko pracodawca wyczuł, że lubię to robić to dostawałem takie prace co inni nie chcieli, a niestety nie zawsze to szło w parze z $$...:meh:i zazwyczaj kolidowało z życiem prywatnym...:meh:
Z pracownikami różnymi też masz rację...:D doświadczałem tego jak szef se wyjeżdżał na urlop, a ja musiałem pilnować ,,orłów,, i odpowiadać za nich...:meh: więc tak nie do końca patrzę tylko z perspektywy pracownika:D
Kolejnym tematem jest zupełny brak poszanowania dla czasu prywatnego pracownika (nie mówię już o urlopie !) przez szefów... bo wydaje się im, że jak już kogoś zatrudniają to ten ktoś powinien rzucić wszystko i siedzieć od rana do nocy w warsztacie:meh: a może ktoś chciałby jeszcze coś porobić po pracy- nie wiem np. pograć w piłkę z dzieciakiem- a nie ma siły, bo jest zjechany jak koń po westernie...:meh: taka postawa szefa zdecydowanie demotywuje i taki pracownik w pracy jak tylko będzie miał okazję to będzie ściemniał...

To co piszę to są tylko moje doświadczenia osobiste, a nie żadne opowieści dziwnej treści... tak po prostu było:D
Myślę, że wszyscy (albo prawie) jesteśmy dorośli, więc nie ma co owijać w bawełnę- tylko mówić jak jest... bo medal ma dwie strony:D

To ci się chwali...:DNadal unikasz odpowiedzi po ile robią w tygodniu...:D

Więc może czas na następny krok ? ...Dotacja i samodzielna dzttiałalność ?.. zobaczysz szystko z innej perspektywy ... sam wtedy oceniasz ale obawiam się że czasu dla siebie i rodziny będziesz miał jeszcze mniej.. niestety ..
 

pajak100

SuperMechanior
Dołączył
9.03.2014
Postów
164
Punktów
54
Wiek
48
Miasto
Płock
WWW
www.carturbo.pl
U mnie z rzeczywistej pracy z 8 godzin ludzie pracują po 5,5 godziny. A to kawka , a to śniadanko, a to catering jakiś unik do kibelka i spowolnienie jak pojadę po części. Cały czas przyjeżdża A.Partner i Inter Cars i moje minimum trzy wyjazdy dziennie do Carsu. Jest 4 pracowników trzy podnośniki , długi kanał na busa i jedno stanowisko na elektronikę lub szybki rozrząd, do tego jakaś pseudo lakiernia na wypadek dzwona jak klient zapłaci 400 zł za element. Obsługujemy flotę 12 - sprinterów i robimy remonty 1.8 , 2.0 tfsi - poszerzanie kanałów na pierścienie w tłokach - jeden w miesiącu. Jakoś to się kręci , ale szału nie ma.
 

krispar

Zweryfikowany Mechanik
Dołączył
15.01.2018
Postów
717
Punktów
140
Miasto
Warszawa
WWW
www.czerwinska12.pl
z tego co piszesz widać że jesteś pracownikiem nie pracodawcą i obawiam się że patrzysz ze swojego punktu siedzenia a pracownicy są rożni .. nie każdy ma takie podejście z pasją do pracy jak Ty

Czytając wypowiedzi kolegi Woodoo to podchodzi z pasją do pracy tylko cały świat go nie rozumie. Co chwila się zwalnia, nie wiem jak teraz ale pewnie miejsca długo nie zagrzeje. Każdy szef to oszust, nie płacący mu tyle ile by chciał, za pracę z pasją. Według jego mniemania gro warsztatów oszukuje klientów nie naprawiając aut zgodnie ze sztuką i jego sumieniem.

Też bym się w k......wił jakby taki pracownik wymieniał mi klocki 1.5 h no bo trzeba zrobić z pasją, pewnie z zaciskami, płynem włącznie i jeszcze był ślepy że końcówka ma luz, bo nie widział (nie chciał) przy zdjęciu koła. Przecież szef kazał zmienić klocki, a resztę ma głęboko w dupie, bo ma płaconą dniówkę.
Wcale się nie dziwie że kolega Woodoo dostaje same miny, pewnie nie jest lubiany przez innych. Bo z jego rozumowaniem to wszyscy są Janusze, a tylko on jest de best.
Proponuję samemu otworzyć interes i przy takim podejściu do pracy, wymienić przez cały dzień dwa komp. klocków zarobić 120zł opłacić Zus, podatki, czynsz w Warszawie!!!!! I chwalić się na forum jakim to nie jestem (głodnym) mechanikiem.
Klient i tak tego nie doceni, bo jak wyjedziesz mu że przy wymianie klocków trzeba zdjąć jarzma, wyczyścić, tarcze wymienić lub przetoczyć bo mają rant, a większość ich ma, sprawdzić płyn i za usługę policzyć 300zł to cie wyśmieje. Bo gdzie indziej zrobią za 50zł. A widziałem trzy razy założone blachą w tarczę. Rynek sprowadzi go szybko na ziemię. Nie pomyśleć sobie zaraz w drugą stronę, bo na tarcze żyletki nie zakładam nowych klocków, jak nie ma kasy nie oddaje auta lub popisuje on cyrograf. Prowadnice stoją tak samo cena wzrasta i czasami jest kłótnia dlaczego? no bo hamował. Szczególnie z tyłu jest loteria.

Pracując na swoim trzeba różne kwestie rozgraniczyć i życie uczy że twoja fachowość idzie czasami na dalszy plan, a jeśli uprzesz się na fachową, książkową naprawę tak prawilnie to musisz wziąć odpowiednie pieniądze za swoje czynności i dodatkowe części. On pojedzie gdzie indziej, a ty będziesz siedział i patrzył się w ściany, tu jest pies pogrzebany. Klient się nie zna i głównie patrzy na cenę.
Uciekając z kosztów aby go przyciągnąć, warsztaty mniej lub więcej podcierają dupę szkłem. Tylko doświadczenie i wiedza podpowiada tobie gdzie pewnych kwestii nie przeskoczymy, a gdzie możemy uciąć trochę z kosztów. Nie trzeba patrzeć ślepo w książkę co pisze, tylko mieć jeszcze własny rozum. A chwalenie się na odległość przez forum, mnie śmieszy, wkurza i żenuje. Najlepiej niech taki wielki mechanik zaprosi takiego Janusza to go może czegoś nauczy, bo chłopina żyje w nieświadomości.

Kolega napisał godziny pracy 8.30-18.00 więc nie rozumiem gdzie tu jest wykorzystywanie pracownika. Normalne godziny otwarcia są od 8.00- 17.00 czyli chłopaki pracują 0.30 h dłużej niż zwykle. Odlicz przerwę to się wyrówna.
Jak wyczytałem propozycję pracy zmianowej to mnie z kapci wyrwało.
Moim zdaniem kolega kris29 jest za dobry, płaci ok jak na ich podejście do pracy. U mnie tygodnia by nie wytrzymał, nawet nie muszę być w pracy, wiem ile co trwa. Dać palec to całą rękę w pier.........li.
Ja bym dał 1500zł i 30% wtedy chęci do pracy by się znalazły, teraz ma 2500zł i mu się nie chcę. I finansowa odpowiedzialność za skuchy, bo jak spier........li rozrząd i popracuje miesiąc za darmo, szybko się nauczy. Ktoś tutaj napisał zostaw najmądrzejszego, resztę pognaj.
Żebym ja przez kogoś w długi wpadał, jakiś żart chyba. Tylko we dwójkę po co ci cztery stanowiska, trochę nie przemyślany plan i bez obrazy i ten wiek jeśli końcówka nicku 29 to są lata. Lepiej czasami małą łyżką ale stale, niż chochlą z ryzykiem i nerwami. Roboty nie przerobisz, kobiety nie prze?, wódki nie przepijesz. Ale bardzo mi się podobają chęci mieć coś swojego, rozwijać się, tylko nie zawsze tak wychodzi jak by się chciało.
Ja za młodego miałem odwrotnie, na procencie zarabiałem tyle że szef jak mi płacił to mu ręce latały, potem zaczął oszukiwać i się rozeszliśmy. Już wtedy nauczyłem się jaką naprawę brać, aby zarobić i się nie na robić:D bo z rana miałem taki wybór.

Każdy powinien pracować na swoim, wtedy zobaczy co to dbanie o klienta, rozmowa z nim, uczciwość, szybkość, diagnoza, papierologia, a wszystko po to aby godnie zarabiać i mieć satysfakcję z tego. A nie iść na 9 h do fabryki i mieć wszystko w dupie. Czasy komuny minęły, trzeba troszkę inicjatywy ze swojej strony, to nie jest taśma w Fso. Inna rzecz że są dwie strony medalu, pracodawcy też oszukują i to często, trochę warsztatów zaliczyłem. Ogólnie są duże koszta utrzymania pracownika, bo pracownik nie widzi ile de facto sam musi na siebie zarobić.

Zaraz będę atakowany że jestem partacz, Janusz, złodziej w dupie to mam, ja tam wiem swoje i żyje w realu, a nie w necie. Najlepiej w ogóle się nie wypowiadać niż mądrzyć, internet to jest łatwy sposób na podbudowanie swojego ego, bo nikt tego nie sprawdzi.
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1618
Punktów
341
Miasto
Piaseczno
KRISPAR "Warszawa sie nie opier....dala" jak to mówi mój znajomy:):) polubiłem bo choć długie to z sensem:) też mam czasem ochote napisać tyle co ty ale.... nie chce mi się i tak jak to uchwyciłeś w necie i tak wyzwą i zduszą twoją wypowiedz , nawymyślają od januszy, garażowców, szopiarzy i innych zwierząt. Pewnie dlatego nie kłócę się z nikim tylko uznaję zasadę" mój spokój twoja racja" a co tam, życie zweryfikuje takiego pacjenta:p
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
O... ale kolego krispar pojechałeś po mnie...:D ale nie mam za złe, bo cenię uzasadnioną krytykę:D to porozmawiajmy na fakty:D
Piszesz:
Kolega napisał godziny pracy 8.30-18.00 więc nie rozumiem gdzie tu jest wykorzystywanie pracownika. Normalne godziny otwarcia są od 8.00- 17.00 czyli chłopaki pracują 0.30 h dłużej niż zwykle. Odlicz przerwę to się wyrówna.
Raczej nie znasz kodeksu pracy... dzień roboczy to jest 8h z 15 minutową przerwą, natomiast następna godzina pracy to jest +50%- przykro mi, że ci zawsze wmawiano, że jest inaczej, a ty w to uwierzyłeś...:D
Inna rzecz że są dwie strony medalu, pracodawcy też oszukują i to często, trochę warsztatów zaliczyłem.
Piszesz, że ja zmieniam pracę itp., ale jak widać ty też nie jesteś lepszy:D choć pewnie zmieniałeś ją z tego samego powodu co ja:D
Ja za młodego miałem odwrotnie, na procencie zarabiałem tyle że szef jak mi płacił to mu ręce latały, potem zaczął oszukiwać i się rozeszliśmy.
No widzisz ja nie tylko za młodego tak pracowałem, ale większość mojego życia- dlaczego ? bo tak wolałem i to ode mnie zależało ile będę miał $$:D + do tego może cię to zdziwi, ale jeszcze na swoich narzędziach-dlaczego tak ?- po prostu zawsze wolałem mieć swoje niż się prosić tygodniami szefa o kupno- a tak po prostu sam dbałem o wyposażenie...

Być może źle zrozumiałeś moje poprzednie wypowiedzi, ale nic nie mam do ludzi co chcą pracować po 9 a nawet więcej godzin... niech pracują- dla mnie to mogą se w koncie warsztatu postawić polówkę i tam nawet spać... to ich sprawa:D
Pewnie też źle zrozumiałeś czasy napraw np. wymiany klocków- podałem przykłady, a ty to odczytałeś na serio... sam wiesz, że jak bym tak pracował na % to bym na suchą bułkę nie zarobił...
Co nie oznacza, że niektórzy tak nie pracują...:p:D fajka co 0,5 h- kawusia, poobgryzane paznokcie przez ch..ja od ciągłego trzymania łap w kiermanach itp.- ja natomiast nie palę, nie piję kawy- ale za to chcę przyjść do pracy i po prostu zrobić co mam zrobić w 8h, bez pier...nia po kątach, obojętnie czy będę na stałej pensji czy %... i po prostu wrócić do domu, bo POZA PRACĄ TEŻ MAM ŻYCIE... co nie oznacza, że nie mam prawa lubić tego co robię... NIE ROZUMIEM DLACZEGO TAK CIĘŻKO TO ZROZUMIEĆ ???:eek:
i jeszcze był ślepy że końcówka ma luz, bo nie widział (nie chciał) przy zdjęciu koła. Przecież szef kazał zmienić klocki, a resztę ma głęboko w dupie, bo ma płaconą dniówkę.
Tu to już trochę pleciesz jak potłuczony...:meh: pewnie nie wiesz co to jest czek lista- to ci wyjaśnię- obojętnie co byś nie robił przy aucie to zawsze wykonujesz taką podstawowy przegląd- opony, klocki, organoleptyczny ogląd zawieszenia, światła itp.- nie jest tego dużo- mieści się to na jednej stronie A4- podczepionej po prostu do zlecenia...:D
Drugą opcją jest to, że jak robisz na % to im więcej znajdziesz to wiadomo, że są to twoje zarobione $$...:D
Wcale się nie dziwie że kolega Woodoo dostaje same miny, pewnie nie jest lubiany przez innych.
Z tym nie lubieniem to masz trochę racji...:D, bo ja zamiast chodzić ze współpracownikami na fajka lub kawę lub stać i gadać opartym o auto to wolałem pracować... nie mówiąc o tym jak szef gdzieś wyjeżdżał i mi pozostawiał pilnowanie interesu... to wtedy się zaczynało...
Dlaczego dostaję jak to nazwałeś ,,miny,, bo mam taką naturę, że się nie poddaję... i to jest to czego często nie lubię u siebie, bo zamiast tak jak inni po prostu powiedzieć, że nie umiem czegoś zrobić... więc w konsekwencji to ja dostaję takie roboty, bo ja ,,umię,,...:meh:

Moim zdaniem kolega kris29 jest za dobry, płaci ok jak na ich podejście do pracy. U mnie tygodnia by nie wytrzymał, nawet nie muszę być w pracy, wiem ile co trwa. Dać palec to całą rękę w pier.........li.
Ja bym dał 1500zł i 30% wtedy chęci do pracy by się znalazły, teraz ma 2500zł i mu się nie chcę. I finansowa odpowiedzialność za skuchy, bo jak spier........li rozrząd i popracuje miesiąc za darmo, szybko się nauczy. Ktoś tutaj napisał zostaw najmądrzejszego, resztę pognaj.
Nie przypominam sobie żebym napisał, że kris źle płaci i też jestem zdania, że za mało wymaga od swych ,,orłów,,:D napisałem tylko, że ma za dużo godzin...
A co do odpowiedzialności to nie będę pisał, bo sam wiesz jak to jest jak się pracuje na %...
Jak wyczytałem propozycję pracy zmianowej to mnie z kapci wyrwało.
A co w tym takiego dziwnego ??? Rozumiem, że nie miałeś nigdy okazji tak pracować... a ja pracowałem 1 zmianę miałem 6-14 jeden tydzień, a drugi 13-21 i moim zdaniem to nie jest takie głupie rozwiązanie jak chce się mieć tak długo otwarty warsztat... ale ty to pewnie wolał byś żeby pracownicy siedzieli po 20 h w robocie...ale jak ktoś lubi- to jego sprawa...:D

Nie będę więcej pisał, bo i tak tego pewnie nikt nie czyta...:p:D
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1618
Punktów
341
Miasto
Piaseczno
doczytałem do końca i pewne jest to żeby pracować wedle własnego uznania , a co po pracy to twoje:)
 

Dawidek126

SuperMechanior
Dołączył
12.05.2014
Postów
1618
Punktów
341
Miasto
Piaseczno
Panowie/koledzy a czy waszym zdaniem jak ktoś pracuje na stałą pensje to się opieprza a jak na % to zapierdziele?? u mnie jest tak że każdy ma inny system płacy... jak ktoś ma stałą pensje to wydaje mi się że trochę jakby we włoski strajk wchodził ale to też od ludzi zalezy jakie maja podejscie, bo mało jest takich co doceni "stałe" pieniądze"... z drugiej strony lepiej dać chyba stałe pieniądze żeby było dobrze zrobione niż na % żeby po 2 sprzęgła dziennie robili bez dokręcania docisku na wszystkie śrubki:p
 

WOODOO

SuperMechanior
Dołączył
25.08.2014
Postów
6870
Porady
2
Punktów
3075
Moim zdaniem czy ,,stałka,, czy % to już jest indywidualne dogadanie...:D
 
Do góry Bottom